Gość: kacz
IP: 213.17.170.*
02.08.05, 22:03
Oczywiście litanię niudanych transferów piłkarzy zagranicznych można mnożyć,
mnie przyszło do głowy choćby nazwisko Eduarda Bałtroszewicza, wysokiej klasy
fachowca od wybijania piłki, któremu po kilku meczach podziękowano, ponieważ
inaczej zrobiłby sobue krzywdę na boisku, nie mówiąc o piłkarzach choćby z
USA. Jestem i będe kibicem Wisly i zyczę jej jak najwiekszych sukcesów. Nie
zmieia to faktu, że z niepokojem obserwuję to co sie dzieje i obawiam się ,
że moge dozyć czasów, że zamiast klubu Wisła Płock powstanie klub Monte Negro
Płock, albo Serbowia Płock. Tak sobie myślę, na ile wysokiej klasy napastnik
nazwiskiem Zelić (albo Zilić, sam nie wiem) z wielką przeszłością w klubach
europejskich będzie bardziej integrował się z klubem i będzie po prostu
lepszy od takich zawodników jak Klaudiusz Ząbecki bądź Bartłomiej Grzelak,
ktorych się lekką ręką klub pozbywa. Ile jeszcze bramnek będziemy musieli
stracic po błedach wybitnego zawodnika nazwiskiem Colakovic, ktory
niejednokrotnie sprawia wrażenie jakby na boisku znalazł się zupelnie
przypadkiem. Argumenty o tym, że tego rodzaju zawodnicy sa tański mnie
zupełnie nie przekonują, bo nixc nie stoi na przeszkodzie aby wynagrodzenia
zawodnikow, tak jak w każdej normalnej firmie uzależnić po prostu od
osiągniętych wyników. Odszczekam to wszystko w sytuacji pięknej gry naszego
zespołu i osiąganych przez nia wyników, choć na moje oko, jedynym zawodnikiem
zagranicznym,z którego możemy mieć jakąkolwiek pociechę jest Belada. Reszta
dla mnie jest milczeniem i oby tylko potwierdzenie moich słow nie nastąpiło
już w pierwszym meczu pucharowym, którego ja już się boję. Bo kompromitacji
się boję....