amberek66
19.09.10, 12:45
Postanowiłam opisać tę historię, może niektórzy się zastanowią, zanim polecą z tym biurem .Nam Itaka sprawiła przykrą niespodziankę, ponieważ dopiero podczas transferu z lotniska dowiedzieliśmy się, że jedziemy do zupełnie innego hotelu, niz ten za który zapłacilismy. zamiast do Alary West - to do Alary Park. Ot, drobna różnica w nazwie. I kolosalna, jeśli chodzi o polożenie, plażę, widoki, czyli to, na co się nastawiliśmy. Pani rezydentka podawała różne wersje powodów tej zmiany, a to, ze problemy techniczne w hotelu, a to, ze święto i hotel tylko dla Turków. Ani razu nie padło słowo "przepraszam" .Następnego dnia na zebraniu z nią przypadkiem dowiedzielismy sie od inych osób, które spotkało to samo, a które bardziej aktywnie okazywały swoje niezadowolenie, że rezydentka proponowała im " w ramach rekompensaty" darmową wycieczke do delfinarium, w zamian za podpisanie oświadczenia, że nie wniosą reklamacji. Nam nic nie proponowała, dopóki nie zaczęliśmy z nią dyskutować. A z delfinarium i tak nie skorzystaliśmy. To, że dostaliśmy w tym hotelu najgorsze pokoje, to już szczegół ( stary budynek, zapach stęchlizny, niski parter, taka ciemna nora ), na szczęście 2 dni potem zmienilismy je w recepcji. W tym samym terminie była grupa objazdowa z Itaki, która cała szykowała sie do pisania reklamacji. Reasumując - jakoś już nie mam ochoty na kolejne wczasy z Itaką.