Gość: JaceK
IP: *.radom.pl
27.07.01, 11:24
Na przedmieściach pojawiły się nowe tablice- uprzejmie informujące, że w
centrum miasta obowiązuje strefa płatnego postoju. Dobrze? Trudno powiedzieć.
Czy to zachęta, aby nie zawracać sobie głowy i skręcić wcześniej do
hipermarketu? Czy urzędnicy nie widzą, co się dzieje w śródmieściu? A może im
to odpowiada- cisza, spokój, jak na westernowym miasteczku. Poza tym ludzie,
którzy muszą jednak stanąć w centrum, stają się ofiarami polowań
na "bezbiletowców"- idziesz sobie do kiosku obok po bilecik, a tu zza krzaka
wylatuje szybko agent i wlepia ci mandacik. Ostatnio padło jedno z nielicznych
miejsc, gdzie można było spokojnie stanąć na moment- wewnętrzny parking na
Witolda- ten przed nowym budynkiem w kształcie "L"-kiedyś mówiono, że nie
należy on do miasta, lecz do właścicieli posesji, a ci nie biorą kasy za
postój. Ostatnio żona dostała papierek- ponieważ, jak to twierdzi urzędas- jak
się wyremontowało parking i położyło płyty(ciekawe, kto to zrobił, obok jest
pełno walących się miejskich zatoczek) to teraz już trzeba bulić. Hmm.Dziwne,
jak całe miasto.