Gość: Johny721
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.06.12, 20:20
Właśnie wróciliśmy z tego hotelu i w naszej opinii hotel ten z De Luxe nie ma nic wspólnego.
Powinien mieć maksymalnie 4 gwiazdki. Na pierwszy rzut oka jest fajny. Ale wszystko tkwi w szczegółach:
- bardzo wolne i duszne windy, które są sauną
- wyposażenie pokoi znacznie gorsze niż w tańszym bliźniaczym hotelu Leodykia.
- pokój z widokiem na morze może oznaczać widok na neon hotelu Leodykia. Za bardzo dużego tipa przenieśli nas do pokoju z centralnym widokiem na morze ( za który już raz zapłaciliśmy).
- soki z automatu. Za świeżo wyciskane trzeba zapłacić 2 EUR.
- lody w tym hotelu oznaczają maksymalnie dwie gałki ( waniliową i czekoladową) przy basenie w pomiędzy 11 a 12. Później można sobie kupić.
- bardzo niemiła obsługa.
- mini bar w tym hotelu oznacza tylko trzy puszki napojów gazowanych na cały pobyt.
- jedzenie nie jest wcale tak rewelacyjne.
- byliśmy w czasie Euro 2012. W czasie meczy Polaków wyłączali klimatyzację w Point Barze.
Jak grali Niemcy klimaytyzacja działała super.
- mały ogród zagrodzony taśmami, żeby przypadkiem ktoś nie wszedł na trawę.
Spędziliśmy tam dwa tygodnie i były to pierwsze wakacje, gdzie marzyliśmy żeby się już skończyły. Byliśmy już w kilku hotelach klasy De Luxe i ten jest zdecydowanie najgorszy.
Za te pieniądze można naprawdę pojechać do o wiele lepszego hotelu.
W zeszłym roku byliśmy w o wiele tańszym hotelu w na Riwierze Tureckiej. W naszej opinii był on bajką w porównaniu z Arycandą.
Jeżeli bardzo chcecie jechać do hotelu Kirmana wybierzcie Loedykię. Zapłacicie mniej kasy a hotel jest o wiele lepszy niż Arycanda.