Dodaj do ulubionych

Kleopatra Dreams Beach (****) - Alanya

22.01.09, 13:32
Opinie z lat 2004-2006

Do Turcji wybrałam sie z B.P. Triada. Do biura nie mam nic do
zarzucenia,
naprawdę nie zdarzyło się nic w ciagu 14 dniowego pobytu na co
miałabym się
uskarżac, choć oczywiście zdarzyli się tacy turyści co oczywiście
mieli
pretensję, zaznaczam, że żadna z młodych osób przebywających w
hotelu
Kleopatra Dreams Beach, nie zgłaszała żadnych uwag do rezydentki,
pretensje i
narzekania padały z ust trochę starszych turystów (czasem naprawdę
nie mogłam
ich zrozumieć!!!!).
Sam lot odbył się we właściwym, wcześniej podanym terminie i czasie,
nie było
żadnych opóźnień. Do hotelyu przetransportowano nas bardzo sprawnie
i w miarę
szybko.
Hotel Kleopatra Dreams Beach ma 4 * na które w pełni zasługuje.
Położony jest
blisko plaży (wystarczy przejść przez ulicę), do centrum jest też
blisko,
można przejść sie ok. 25 min lub dojechać dolmuszem. Hotel składa
się z dówch
budynków, w jednym z nich jest recepcja, restauracja (tam jada się
śniadania
i obiadokolacje) oraz basenu i baru. Mieszkałam w tym drugim budynku
co wcale
mi nie przeszkadzało. W hotelu nie ma żadnych inspekcji czy
przeszukiwań
torebek w poszukiwaniu żywności czy też napojów (ogólnie obowiązuje
zakaz
wnoszenia żywności do pokojów z zewnątrz). Byłam sama i nastawiłam
się że
dostanę jeden malutki pokój, okazało się że mam do dyspozycji pokój
tzw.
familijny, sypialnię z pokojem dziennym, z tv i lodówką - minibarem
(trzyma
łam tam swoje jedzenie np. owoce lub tez woe i nikt nigdy mi jej z
tamtąd nie
wyjął czy zabrał) :) Łazienka przepiękna duża, przestronna, z
ogromnym
lustrem i prysznico - brodzikiem. Balkon z widokiem na morze,
klimatyzacja
działająca bez żadnych usterek :) pokoje sprzątane codziennie, panie
ładnie
układały pościel i koszulkę do spania, to na prawdę było przyjemne.
Ręczniki
były zmieniane co dwa dni, pościel co trzy :)
Co do jedzenia to śniadania codziennie były podobne, z tym że było
tego tak
wiele, że codziennie można było jesć coś innego i mnie to na prawde
odpowiadało. Były więc: kawa, herbata, różne herbaty rozpuszczalne,
mleko
gorące, kakao, napoje owocowe 2 rodzaje, sok z pomarańczy dodatkowo
płatny 3
mln LT. Jaja pod rózną postacią, trzy rodzaje pieczywa (pyszne),
jogurt,
mleko zimne, musli, płatki kukurydziane, rodzynki, owoce w syropie,
chałwa
płynna do pieczywa, dwa rodzaje wędliny, dwa rodzaje sera, ogórki,
pomidory,
cebulka, sałata, arbuz, jabłko, melon. jak dla mnie to bardzo duży
wybór, w
domu takiego nie mam :) Obiadokolacje także były bardzo bogate, aż
trudno mi
tu przytoczyć, tak dużo tego było, duzo i bardzo smacznie, było
mięsko pod
rózną postacią, rybka, makarony kasze, ziemniaczki wszystko bardzo
smaczne. I
cała masa surówek i sałatek, na prawdę codziennie było ich około 15
róznych.
Na deser były ciasta, ich lokalne, nasączane miodem lub karmelem
oraz budyń w
róznych smakach i owoce, najrózniejsze, arbuz, melon, jabłko,
śliwki, różne
odmiany winogron. Sniadania byłu od godz. 8 do 10 a obiadokolacje od
19 do
21. Co drugi dzień hotel organizował różne animacje dla gosci, był
taniec
brzucha, loteria fanotowa, kobieta z wężem :), ilustracja tureckiego
wesela
itp. jak dla mnie hotel naprawdę zasługuje na 4 *
W hotelu mieszkają głównie Niemcy, Holendrzy, Francuzi, Polaków jest
niewielu
a Rosjan nie ma wogóle. Polecam gorąco ten hotel, ja na prawdę tam
wypoczęłam
i jestem zadowolona zarówno z pobytu jak i też z biura podróży
Triada.
Bianka
----------------------

Byłam w tym hotelu w sierpniu 05 i było o.k Hotel bardzo czysty
plaża niedaleko
tylko przejście przez ulicę basen mały ale morze wspaniałe. Obsługa
miła i
życzliwa, animacje ciekawe. Kelnerzy tylko troche zbyt natarczywi
ale dało sie
przeżyć. Jedzenie wspaniałe a przy opcji all można utyć nawet w
ciągu 2
tygodni. Pokoje sprzątane codziennie nic nie ginie a za drobny
napiwek cuda na
łóżkach ułożone z pościeli. Mogę spokojnie polecić ten hotel.
dentina1
----------------------

autor: przekula@gazeta.pl

Hotel bardzo fajny. Do morza przejście przez ulicę (mało ruchliwą).
Do miasta
30 min. piechotką lub dojazd dolmuszem 5 min. Pokoje ładne z
lodóweczką, TV
(jest TVN), suszarką, sejfem w szafie (dodatkowo platny-tydzień
10EURO). Na
plaży lezaki platne: 1leżak + parasol = 4 Liry. Pokoje sprzątane co
dzień, ale
niezbyt dokladnie. Śniadania od 8-10 godz.; obiadokolacje od 19:30-
21:30.
Jedzenie dobre, nawet niezły wybor. Troche upierdliwi kelnerzy:(
-------------------------

A moim zdaniem hotel jest przereklamowany - to tylko europejskie
3*.Basenik
wciśnięty miedzy budynek i ogrodzenie (mur). Korzystać z niego można
tylko od
śniadania do 18.00, ponieważ posiłki serwowane są m.in. przy
basenie. Żadngo
ogrodu czy jakiegokolwiek terenu zielonego. Leżaki rozkładane na
betonie przy
basenie. Pokoje zwykłe, niewielkie, spora łazienka ale ... Mydło
(kostka) i żel
pod prysznic jednorazowy był tylko na dzień dobry - przez cały pobyt
nigdy nie
uzupełniono. Klimatyzacja nie bardzo daje się regulować. Owszem jest
telewizor z
TVPolonia i TVN. Jedzenie bardzo dobre, bardzo duży wybór,
szczególnie na
kolacje bo śniadania różniły sie tylko jednym daniem na ciepło.
Programy typu
show były tylko dwa razy w ciągu tygodnia. Żadnych rewelacji. Od
hotelu 4*
wymaga się nie tylko codziennego sprzątania. To naprawdę nie da sie
porównać z
4* w Hiszpani czy w Maroku gdzie miałam okazję być.
belfer33
------------------------
Obserwuj wątek
    • etrusek Re: Kleopatra Dreams Beach (****) - Alanya 22.01.09, 13:34
      2006 rok
      ------------

      W Alanii bylem w okresie 26.07 - 09.08 (o ile dobrze pamietam).
      Co do hotelu Kleopatra to nie do konca zgodze sie z zarzutami osoby
      wypowiadającej sie wyzej. Zarzut o malym basenie i braku ogrodu
      swiadczy są
      trochę na wyrost. Tak niestety wyglądają wszystkie hotele w okolicy.
      trzeba się
      nastawić na to że Alania i zabudowa w niej jest typowo blokowa. I
      jak
      jakakolwiek działka miała X metrów kwadratowych do zagospodarowania
      to z tego
      90% zostało zużyte pod budynek. jednym słowem stoją tam po prostu
      bloki
      (srednio 5-6 pięter) z malymi basenikami, z wąskimi przejsciami i
      ulicami
      pomiedzy. Jesli ktoś szuka 2 hektary ogrodu to niestety albo musi
      sie
      zdecydować na jakiś hotel pod miastem (i wtedy dojeżdzać do miasta)
      albo
      właśnie spedzić urlop w takim hotelu. Generalnie, sądząc po ocenach
      hoteli, nie
      tylko takiego, wiele zależy na co ktoś się nastawił jadąc tam. Ja
      widziałem ten
      hotel wcześniej na fotkach prezentowanych przez tych co byli na
      różnych forach
      i zastałem tam dokłdnie to co widziałem na fotkach. Nci więcej i nic
      mniej.
      Reasumując, ocena powyżej jest nieco krzywdząca, bo tak wyglądają
      wszytkie
      hotele w tym mieście.
      A teraz coś odemnie. Hotelik czysty, zmiana pościeli każdego dnia,
      ręczników co
      drugi, chyba ze się położyło na brzegu na kupie to wtedy wymieniane
      były
      każdego dnia. Panie sprzątaczki miłe do bolu, tak ze jak Im
      położyłem co jakis
      czas kilka Euro na brzegu stolika za mile sprzątanie, to musiałem za
      nimi
      chodzić, bo same nie wziely (ale polecam wykupienie sejfu, wiadomo,
      na wszelki
      wypadek...). Jedzenie (opcja HB).. duzy wybor, ale jak dla mnie
      wszystko bez
      smaku i jakies takie jalowe. Sniadanie to zazwyczaj na zmiane jajka
      sadzone,
      jajka na twardo, parowki i kazdego dnia wedlina (jak dla mnie
      obojetnie ktora
      wzielem to smak byl taki sam), ser zółty (raz byl kwasny...) ser
      bialy, jakies
      salatki, i aarbuz oraz brzoskwinie do oporu. Na obiado-kolacje
      zazwyczaj dwa
      miesa do wyboru (czesto ryba + jakies mieso), makaron, jakies
      warzywa gotowane,
      czasem frytki z kenbabem. Codziennie zupa pomidorowa + jakas inna
      dodatkowo (ta
      sie zmieniala). oczywiscie znow mase warzyw na zimno, sorowek itp.
      Na slodko
      cos ala naz budyn, jakies ciastko, i znow owoce (arbuz, brzoswkinia,
      melon i
      czasem cos jeszcze). Hotel połozony nad samym morzem (przejscie
      przez szeroką
      ulice, mało ruchliwą (w porownaniu do warszawy). Plaza hotelowa
      czysta, 2
      lezaki + parasol platne 6 lir lub 3 euro (mozna wziac swoj recznik i
      wynajac
      tylko parasol, ale raczej nikt tego nie robi. W hotelu malo polakow,
      wiekszosc
      to niemcy. Co do plazy jeszcze, to jest tam barek (piwo 3,5 liry, w
      supermarkecie obok hotelu okolo 2lir), frytki, hamburgery, lody itp.
      obsluga
      barku chodzi caly czas po plazy i mozna zamawiac u nich, przynosza
      do lezaka i
      potem zabieraja. I co do plazy to mam jeszcze kilka uwag. o ile
      plaza hotelowa
      jest czysta o tyle, kawalek dalej, gdzie plaza juz jest niczyja syf
      jakich
      malo. Przez to woda cierpi, bo zabiera syf z tamtad i roznosi po
      calym
      wybrzezu. efekt taki ze przy samym brzegu woda nie jest zbyt czysta,
      potrafia
      plywac rozne smieci. Do tego, okolo 3-4 hotele od tej plazy, wplywa
      do morza
      ujscie wody z miasta. Niestety czasem (a wlasciwie caly czas) woda
      ta niesie ze
      soba jakies syfy (blizej nie okreslone) . Generalnie czysta woda
      zaczynala sie
      kawalek na brzegu jak sie wyplynelo na materacu - widac bylo roznice
      w
      czystosci wody...
      Obok hotelu (na rownoleglej ulicy, jakies 300 metrow) jest suuuuper
      wyposazony
      i supermarket Migros. Wszystko sporo taniej niz na plazy czy w
      hotelu. W pokoju
      jest mala lodoweczka, którą na dzień dobry zastajemy wypelniona po
      brzegi
      hotelowymi napojami. Ja, pomimo strazenia recydentki z Trady, ze na
      koniec
      policza sobie za te napoje, jao ze sie maja zepsuc, wyjalem je i
      wrzucilem do
      szuflady a przez caly czas w lodowce trzymalem swoje napoje a na
      koniec z
      powrotem wstawilem hotelowe i nie bylo problemu.
      Do miasta jest kawaleczek, okolo 15 minut spacerkiem (dolmusz 1
      lira/osoby,
      taxi 7,8 liry). Polacy zazwyczaj kwatrowani sa w budynku nr. 2,
      ktory w niczym
      nie ustepuje standardem, a nawet bym powiedzial jest leszy, bo w
      kolo nie ma
      zadnego basenu, cisza i spokoj, a przy glownym budynku jest basen,
      gdzie czasem
      sa animacje i jest glosno od rana do wieczora (troche widok na morze
      to
      rekompensuje ale ja wole cisze).
      Generalnie hotel uwazam za OK. jedynym niemilym zaskoczeniem byla
      woda w morzu,
      ktora jest deczko brudniejsza niz we wloszech czy chorwacji.
      generalnie u
      turkow jest tak ze tam gdzie sa turysci to sie dba a tam gdzie
      turystow nie ma
      to syf jakich malo. No i woda to odzwierciedla, bo co z tego ze
      plaza hotelowa
      posprzatana jak 300 metrow dalej jest kawalek brudny i woda tam
      zabiera smieci.
      moja ocena w skali 1- 5 to jakies 4 moze 4- (za obsluge ktora dla
      kobiet
      potrafila byc dosc narzucajaca sie, gdy akurat nie bylo zadnego
      faceta
      obok...).
      jeszcze dopisze moze cos. ja wykupilem wycieczke w triadzie. Zadnych
      zastrzezen
      nie mam, ale rezydentka triady na miejscu wciska kit. Zreszta jak
      wszyscy tam,
      bo wszyscy cos chca sprzedac za gruba kase. W ogole rezydentka mowi
      ze u niej
      wszystko jest super i najlepsze, a tam na miescie maja same ochlapy.
      A prawda
      jest taka ze np rafting jest an rzece ktora jest tak jakby
      wydzierzawiona przez
      powiedzmy firme X i teraz obojetnie czy kupimy wycieczke w triadzie,
      loklanym
      biorze, TUI czy jakims innym, to ta firma musi wykupic nasza
      wyciezke u firmy
      X... I tak jest ze wszystkim. Boat tour tez jest identyczne. Statki
      bardzo
      podobne, program identyczny. Dokladnie to samo. Wiec po co
      przeplacac.
      U rezydentki kupilem na poczatku tylko łażnie turecka. Wyjazd z
      hotelu byl
      okolo 20:00. Okazlo sie ze jestesmy ostatnia zmiana w tej lazni i Ci
      masazysci
      (sami faceci....) tylkoo patrzyli aby szybciej zrobic i isc do domu.
      Efekt taki
      ze na koncu (bylem jedna z ostatnich osob ktorym robiono masaz)
      szedl jakis
      szef i mowil im zeby juz konczyli... Jednym slowem mimo zapewnien
      rezydentki ze
      to cos typowego super i hiper szkod kasy. Drugi raz poszedlem do
      Lazni
      tureckiej ktora jest w hotelu Kleopatra, na dole i za te same
      pieniadze co w
      triadzie bylo o niebo lepiej. Sala wygladalo identycznie jak w tym
      budynku
      gdzie nas triada zawiozla, tylko byla nieco mniejsza. Ale ja mialem
      swojego
      masazyste, moja dziewczyna masazystke i zajmowali sie nami przez
      okragle 2h....
      (z tego masaz olejkami 45 minut, a na wycieczce z triady masaz trwal
      10
      minut....). Drugi raz jakbym pojechal to tylko na laznie w tym
      hotelu. na
      miecie tez sa laznie, ale poniewaz byly rozne glosy na necie, to
      wolalem nie
      ryzykowac. tutaj wiedzialem ze jak niemcy korzystaja to przynajmniej
      bedzie
      jakis standard.
      Pozostale wycieczki, po niemilym dosiwadczeniu z triada wykupilem w
      lokalnym
      biurze Pacho-Tour (u Leny). Powiem tak, jechalismy rowno z autokarem
      triady
      (rezydentka triady na spotkaniu straszyla nas ze lokalne biura to
      lipa, maja
      gorsze auokary, nie pokazuja wszystkiego itp itd -a to wszystko
      lipa). Bylismy
      na wieczorze tureckim (swoja droga taniec derwiczy to tylko t co
      widac na
      zdjeciu reklamowym, nic wiecej, a all inclusive to marchewka,
      ogorek, popcorn,
      piwo z holandii, wodka z anglii i raki...)i my siedzielismy
      centralnie przed
      scena natomiast triada miala stolik z boku sceny....
      Roznica wiec miedzy wycieczkami z lokalnych bior podrozy (gdzie jest
      polski
      przewodnik) a polska triada to tylko cena. ja innej roznicy nie
      widzialem.
      Aha, co do hotelu jeszcze, to jesli ktos koniecznie chce miec pokoj
      z widokiem
      na morze i zaznacza to juz przy kupowaniu wycieczki w polsce to
      KONIECZNIE MUSI
      TO MIEC ZAZNACZONE NA UMOWIE. Dla rezydentki na mi
    • turhotel Re: Kleopatra Dreams Beach (****) - Alanya 22.01.09, 13:35
      Byłam w tym hotelu na przełomie sierpnia i września, przesympatyczna
      obsługa, zawsze uśmiechnięta, czasami skora do żartów :) nawet bez
      napiwków, na które wcale nie czekają.Pokoje czyściutkie,codziennie
      wysprzątane solidnie.Jedzonko w hotelu przepyszne przeróżne sałatki,
      wędliny,sery, owoce i mięsa. Minusem hotelu jest brak animacji i
      mały basen. Położenie super, od plaży oddziela hotel tylko ulica, do
      centrum 10-20 min piechotą (aczkolwiek dla wygodnych pod hotelem
      zawsze stoją niedrogie taksówki).

      kasia, wakacje.pl sierpień 2008
    • turhotel Re: Kleopatra Dreams Beach (****) - Alanya 22.01.09, 13:36
      Byłem w tym hotelu między 17.09 a 24.09 2008r (wyjazd z Triady).
      Minusem tego hotelu jest zbyt duza ilośc pokoi i spora odległośc od
      centrum miejscowości. Tłumy ludzi na stołówce i wokół basenu. Klima
      na stołówce nie funkcjonowała. W przyszłości poszukam hotelu
      bardziej kameralnego z niewielką ilością gości.

      edi, wakacje.pl
    • turhotel Re: Kleopatra Dreams Beach (****) - Alanya 22.01.09, 13:37
      Hotel wspaniały! Nawet zdjecia w katalogu nie oddają jego piękna.
      Alanya jest idealnym miejscem na wakacje. Każdy znajdzie coś dla
      siebie, poza tym czuć niesamowitą atmosferę. Położenie hotelu bardzo
      dobre. Przy plaży, niedaleko do centrum, a jednocześnie nie znajduje
      się w największym \"zgiełku\". Jedzenie przepyszne i duuuużo. Można
      w restauracji siedziec nawet ponad godzinę, jeść ile się chcę,
      dokadać przepysznych owoców i nikomu to nie przeszkadza. Obsługa
      hotelu pomocna, uśmiechnięta i życzliwa. Polacy kwaterowani w
      budynku obok, co moim zdaniem jest plusem. Pokoje nie odbiegają
      standardem, poza tym są tam również kwaterowani goście z Niemiec
      więc nie dopatrywałabym się tutaj segregacji narodowej. Ogólnie
      goście hotelowi to Skandynawowie, Niemcy, Polacy, Słowacy itp.
      Jednym słowem mieszanka. Blisko hotelu znajduje się duży sklep
      Migros, tani. W hotelu jest mały sklepik, również tani. Naprawde
      polecam Turcję oraz en hotel. Spędziłam tam swoje najlepsze wakacje
      w życiu... :)
      zodiaczek, wakacje.pl, czerwiec 2008
    • turhotel Re: Kleopatra Dreams Beach (****) - Alanya 22.01.09, 13:38
      Oprócz widoku na morze nie brakowało mi niczego. Ręczniki wymieniane
      co 2-gi dzień, sprzątanie pokoju: dokładnie codziennie. Klimatyzacja
      sprawna i wydolna. Jedzenie bardzo smaczne, w dużuch ilościach,
      kilkanaście różnych potraw do wyboru codziennie, obsługa miła ale
      bardzo pazerna (napiwki w euro bo inaczej wyrażają głośno swoje
      niezadowolenie). Okolica bardzo atrakcyjna- niedaleko centrum. Dla
      tych co chcą odpocząć - ze względu na wysoką temperaturę i wysoką
      wilgotność powietrza - nie polecam wyjazdu w lipcu i sierpniu: upał
      zabijający, az trudno wyjść z pokoju, na plaży piasek parzy stopy a
      słońce pali skórę, woda w morzu ze względu na tysiące turystów na
      brzegu i mrowie stateczków spacerowych blisko brzegu -
      zanieczyszczona (oprócz trawy morskiej: zurzyte podpaski, papier
      toaletowy, husteczki higieniczne, plastikowe butelki i kubeczki...)

