sylwia86zaw
08.11.11, 12:03
Witam w tym roku we wrześniu byłam w hotelu Ilayda (nie mylić z Ilayda Club). Położony jest całkiem fajnie, przede wszystkim wszędzie jest blisko (market, centrum, sklepy, pizzeria). Nie polecałabym mieszkać w hotelach przy samej promenadzie bo można się nieźle wkurzyć jak 24h jest głośno. Hotel nie jest jakiś wytworny, wręcz przeciwnie, ale jeżeli spędzacie czas na wycieczkach i wyprawach na własną rękę, to szkoda pieniędzy na ekstrawagancję, z któej i tak nie będziecie mieli czasu korzystać. Pracują tam sympatyczni ludzie, tworzą fajny klimat i za to im chwała, nad basenem jest ok, bar nie powala, ale jest się czego napić. Największy problem jest z pokojami, ja swój dla przykładu nakręciłam, bo wiem, ze o tym miejscu nie ma zbyt wielu informacji.
podroznik.tv/hotele/1378/pokoj-nr-900-blok-C
podroznik.tv/hotele/1374/lazienka-pokoju-nr-900blok-C
podroznik.tv/hotele/1379/pokoj-nr-900-blok-C
Wybierajcie Blok C (ewentualnie D), bo jest najlepszy, nie zostawajcie w budynku głównym bo tam są najgorsze pokoje. jeżeli w bloku C traficie pierwsze piętro, na pewno nie będziecie narzekać, poddasze wygląda, tak jak na filmie przedstawiłam. Basen jest jeden, zjeżdżalnia działa 2-3 h dziennie, ale wystraczy. Wygląda przyzwoicie, codziennie wieczorem jest dodawany do niego chlor: podroznik.tv/hotele/1373/basen-hotelu. Nie pijcie z kubków, które znajdują się w hotelu, lepiej zainwestować 1, 5 lira (około 3 zł) i w markecie kupić własne kubki, szklane i samemu je myć-wierzcie mi, że to dużo lepszy pomysł. W barze: gin, wódka, wino, piwo, raki, napoje strasznie słodkie [cola, gazzos (ich Sprite), tonic od święta)]. W restauracji jedzenie dosyć monotonne, wszystko zależy od szefa kuchni, dodatki do mięsa super, sałatki bez smaku, bez sosów, coś strasznego, najlepsze dania w soboty, zupy dwa razy dziennie, każda inna, bardzo dobre. Słodycze przeokropnie słodkie, owoce pyszne, ale mało. Z napoi polecam kawę i herbatę.
Marmaris jest super miejscem, ale jeszcze lepszym jest Icmeler (dolmusz kosztuje 2,5 lira, plaże ładniejsze, miejscowość dużo spokojniejsza). Promenada zadbana, roślinność cudna, Turcy wcale nienachalni. Nikt nie stosuje się do zasad ruchu drogowego, poza staniem samochodów na czerwonym, więc sygnał zielonego światła dla pieszych nie obowiązuje, miejcie oczy dookoła głowy, bo łatwo wpaść pod samochód.