Gość: index
IP: *.dynamic.chello.pl
19.07.12, 21:36
właśnie wróciliśmy z wakacji z Riwiery Tureckiej. W tym roku zdecydowaliśmy się na wczasy z biurem TUI - bardziej ze względu na hotel niż samo biuro. Generalnie wypoczynek jak najbardziej udany, hotel jak za cenę jaką zapłaciliśmy był ok. Jedyne co mogę zarzucić to opieka rezydencka biura a właściwie jej brak. Po przylocie do Turcji na lotnisku były proste słowa od Pań z biura - jaki hotel? kiedy odpowiedziałam Pani chamskim tonem zapytała czy na pewno jestem pewna - zatkało mnie, ale odpowiedziałam, że tak. Potem został wskazany autokar. Kiedy już wszyscy dotarli Pani krótko zakomunikowała że teraz kierowca rozwiezie nas do hoteli i tam mamy dać bilety pobytowe i tyle. Pani zniknęła (dostaliśmy broszurki info dotyczące wycieczek i spotkania). Kierowca był Turkiem i praktycznie w ogóle nie znał angielskiego. Po drodze załatwiał jakieś swoje sprawy i chyba nie bardzo wiedział gdzie był nasz hotel przy czym bardzo upominał się o napiwek. Spotkanie z rezydentką było następnego dnia wieczorem - Pani opowiedziała dwa słowa o Turcji no i o wycieczkach. W sumie nie ma jej czego zarzucić z tym że o samym hotelu nic nie powiedziała. W dniu wyjazdu przyjechał autokar (bez rezydenta) z kierowcą który tylko odhaczył nazwiska i w sumie to koniec opieki biura TUI - jesteś na lotnisku radź sobie sam.
Podsumowując : nie byliśmy pierwszy raz na wakacjach i doskonale potrafiliśmy się odnaleźć w sytuacji , ale brakowało nam choć pozornego zainteresowania ze strony biura TUI. W zeszłym roku będąc z Wezyra rezydent towarzyszył nam w obydwie strony, podczas podróży z lotniska do hotelu rezydentka opowiadała nam o Turcji, udzielała wskazówek i podstawowych informacji. Może się czepiam, może TUI tak ma i np oszczędzają na opiece rezydenckiej skoro zawsze można zadzwonić albo znaleźć rezydenta na dyżurze. Mimo wszystko krótka informacja o hotelu - co przysługuje w ramach all, jakie drinki, gdzie jest restauracja itp. - to naprawdę nie trwa długo. (pewnie powiecie, że to przecież w opisie hotelu było). Czułam się trochę olana przez TUI mimo, że nie było mi to potrzebne, ale jednak. No cóż, to był pierwszy raz z TUI i generalnie nie mówię nigdy więcej, ale w przyszłości poważanie się zastanowię.