Gość: xyz
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.07.06, 09:56
W piątek wróciłem z hotelu Crystal (Itaka), który znajduje się w miejscowości Gumuskaya na półwyspie Bodrum. Był to mój trzeci wyjazd z Itaką (poprzednie Hiszpania i Grecja)i o ile z wcześniejszych imprez byłem zadowolony, to z ostatniego pobytu mniej. Okolice Bodrum bardzo malownicze, Turcja jako kraj interesująca (był to mój pierwszy pobyt w tym państwie). Zastrzeżenia budzi sam hotel, który jest ozaczony jako 4*, ale faktycznie maksymalnie zsługuje na 3* - po pewnych poprawkach. Najgorsze wrażenie robi tzw. "plaża hotelowa", czyli ogrodzony brudną szmatą kawałek spalonego słońcem klepiska, które dopiero na początku mojego pobytu (07 - 21.07. 06)było podlewane wodą na maxa, tak że tworzyło sie tam bagienko wydzielające nieznośny fetor. Leżaki na tej "plaży" nie były przetarte chyba od zeszłego sezonu. Sam brzeg morza kamienisty (to było wiadome), ale totalnie zasyfiony (walające sie butelki, inne śmieci, stare obuwie). Pomimo naszych interwencji wygląd plaży nie zmienił sie do końca pobytu. Sam kompleks hotelowy dośc duży i raczej zadbany, przy czym np. plac zabaw był codziennie tak zlewany wodą (trawa rzeczywiście pielęgnowana), że nie sposób było tam wejść z dzieckiem (bagno a dodatkowo często fetor z szamba). Podobnie jak w wypadku "plaży" interwencje u obsługi nie odniosły w tym zakresie żadnego skutku. Pokoje całkiem przyzwoite, ale już z łazienkami był problem (przeciekające toalety, zatkane odpływy brodzików - piszę na podstawie własnych doświadczeń i rozmów z inymi uczestnikami pobytu). Działania obsługi hotelu, której zgłaszano usterki raczej pozorowane i mało skuteczne. Dwa baseny i brodziki ok, choć woda w górnym basenie w drugim tygodniu pobytu była już mało klarowna. Co do wyżywienia to mogę stwierdzić, że było go pod dostatkiem, ale raczej monotonne i dla mnie smakowo średnie (o kebabie ciętym z pionowego rusztu i tureckich naleśnikach - zapomnijcie). Napoje w all inclusive rozlewane w plastikowe kubki (nie jednorazówki). W szkle tylko w czasie obiadu i kolacji w barzew restauracji. Goście hotelowi to Polacy, Francuzi (raczej socjalni - bywało, że w nocy zachowywali sie głośno) i Turcy. Położenie hotelu wybitnie nieciekawe, przy ruchliwej drodze. Sama miejscowość Gumuskaya to dziura z domami prywatnymi (dużo letniskowych) i wieczorem nie ma gdzie wyjść (pomijam juz brak jakiegokolwiek chodnika). Generalnie moge polecić półwysep Bodrum, ale hotelu nie polecam. Z rozmów na wycieczkach i w samolocie wynikało, że najlepsze hotele oferowane przez Itakę w okolicach Bodrum to Golden Age i Zeytinada. Nezłe opinie miał też Escape Beach.
P.S.
Przelotu liniami Fly Air (Turcja) też nie polecam. Samolot MD 83 i działania pilota (start, lądowanie) nie budziły mojego zaufania.