molnar
11.11.06, 19:32
Hej wszystkim. Piszę z prośbą o pomoc - kusi nas Turcja od lat, ale w sposob,
w jaki zwykle wędrujemy: autko, boczne drogi, spiwór i niebo nad nami. Hotele
i biura podróży, czyli jakiekolwiek podporządkowanie odpadają.
Zamarzył nam się wjazd w przyszłym roku - przeskok z ukochanej Rumunii do
Turcji. A potem? Kismet!
W związku z tym pytania:
czy możecie polecić camping w okolicach Stambułu (od północy), z którego -
zostawiwszy własny wóz można dostawać się do centrum miasta?
jak jest z przejazdem do Kapadocji?
Jak daleko a bezpiecznie można jechać w stronę Kurdystanu?
I wreszcie: gdzie (po Stambule i Kapadocji) zakocić się na kilka dni nad
morzem, możliwie daleko od kurortów i tłumu ludzi?
Dzięki za podpowiedzi
Molnar