Dodaj do ulubionych

Brzydcy faceci..:(

05.01.08, 20:50
Czy zdarzalo wam sie ze interesowali sie wami tylko faceci, ktorzy
wg waszego gustu....byli po prostu brzydcy????
Wiele osob mowi mi ze moglabym miec kazdego itd, nie uwazam sie za
brzydką osobe, ale dziwnie sie czuje ze tylko tacy na mnie leca..
zaczynam miec kompleksy.....
dla nich ja chyba tez jestem brzydka.....
Obserwuj wątek
    • april_12 Re: Brzydcy faceci..:( 05.01.08, 21:44
      ja też tak mam od paru miesięcy, jeszcze trochę i zacznę wpadać w
      kompleksy;P
    • masandra6 Re: Brzydcy faceci..:( 06.01.08, 11:50
      Ojej mnie tez zdarzył się brzydki adorator. Miałam wrażenie, że miał świadomość
      swojej brzydoty i że żadna inna go nie zechce tylko ja. Zresztą uważałam za
      obciach pokazać sie z nim publicznie, no bo co powiedzą ludzie. Zresztą był
      odrażający. Spławiłam. a męża mam niczego sobie, ówczesne chłopaki też jak
      malowane. Euzebiusz dajmy mu na imię był totalnie zaniedbany. Tak
      niereprezentacyjny, że nawet taka desperatka jak ja sp...ła gdzie pieprz rośnie.
      • lowelcia Re: Brzydcy faceci..:( 06.01.08, 13:08
        dzieki dziewczyny za odpowiedz.
        ja sama jestem przecietnej urody i takie meza tez bym chciala, nie
        brzydkiego.a powiedz mniej wiecej jak wygladal Euzebiusz ????
        cow nim bylo z tej totalnej brzydoty?????
        a moze on wiedzial ze ejstes dobra, masz dobre serce i dasz mu
        szanse??
        ja sie tym pocieszam...
        • masandra6 Re: Brzydcy faceci..:( 18.01.08, 21:33
          hej mam nadzieję, że przeczytasz moją mocno opóźnioną odpowiedź. Otóż Euzebiusz
          posiadał tylko część uzębienia, miał żałobę za paznokciami, pokazywał opadające
          spodnie, bo chudy. Przy tym się jąkał, trzęsły mu się ręce, pachniał tanim
          winem, a w dłoni dzierżył nieodłączną reklamówkę. Euzebiusz był prawnikiem,
          pracował w prywatnej kancelarii. Niby jąkanie trzęsące się ręce...No ale nie
          mogłam. Aż tak dobrego serca nie mam. a ty pewnie jesteś zbyt krytyczna wobec
          siebie. Poczekaj trafisz na atrakcyjnego i wartościowego. Kwestia czasu. Facet
          nie musi przypominać modeli z okładek. Musi jednak o siebie zadbać. Ale zielona
          marynarka Euzebiusza dobrana pod kolor brudu za paznokciami euzebiusza o tym nie
          świadczyła.
    • 26la-tka Re: Brzydcy faceci..:( 17.01.08, 12:36
      Dziewczyny przysłowie mówi,że każda potwora znajdzie sewgo amatora.
      Tak samo są męźczyźni mniej przystojni jak i kobiety. Często widzimy
      na ulicy przeciętną kobietę z eleganckim facetem i pytamy siebie co
      ona ma takiego czego ja nie mam? Nie wszystko złoto co się świeci.
      Osobiście spotykałam się z takmi na którego babki leciały jak ćmy do
      światła i przyznam,że to był nie lada problem-zazdrość zrobiła swoje.
      Znam wielu mniej przystojnych,ale uroczych męźczyzn, którzy
      nadrabiają innymi rzeczami np są gentelmenami, ładnie pachną, dbają
      o ubiór, nie każdemu natura dała urodę bogini czy przystojniaka
      amanta. Wolałabym mieć przeciętnego faceta,ale żeby mnie ubóstwiał i
      kochał nad wieki i żebym to ja była dla niego zawsze ta naj czego i
      Wam życzę:)
    • b_a_b_y_d_o_l_l Re: Brzydcy faceci..:( 17.01.08, 18:15
      a na mnie to lecą tylko starsi żonaci faceci. I co na to powiesz?
      • xcentryczna Re: Brzydcy faceci..:( 17.01.08, 20:25
        ja z kolei nie lubie playboyów bo są zazwyczaj próżni, wydaje im się, ze mogą po
        prostu stać i dobrze wyglądać i nic wiecej.. mi zawsze podobali sie faceci
        charakterystyczni, np miał fajne krzywe ząbki, albo był rudy :) Jestem typem
        wampa, nie jestem słodką misią, a facetów wolę właśnie misiowatych i grzecznych
        :) co człowiek to gust :) przecież nie trzeba wybierać tylko pośród tych którzy
        lecą na Ciebie :) przecież zawsze można zakręcić się koło kogoś kto podoba się
        Tobie :)

        P.S. skoro na Ciebie lecą to nie musi być źle :P
        • mama_piotrusia1984 Re: Brzydcy faceci..:( 18.01.08, 22:26
          ...i jeden z nich został moim męzem :)
    • beduinka Re: Brzydcy faceci..:( 15.03.08, 15:02
      a czy dla ciebie tylko piękno zewnętrzne się liczy

      ja nie miewam problemu zainteresować się mężczyzną, który nie jest
      najprzystojniejszy, bo to nie jest najważniejsze.
    • modliszka24 Re: Brzydcy faceci..:( 16.03.08, 11:16
      brzydki że aż piękny Mam koleżankę dziwiłam się że ona taka fajna dziewczyna ma
      takiego faceta ,ale do czasu zaprosili mnie do siebie przegadałam z nim nockę,i
      wiesz gdzieś ta brzydota przepadła Nie ma ludzi brzydkich każdy jest inny
      • murya Re: Brzydcy faceci..:( 16.03.08, 13:09
        O to chodzi...jest tak brzydki,ze az piekny.Tak mowilam zawsze o bracie Juli
        Roberts - Ericu Roberts.Ale ten facet cos w sobie ma!A nie tam takie typy
        fotomodela.Choc przyznaje,gdy bylam mloda dziewczyna,liczyl sie dla mnie tylko
        wyglad.Dopiero potem zauwazylam,ze brzydal moze czyms ujac i zawrocic mi w glowie:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka