turecki debiut - inaczej

11.11.06, 19:32
Hej wszystkim. Piszę z prośbą o pomoc - kusi nas Turcja od lat, ale w sposob,
w jaki zwykle wędrujemy: autko, boczne drogi, spiwór i niebo nad nami. Hotele
i biura podróży, czyli jakiekolwiek podporządkowanie odpadają.
Zamarzył nam się wjazd w przyszłym roku - przeskok z ukochanej Rumunii do
Turcji. A potem? Kismet!
W związku z tym pytania:
czy możecie polecić camping w okolicach Stambułu (od północy), z którego -
zostawiwszy własny wóz można dostawać się do centrum miasta?
jak jest z przejazdem do Kapadocji?
Jak daleko a bezpiecznie można jechać w stronę Kurdystanu?
I wreszcie: gdzie (po Stambule i Kapadocji) zakocić się na kilka dni nad
morzem, możliwie daleko od kurortów i tłumu ludzi?
Dzięki za podpowiedzi
Molnar
    • Gość: szamanek Re: turecki debiut - inaczej IP: *.aster.pl 13.11.06, 10:46
      jaki Kurdystan? Nie ma takiego Państwa.
      • Gość: asa Re: turecki debiut - inaczej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.06, 11:24
        No na mapie oficjalnie nie ma, ale dla mnie Kurdystan istnieje w sercu!!!
    • molnar Re: turecki debiut - inaczej 13.11.06, 20:04
      asa - dziękuję, odpowiedziałaś za mnie. Kurdystan nie jest państwem, ale jest!
      Co nie zmienia postaci rzeczy, że nadal nie mam informacji w materii o którą
      prosiłem - proszę zatem raz jeszcze, pozdrawiam... Molnar
      • majka102 Re: turecki debiut - inaczej 13.11.06, 20:15
        przyłączam sie do prośby, mnie również interesują takie praktyczne informacje
        dot. samodzielnego wyjazdu. plus jeszcze jak tanio dolecieć do stambułu i jak
        to jest z wypożyczaniem samochodu

        z góry dziekuję
        majka
    • isabeau Re: turecki debiut - inaczej 13.11.06, 20:25
      molnar napisał:

      > I wreszcie: gdzie (po Stambule i Kapadocji) zakocić się na kilka dni nad
      > morzem, możliwie daleko od kurortów i tłumu ludzi?

      Polecam Anamur na wybrzeżu Morza Śródziemnego. Bez tłumów turystów z "Zachodu",
      za to z turystami z całej Turcji. Sympatycznie, czysto, cicho i tanio.
      • Gość: b Re: turecki debiut - inaczej IP: 193.109.212.* 14.11.06, 14:07
        a ja anamur nie polecam. plaza mnie denerwowala. same kamienie i to nie takie
        drobniutkie... ciezko sie po tych chodzi na bosaka.
        w zasadzie turysci to 100 % turkow. ja sie tam zle czulem. wszyscy patrzyli na
        ciebie. a zwiedzanie anamurium mozna sobie odpuscic. zaniedbane, wszedzie
        chwasty i tyle. a upartego jak podejdziesz tam od strony morza to za darmo to
        zobaczysz.
        dodatkowo trudny gorzysty dojazd do anamur. tysiace serpentyn. wolno sie
        jedzie...
        centrum miasta jest kawalek od morza, wiec trzeba jezdzic dolmuszem do plazy.
        jedyny plus - pokoj mialem tam najtaniej z calej turcji. dodatkowo wlasciciel
        nie mowiac po angielsku, ale caly szczesliwy ze turysci zagraniczni wybrali
        jego hotel. tak szzesliwy ze odwiozl na dworzec swoim 20letnim rozklekotanym
        autem za free.
    • Gość: b. Re: turecki debiut - inaczej IP: 193.109.212.* 14.11.06, 14:20
      autem chyba nie polecam, chyba ze spicie na kasie.
      benzyna jest dam duzo drozsza niz w polsce.
      drogi sa w sumie dobre. duzo dwupasmowych. platne autostrady.
      krawezniki tylko jakies takie nietypowo wysokie.
      ale czym bardziej na wschod tym gorsze nawierzchnie (najdalej bylem w
      miejscowosci kahta obok gory nemrut dagi).
      z stambulu do kapadocji to jakies chyba 800km minimum.
      taniej bedzie autobusem. a poznasz troche folkloru. w turcji w odroznieniu
      od polski jest wiele (dziesiatki) firm przewozowych.
      autobusy tam sa takie jak u nas miedzynarodowe. klimatyzowane i duze.
      w autobusie jedzie z reguly dodatkowo pomocnicy. daja ci picie za darmo.
      napoje, woda. daja tez ciastko w torebce. tymi co jezdzilem nie mialy
      toalety :-(.
      co jakis czas autobus sie zatrzymuje na takich parkingach, aby umyc szyby,
      zatankowac...ludzie leca do barow cos zjesc....itp......
      nad morzem jest sporo campingow, ale ja namiotu nie mialem ze soba, wiec
      nocowalem w pensjonatach.
      z bardziej znanych a cichych kurortow polecam dalyan. ale tam po 2-3 dniach nie
      ma co robic :-).
    • Gość: rudziel Re: turecki debiut - inaczej IP: *.europarl.eu.int 14.11.06, 17:08
      Aby uciec od tłumów turystów i wczasowiczów, można wybrać wybrzeże Morza
      Czarnego zamiast wybrzeża śródziemnomorskiego Turcji. Jest sporo fajnych
      (uwaga - kamienistych) plaż np. w okolicach Trabzonu, ale najfajniejsze miejsce
      to chyba Sinop (mniej więcej w połowie długości tureckiego wybrzeża M.Cz.).
Pełna wersja