      grażyna, wakacje.pl lipiec 2008
    • turhotel Re: Kleopatra Dreams Beach (****) - Alanya 22.01.09, 13:38
      Hotel położony jest przy ladnym kawałku plaży Kleopatra (piasek,a
      nie kamienista plaża). Odległość od turystycznego centrum nie jest
      duża ( np. do bazaru ok 3 może 4 km, więc nie jest zle). Sklep
      dobrze zaopatrzony jest dosłwnie jakieś 2 dwie minuty od hotelu.
      Jedzenie w hotelu doskonałe ( nocowaliśmy w Turcji w różnych
      hotelach,ale takiego jedzenia nie serwowali nigdzie indziej), duży
      wybór i bardzo smaczne. Każdy znajdzie jakiś smakołyk dla siebie i
      dobre miejsce dla łasuchów ( eklerki, ciastka z miodem, bita
      śmietana z winogronami). Pyszne owoce ( brzoskwinie, pomarańcze,
      jabłka, winogrona, melony, arbuzy i morele). Pokoje czyste i
      wygodne,ale bez luksusów. Jedyny minus , że lodówka nei chłodziła,
      ale klimatyzacja na szczęście doskonale działała:).

      diana
    • turhotel Re: Kleopatra Dreams Beach (****) - Alanya 01.07.09, 14:05
      Odległość do centrum ok 1.5 km.W ciągu dnia spacer uciążliwy ze
      wzglęu na temperature ale za to wieczorem-sama przyjemność.Plaża
      żwirkowata,trochę zaśmiecona,woda zamulona przez przepływające
      statki o kolorze już nie wspomnę, bo napewno nie był to błękit!
      Bliżej centrum woda ładniejsza.Generalnie miasto oferuje dużo
      rozrywek, jest też coś do zwiedzania. Z wycieczek fakulatywnych
      proponuje rafting-rewelacja! i jeep safari-mozna pozwiedzać okolicę -
      oczywiście z lokalnych biur podróży (taniej)

      toy
      • aseretka Re: Kleopatra Dreams Beach (****) - Alanya 21.08.14, 21:12
        > Plaża żwirkowata,trochę zaśmiecona,woda zamulona przez przepływające
        > statki o kolorze już nie wspomnę, bo napewno nie był to błękit! Bliżej centrum woda
        > ładniejsza.
        Kompletna bzdura. Kleopatra Dreams Beach jest położone niemal na końcu Alanyi i statki na pewno w pobliżu nie przepływają. Plaża jest piaszczysta, a nie żwirowa. Woda czysta. Hotel przyjemny, choć prawdą jest, że basen mały i czynny tylko do 18:00. Animacji brak, przynajmniej nie było ich, gdy byłam na początku maja.
        Do centrum około 15 minut spacerkiem Ok. 1,5 km), więc blisko do dyskotek i klubów, jeśli ktoś lubi tego rodzaju atrakcje. Jednocześnie położenie na obrzeżach Alanyi zapewnia spokój w porze nocnej. Jedzenie w hotelu bardzo dobre i urozmaicone. Dodatkową atrakcją jest to, że w Alanyi jest co zwiedzać.
        forum.gazeta.pl/forum/w,660,144724744,,Alanya_zwiedzanie_na_wlasna_reke.html?v=2
        Leżaki na plaży były płatne, ale kosztowały bodajże 3 euro za cały dzień (dwa leżaki +parasol). Myślę jednak, że ceny leżaków zależą od sezonu, w którym wypoczywamy, a ja byłam na początku maja. Nawet jeśli w sezonie ceny wzrastają o 100%, to myślę, że 6 euro nie jest wygórowaną ceną. Poza tym można było położyć się na własnym ręczniku, czy macie. Miejsca było dość i nikt nie zabraniał. Bar przy plaży też dobrze zaopatrzony, ale już około południa trudno było do niego dojść po nagrzanym od słońca i parzącym stopy piasku.
        Obsługa w hotelu miła, chociaż jak to w tradycji muzułmańskiej, licząca na bakszysz ( wystarczy 1-5 euro). Pokoje codziennie sprzątane. Zgodnie ze zwyczajem, jeżeli chce się wymiany ręczników trzeba zrzucić je na podłogę.
        Jedzenie urozmaicone. Korzystałam z opcji AI, więc był duży rodzaj trunków do wyboru.
        Hotel tak naprawdę ma nie 4, a 3 gwiazdki ( w niektórych BP pokazują jednak 4 lub 3,5).
        Ja osobiście byłam z pobytu bardzo zadowolona. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka