Dodaj do ulubionych

leki do Turcji!!!???

23.08.05, 11:32
czy oprócz nifuraksazydu kupowaliście jakieś doraźne leki, które się przydały
i pomogły?? Jadę na 2 tyg.niezorganizowanej wyprawy we werześniu, mam zamiar
jeść wszystko i boję się o perturbacje żołądkowe,,,,ale czy powinnam wiedzieć
coś jeszcze...podróżnicy doradzie...
bonsai
Obserwuj wątek
    • Gość: nosek Re: leki do Turcji!!!??? IP: *.acn.waw.pl 23.08.05, 11:36
      Mam wrażliwy żołądek a jakoś nic mi sie nie przytrafiło, nawet po wypiciu
      średnio świeżego ayranu od wiejskiej baby. Z resztą tam też są apteki.
    • moriach Re: leki do Turcji!!!??? 23.08.05, 14:34
      Gorzka żołądkowa ;)
      • tomaszczu Re: leki do Turcji!!!??? 23.08.05, 16:35
        Jesli jedziesz na dwa tygodnie i zamierzasz jesc wszytko to radze Ci wziac duzo
        wegla, wodki i jeszcze Luperamid (czy jakos tak to sie nazywa). Codziennie
        przed kazdym posilkiem najlepiej wypic lufke wodki. Ja tam zjadlem Kebaba i
        mnie popedzilo wiec uwazaj. Przede wszytkim wez leki na biegunke.
        • Gość: Jarek Re: leki do Turcji!!!??? IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 23.08.05, 20:03
          W Turcji, podobnie jak w Egipcie czy Tunezji, problemem jest woda (ta z kranu)
          a ściślej mówiąc flora bakteryjna w niej zawarta, zupełnie nieszkodliwa dla
          tubylców i wymagająca czasu na przyzwyczajenie się od naszego układu
          pokarmowego, czasu który jest niestety za krótki, gdy przebywamy tam na
          urlopie. Jeżeli więc zamierzasz jeść wszystko będą czekały Cię sensacje
          żołądkowo-jelitowe. Jedynym skutecznym sposobem jest wystrzegania się tego
          wszystkiego co miało kontakt z kranówą np: sałatek, drinków (kostki lodu!),
          owoców z których nie można obrać skórki (płukanych i mytych kranówą!). Między
          bajki możesz włożyć mity o wysokorocentowych napojach, które niby zabijają
          szkodliwe bakterie. Proponuję zabrać takie leki jak: nifuroksazyd (zwalczający
          biegunkę w wyniku działania przeciwbakteryjnego) a w razie wymiotów diphergan
          lub fenactil. Wszystkie te leki dostępne są niestety na receptę. Nie daj się
          zwieść telewizyjnej reklamie leku o nazwie loperamid, który jest dostępny bez
          recepty i który nie likwiduje przyczyny biegunki a działa tylko objawowo
          zatrzymując perystaltykę jelit na jakiś krótki czas. Przeżyłem pobyty kolejno w
          Tunezji, Egipcie i Turcji - poza tym pierwszym krajem, gdzie zapłaciłem frycowe
          w wyniku niewiedzy dotyczącej konsumowania sałatek, w pozostałych dwóch nie
          miałem większych problemów przy zastosowaniu się do tych zaleceń, o których
          wyżej napisałem.
          • bonsai05 Re: leki do Turcji!!!??? 24.08.05, 09:02
            dzięki za info, zrobiłam rozeznanie wśród kompanów, którzy jadę już na taką
            wyprawę po raz 4 i powiedzieli, ze cokolwiek bym nie jadła i jak bym nie
            uważała, zemsta dopadnie mnie na 100%. Może dlatago,że przweidujemy trochę
            ekstremalną wyprawę.
            Nic przeżyłam Tunezję, przeżyję Turcję
            Dzięki za waszą rozległa wiedzę
            ;0)))
    • bonsai05 Re: leki do Turcji!!!??? 24.08.05, 09:31
      podczas biegunki można również zaopatrzyć się w Gastrolid lub Salotannal,
      Saltoral...Niektórzy wspomoinają o Imodium Instant jako dobtym leku na
      biegunkę...Dodam tylko, na podstawie dośw. znajomych i obszernego wykładu
      farmaceuty, jak działa Nifiroksazyt stwierdzam,że jest najlepszy-
      • Gość: kamyczek Re: leki do Turcji!!!??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.08.05, 10:00
        Na wszelki wypadek mozna cos ze soba zabrac. Ja bylam w Turcji, jadlam
        wszystko:salatki,kebaby,mylam owoce w kranowie, pilam soki i drinki z lodem i
        nic! A zastrzegam, ze moj zoladek nalezy do tych wrazliwych.Co innego bylo w
        Egipcie i innych krajach. Pozdrawiam wszystkich milosnikow Turcji.
    • moriach Re: leki do Turcji!!!??? 24.08.05, 10:46
      Nie wiem skąd ta pewność, że zemsta dopadnie Cię w 100%?? :/ Bylam rok temu w
      Tunezji (Sousse), jadłam wszystko normalnie, piłam drinki, ba! nawet na mieście
      się stołowałam i nie miałam ŻADNYCH problemów żołądkowych i nie stosowałam
      żadnych leków ani innych innych środków. Wodę piłam tylko butelkowaną. Acha -
      nawet zęby płukałam wodą z kranu i obyło się bez perypetii! To chyba zależy
      indywidualnie od organizmu i nie ma co demonizować "zemsty". W tym roku
      wybieram się do Turcji i też się niczym nie przejmuję.

      Pozdrawiam i udanego wypoczynku
      • Gość: Jarek Re: leki do Turcji!!!??? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.08.05, 11:55
        Po pierwsze: po co miałaś stosować leki jeśli nie miałaś problemów żołądkowych?
        Leki stosować najlepiej, kiedy pojawią się pierwsze choćby najmniejsze
        symptomy. Skoro płukałaś zęby kranówą mogłaś też się ją pić - po co było
        wydawać kasę na wodę butelkowaną :) To oczywiście żart, miałaś po prostu
        szczęście albo twój organizm jest wyjątkowo odporny na działanie bakterii
        tunezejskiej wody, co nie oznacza, że podobnie będzie w Turcji czy w Egipcie.
        Też byłem 2 lata temu w Sousse i przeżyłem mękę przy powrocie z wycieczki z
        Tunisu. Udało mi się jakoś dojechać do hotelu i gdyby nie fenactil pewnie bym
        miał całą noc z głowy. Po tym incydencie wyciąłem z jadłospisu wszelkie
        surówki, które są płukane kranówą i wszystko było już ok. Zresztą wiele
        informacji ostrzegających przed konsekwencjami wynikającymi z kontaktu z wodą
        pitną (nieprzegotowaną!) w takich krajach jak Tunezja, Turcja, Egipt można
        znaleźć w katalogach polskich tour operatorów. Uważam, że ostrożności nigdy nie
        za wiele a leki powinno się przy sobie mieć - nawet gdyby okazały się
        niepotrzebne. Po co tracić wspaniałe chwile urlopu, za który płaci się przecież
        nie małe pieniądze.
    • Gość: nosek Re: leki do Turcji!!!??? IP: *.acn.waw.pl 24.08.05, 11:41
      Ja też jestem zdziwiona tymi opowieściami, wiadomo że do picia tylko z butelki,
      ale jadłam wszystko co mi podali i co sobie kupiłam i nic kompletnie mnie nie
      ruszało.
      • Gość: trypel Re: leki do Turcji!!!??? IP: *.grohe.de / 213.31.191.* 24.08.05, 12:16
        W Turcji zawsze jem wszystko w "ich" knajpach, popijam ayranem i nigdy nic mnie
        nie dopadło. Ale mimo że przeciwnicy alkoholu mają inne zdanie to uważam że 50
        gram wysokoprocentowego trunku zdecydowanie pomaga na zatrucia pokarmowe.
        Zresztą raz w życiu zatrułem się poważnie (sałatką w Lolku w Wawie ;)) i
        wylądowałem w szpitalu na kroplówce to po kolei wszyscy mi mówili (lekarze) -
        gdybyś pan pił to by było wszystko OK :):):) zresztą ja byłem kierowcą i jako
        jedyny niepijący trafiłem do szpitala...
    • bonsai05 Re: leki do Turcji!!!??? 24.08.05, 13:32
      Jeszcze raz dzięki wszystkim za info..
      Jak tyko wrócę z Turcji (25 wrzesień) opowiem wam moje doznania, nie tylko te
      dot. spraw żołądkowych.
      Pozdrwaiam
      Bonsai05
    • Gość: Stasio Re: leki do Turcji!!!??? IP: *.mofnet.gov.pl 24.08.05, 13:58
      przydadza sie krople żoladkowe, rennie na zgage, bo maja ostre rzeczy, ostre
      przyprawy. Wapno na odczulenie, gdy np. pokrzywka sloneczna by dopadla. W razie
      czego apteka to ECZANE, mowia dobrze po angielsku i niemiecku, nawet doradza i
      maja czasem lepsze specyfiki na tamtejsze problemy, niz mozna zabrac z Polski.
      Poza tym wiele lekow ma nazwy lacinskie i w ten sposob w aptece tez latwo o
      zrozumienie, o co chodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka