Dodaj do ulubionych

Notoryczne choroby

20.04.05, 21:38
Mam do Ciebie takie pytanie - otóż obecnie jestem już dłuższy czas chory.
Zaczęło się od gardła, potem oskrzela, teraz krtań i węzły chłonne... I tak
już parę tygodni. Na szczęście jest lepiej. Raz na jakiś czas przydarza mi się
taki cykl, który dość mnie wycieńcza.
Pytanie brzmi - jakie mogą być powody takiego chorowania. I jak je usunąć.
Oczywiście mam na myśli nie to, że piję zimne napoje z bąbelkami. ;-) Chodzi
mi o głębsze podłoże.
Pozdrowienia :-)
Obserwuj wątek
    • marlena.skrabulska Re: Notoryczne choroby 20.04.05, 22:48
      Moim zdaniem powinieneś udać się do bioterapeuty, bo przyczyna Twoich dolegliwości tkwi w zablokowanym przepływie energii. Na pewno do poprawki i regulacji są czakry, a szczególnie gardła i serca. Generalnie należy oczyścić cały organizm. Myślę, że juz po dwóch zabiegach odczujesz wielka poprawę.
      • comma Re: Notoryczne choroby 21.04.05, 09:00
        Mam nadzieję, że Marlena nie obrazi się, jeśli dorzucę, że czakram serca - na
        poziomie ciała fizycznego związany jest z grasicą, gdzie dojrzewają komórki
        układu odpornościowego.
        Zastanawiam się, czy Twoje dolegliwości nie mają podłoża psychosomatycznego -
        np. znajdujesz się w mocno stresującej sytuacji i dodatkowo nie możesz pozwolić
        sobie na wyartykułowanie swych emocji. Napięcie kumuluje się w tych organach,
        które odpowiedzialne są za artykulację - czyli narządach mowy. Jeśli stres jest
        silny i długotrwały, może również zaburzać działanie systemu immunologicznego i
        uniemożliwiać prawidłowy przepływ energii w organizmie.
        Oczywiście tylko gdybam. Pozdrawiam, życząc zdrowia :-)
        • marlena.skrabulska Re: Notoryczne choroby 21.04.05, 10:03
          Jakiekolwiek podłoże ma choroba, uważam, że należy oczyścić na poziomie mentalnym i fizycznym. Choroby psychosomatyczne również mają swoje podłoże w zaburzeniach aury i pracy czakramów.
          Wielu lekarzy mówi, że 70 % chorób bierze się z imaginacji..:)
          Moim zdaniem jest to właśnie zaburzenie biopola czlowieka, dlatego oczyszczenie daje w wielu przypadkach rewelacyjne efekty. Sama na sobie tego doświadczyłam.
        • aleksandr_a Re: Notoryczne choroby 21.04.05, 13:30
          Podłączę się pod wypowiedź commy :)
          Częste choroby układu oddechowego są zwykle związane z blokadami na czakrze
          gardła. W pierwszej kolejności przeanalizowałabym twoją sytuację życiową. Takie
          blokady zwykle są spowodowane tym, że nie możemy powiedzieć tego co myślimy
          (partnerowi, rodzicom, szefowi w pracy), tłumieniem uczuć. Spróbuj przemyśleć,
          czy nie jesteś od kogoś zależny - często kiedy nie możemy takiej osobie
          powiedzieć szczerze, że coś nam nie pasuje, bo jesteśmy w jakieś zależności od
          niej - może to powodować chrypkę, zapalenie gardła, anginy itp.
          Podstawą od uzdrowienia będzie znalezienie przyczyny i usunięcie jej.
          Proponuję, żebyś spróbował przeanalizować kiedy zacząłeś chorować - czy było to
          związane z jakimiś zmianami w twoim życiu i czy da się powroty choroby połączyć
          z jakimiś stresującymi sytuacjami.

          Z domowych sposobów polecam noszenie na szyi czegoś niebieskiego. Gdybyś był
          kobietą poleciłabym korale z turkusów, ale tak, to może niebiesko-srebrna
          apaszka? ;-) Możesz też próbować wyobrażać sobie, że wdychasz niebieski kolor.
          • marlena.skrabulska Re: Notoryczne choroby 21.04.05, 13:48
            Bardzo dobrze, ale samo oddychanie kolorem czakry i noszenie kamienia nic nie da, jeśli na tym odcinku jest zablokowany przepływ energii. Wyboraź sobie autostradę, którą pędzisz i nagle kończy się i zamienia w jednopasmówkę, czyli naszą szyję. To jest przyczyna dolegliwości. Najpierw należy to udrożnić, wyregulować pracę czakry, a później dla profilaktyki mozna nosić kamień i poćwiczyć np. oddychanie kolorami. :)
            • aleksandr_a Re: Notoryczne choroby 21.04.05, 13:55
              To jest przyczyna dolegliwości. Najpierw należy to udrożnić, wyregulować
              > pracę czakry, a później dla profilaktyki mozna nosić kamień i poćwiczyć np. od
              > dychanie kolorami. :)

              Przyczyną dolegliwości nie jest zablokowany przepływ energii, tylko coś w życiu
              tej osoby, co do takiej blokady doprowadza.
              Najpierw należy znaleźć przyczynę - co pomogą zabiegi, jeśli przyczyna nie
              zostanie usunięta? W ten sposób można całe życie siedzieć u bioterapeuty.
              • marlena.skrabulska Re: Notoryczne choroby 21.04.05, 14:21

                Tak, tylko nie zawsze jest jakaś konkretna przyczyna tych dolegliwości. Może całe zycie siedzieć u psychoanalityka i nie znaleźć niczego, co by powodowało jego chorobę.
                Poza tym wizyta u bioterapeuty to nie tylko zastrzyk energii, ale przede wszystkim rozmowa. Nie wyobrażam sobie by było inaczej.
                Najpierw musi byc jakis wywiad i poznanie przyczyn, a później praca z pacjentem.
                • aleksandr_a Re: Notoryczne choroby 21.04.05, 14:46
                  > Tak, tylko nie zawsze jest jakaś konkretna przyczyna tych dolegliwości.

                  Sugerujesz, że można chorować bez żadnej konkretnej przyczyny? To trochę dziwny
                  pogląd u osoby, która pracuje z energią.
                  • pjopaw Re: Notoryczne choroby 21.04.05, 20:42
                    Dzięki Wam, dziewczyny za wszystkie Wasze wypowiedzi. Myślę, że każda z Was ma
                    po trochę rację.

                    Co do tego, od kiedy mi się zaczęły te choroby - ano mam z tym problem od
                    dzieciństwa, odkąd pamiętam. Na pewno przyczyniło się do tego to, że urodziłem
                    się i wychowałem w okolicy zwanej "Trójkątem śmierci" - bo jego wierzchołki,
                    odległe o parę kilometrów od siebie, wyznaczały ogromne zakłady chemiczne.

                    Czy są jakieś powody psychiczne - bloki etc.? Owszem - jestem ascendentalnym
                    Skorpionem, a te osobniki należą do raczej skrytych w sobie.:-) Poza tym z
                    różnych powodów, w które za bardzo nie chcę wnikać w wielu sytuacjach tak być po
                    prostu musi. A skoro tego zmienić nie można zatem co?

                    O czakramie gardła też myślałem, niewykluczone, że to jest właśnie tak, że owe
                    blokady wspomniane wyżej poprzez zakłócenie energii dają w efekcie taką
                    sytuację. Tylko - co, jeżeli nie można tego zmienić? (dać się zawsze da - ale
                    nie zawsze można, mam nadzieję, że wiecie na czym ten niuans polega). Iść sobie
                    pogadać na pustynię? ;-) Pogodzić się z chorobą?

                    Pozdrawiam Was wszystkie. :-)
                    • marlena.skrabulska Re: Notoryczne choroby 21.04.05, 20:58
                      Jesli można cokolwiek jeszcze doradzić, to zamiast ,myśleć spróbuj coś zastosować..;)Nie skazuj wszystkiego z góry na niepowodzenie.

                      Pozdrawiam serdecznie :)
                      • pjopaw Re: Notoryczne choroby 21.04.05, 21:19
                        marlena.skrabulska napisała:

                        > Jesli można cokolwiek jeszcze doradzić, to zamiast ,myśleć spróbuj coś zastoso
                        > wać..;)Nie skazuj wszystkiego z góry na niepowodzenie.

                        BINGO! :-) Mój problem to myślenie. Za dużo myślenia. ;-)
                        Mylisz się jednak twierdząc, że skazuję wszystko z góry na niepowodzenie.
                        Próbuję. Różnych rzeczy. Na razie z marnym efektem. Ale wszystko przede mną. :-)
                    • aleksandr_a Re: Notoryczne choroby 21.04.05, 21:09
                      Poza tym z
                      > różnych powodów, w które za bardzo nie chcę wnikać w wielu sytuacjach tak być
                      p
                      > o
                      > prostu musi. A skoro tego zmienić nie można zatem co?


                      Pytasz czy jest sposób na to, żeby nie zrobić z tym "nic" i wyzdrowieć? ;)
                      Myślę, że mógłbyś spróbować medytacji, albo zrobić sobie inicjację reiki
                      pierwszego stopnia. Z reiki byłoby podwójnie dobrze - po pierwsze mógłbyś sam
                      sobie robić zabiegi i w ten sposób się doenergetyzowywać, po drugie - sama
                      inicjacja powoduje oczyszczenie z różnego rodzaju blokad energetycznych - dużo
                      osób przestaje chorować, a przynajmniej przebieg chorób jest dużo lżejszy.
                      Jeśli interesuje Cię ten temat, zaglądnij na stronę www.reiki.org.pl/
                      Nie daj sobie wmówić, że za inicjację trzeba dużo zapłacić, można znaleźć
                      Nauczyciela, który zrobi Ci jedynkę za ok. 200 zł, a jeśli będzie trzeba,
                      rozłoży płatność na raty - wszystko jest do dogadania.
                      • pjopaw Re: Notoryczne choroby 21.04.05, 21:31
                        aleksandr_a napisała:

                        > Pytasz czy jest sposób na to, żeby nie zrobić z tym "nic" i wyzdrowieć? ;)

                        Nie Olu, nie o to pytam! :-) To nadinterpretacja z Twojej strony. Powiedzmy, że
                        jest cały zamek z klocków. W tym zamku nie mogę ruszyć jednego klocka. Pozostałe
                        mogę przestawiać w dowolnej kombinacji. Tyle, że nie każda kombinacja jest
                        możliwa - bo ten klocek nie do ruszenia przecież opiera się o jakieś inne
                        klocki. To trochę jak z grą w bierki. Ale nie twierdzę, że ponieważ tego jednego
                        klocka (bierki jeśli wolisz) nie da się ruszyć to nie można ruszyć NIC.

                        > Myślę, że mógłbyś spróbować medytacji,

                        Próbuję od dawna. :-)

                        > albo zrobić sobie inicjację reiki
                        > pierwszego stopnia. Z reiki byłoby podwójnie dobrze - po pierwsze mógłbyś sam
                        > sobie robić zabiegi i w ten sposób się doenergetyzowywać, po drugie - sama
                        > inicjacja powoduje oczyszczenie z różnego rodzaju blokad energetycznych - dużo
                        > osób przestaje chorować, a przynajmniej przebieg chorób jest dużo lżejszy.

                        Wiem o reiki, ale jakoś nie mam do końca przekoania. Sam nie wiem czemu.

                        > Nie daj sobie wmówić, że za inicjację trzeba dużo zapłacić, można znaleźć
                        > Nauczyciela, który zrobi Ci jedynkę za ok. 200 zł, a jeśli będzie trzeba,
                        > rozłoży płatność na raty - wszystko jest do dogadania.

                        Nie, nie dam sobie wmówić. :-) Co więcej - myślę, że gdybym się zdecydował
                        mógłbym mieć inicjację nawet za darmo. Ale nawet gdyby nie - kwota za inicjację
                        nie jest dla mnie problemem. Kwestia jest tylko wewnętrznego przekonania do tego
                        - za dużo tu szkół i wzajemnego obrzucania się przez nie hmmm, epitetami. Która
                        jest ta właściwa? (to pytanie retoryczne, nie musisz odpowiadać).
                        • aleksandr_a Re: Notoryczne choroby 21.04.05, 21:57
                          > Nie Olu, nie o to pytam! :-) To nadinterpretacja z Twojej strony.

                          To nie była nadinterpretacja, tylko żart :)

                          A co do reiki - miałam podobne odczucia. Zrobiłam jednak inicjację (choć długo
                          do tego dojrzewałam, w sumie prawie rok). Nie wnikałam w ogóle w to, kto - z
                          jakiej szkoły itp itd. Dla mnie reiki pochodzi od Boga, a "wymodlił" je dla nas
                          Usui - nic więcej nie chcę wiedzieć ;) Ważna dla mnie była osoba, która mi
                          inicjacji udzielała - nie mogłabym pójść do kogoś kto by mi "nie grał".
                          No i uznaję tylko trzy stopnie reiki - cała reszta jest dla mnie "mnożeniem
                          bytów" ;)


                          PS. Błagam tylko nie "Olu" :))
                          • p1o7r3k Re: do Aleksandra 21.04.05, 22:18
                            Cześć :)
                            Jestem ciekawy kto dawał Ci te inicjacje. Możesz napisać? Sam chcialby sie zainicjować, ale waham się caly czas. polecisz mi
                            swojego mistrza?
                            R.
                            • marlena.skrabulska Re: do Aleksandra 21.04.05, 22:40

                              No własnie, może w ramach rewanżu napiszesz , kto Ciebie inicjował Aleksandro? :)

                              Pozdrawiam
                              • aleksandr_a Re: do Aleksandra 22.04.05, 07:50
                                To nie żadna tajemnica, ale nie sądzę, żeby te nazwiska komuś coś powiedziały :)
                                Teresa Mucha i Mariusz Surma. Dla mnie ważniejsze od nazwiska było to - jaka
                                jest ta osoba, czy ją lubię, czy będę mogła po inicjacji mieć z nią łatwy
                                kontakt, żeby w razie wątpliwości móc zadać pytania, spotkać się. Mogłam iść do
                                Peterki, mogłam do Przybylskiej, ale w końcu zdecydowałam się na te mniej
                                znane, ale dla mnie - bardzo fajne i dużo bliższe mi osoby.
                                • marlena.skrabulska Re: do Aleksandra 22.04.05, 09:01
                                  Dziękuję za odpowiedź. Tez uważam, że nie wazne nazwisko, ale człowiek. W moim przypadku trafiłam na fantastyczne osoby.

                                  Pozdrawiam
                                  • aleksandr_a Re: do Aleksandra 24.04.05, 18:05
                                    W moim
                                    > przypadku trafiłam na fantastyczne osoby.

                                    I to jest najważniejsze :) Tak jak wcześniej pisałam - każdemu co innego
                                    odpowiada :)
                            • aleksandr_a Re: do Aleksandra 22.04.05, 07:57
                              > Cześć :)
                              > Jestem ciekawy kto dawał Ci te inicjacje. Możesz napisać? Sam chcialby sie
                              zain
                              > icjować, ale waham się caly czas. polecisz mi
                              > swojego mistrza?
                              > R.

                              Myślę, że każdy swojego Nauczyciela powinien wybrać, bardzo starannie sam.
                              Polecanie tu niewiele da, tak jak z polecanymi wróżkami - jednemu taka idealnie
                              pasuje, dla drugiego jest oszustką ;-)
                              Nie wiem, z jakiego jesteś miasta - myślę, że sensownie jest inicjować się u
                              kogoś, kogo będziesz mieć później "pod ręką". Niektórzy Nauczyciele mają
                              zwyczaj organizowania regularnych spotkań ze swoimi uczniami - myślę, że ma to
                              wielki sens, zawsze to fajnie podzielić się swoimi doświadczeniami i
                              wątpliwościami z taką grupą, czy razem pomedytować w jakimś szczytnym celu ;)
                              Nie zawsze znane nazwisko to gwarancja "dobrej" inicjacji. Dla mnie inicjacja
                              równocześnie z dużą grupą nieznanych mi osób byłaby nie do przyjęcia. Wolę
                              kameralne "imprezy" i na inicjacji wolę żeby był ze mną ktoś, kogo dobrze znam
                              i lubię.
                    • comma Re: Notoryczne choroby 21.04.05, 21:21
                      Ja doradzę Ci pewien sposób, który może wyda Ci się niepoważny, ale spróbować
                      możesz. Zrelaksuj się (możesz to zrobić przed snem, możesz spacerując w jakimś
                      ustronnym miejscu, albo w wolnej chwili, siedząc w fotelu przy łagodnej muzyce)
                      Wyobraź sobie, że jesteś gdzieś, gdzie panuje całkowity, niezmącony spokój -
                      maleńka tawerna nad morzem, ławka w parku itp. Tam zaproś (w myślach) osobę, z
                      którą nie możesz rozmawiać na jawie. Wyobraź sobie, że siedzi obok Ciebie,
                      przyjaźnie nastawiona i gotowa spokojnie wysłuchać tego, co masz jej do
                      powiedzenia. Wygadaj się, wyrzuć to, co ściska Twoje gardło. Wybraź sobie, że
                      ten ktoś przyjmuje Twoje argumenty, zgadza się z nimi, przeprasza za to co złe.
                      Twoje wybaczenie i odczucie wielkiej ulgi będzie oznaką pomyślnego
                      zakończenia "seansu".
                      Możesz też spotykać się w ten sposób z dowolną osobą (żyjącą, nieżyjącą,
                      fikcyjną) i prosić ją o radę lub wsparcie - spróbuj. Pozdrawiam serdecznie :-)
                      • pjopaw Re: Notoryczne choroby 21.04.05, 21:32
                        Spróbuję i nie omieszkam powiadomić o rezultatach! :-)
                        Dzięki!
                    • olaj10 Re: Notoryczne choroby 11.05.05, 11:13
                      hehe, skad ja to znam.
                      Choroba to chyba moje drugie imię ;)
                      Jednak od czasu kiedy zaprzyjaźniłam się z chorobą i generalnie jakiekolwiek
                      schorzenia nie zaprzątają już moich myśli, jest lepiej.
                      Mnie, np. pomógł Ksiądz bioenergo i akupresura. A najbardziej to już chyba
                      wiara w uzdrowienie. Wiem, że przede mną długa droga, a do tego własnie
                      ostatnio w kartach drogą do uzdrowienia okazał się bioenergoterapeuta, wierzę,
                      że kiedyś naprawdę będę zdrowa. czego i Tobie życzę.
                      Ola
          • aleksandr_a Re: Notoryczne choroby 21.04.05, 14:20
            Z niekonwencjonalnych metod możesz jeszcze wykorzystać skrypt runy ansuz.
            Znajdziesz go tutaj runy.com.pl/html/ansuz.htm
            Możesz taki skrypt wyrysować sobie na kartce i nosić przy sobie. Znam osoby,
            które po prostu runę ansuz (nie cały skrypt, tylko jedną runę) po prostu malują
            falmastrem na szyi :)
            • amatemi Re: Notoryczne choroby 24.04.05, 14:55
              witam:)
              z runa ansuz przy tego typu dolegliwosciach bylabym ostrozna, chyba ze znam
              tylko jedna z jej stron ( a pewnie tak jest:) ). Ale ta strona istnieje. Ansuz
              jest runa komunikacji, ale rowniez zamkniecia, komunikacji wewnatrz siebie,
              wciaz i wciaz. Taki slowotok myslowy, ktory nie ma ujscia. Dobrze jest najpierw
              rozpoznac zrodlo problemu a potem stosowac odpowiednie znaki ( choc pewnie po
              rozpoznaniu juz zadne znaki nie beda potrzebne:) ).
              Oczywiscie jest to moj punkt widzenia. I jak kazdy punkt -
              potrzebny:)))))))))))))))))
              pozdrowionka, amatemi
              • aleksandr_a Re: Notoryczne choroby 24.04.05, 17:58
                > witam:)
                > z runa ansuz przy tego typu dolegliwosciach bylabym ostrozna, chyba ze znam
                > tylko jedna z jej stron ( a pewnie tak jest:) ). Ale ta strona istnieje.
                Ansuz
                > jest runa komunikacji, ale rowniez zamkniecia, komunikacji wewnatrz siebie,
                > wciaz i wciaz. Taki slowotok myslowy, ktory nie ma ujscia.

                Nie spotkałam się z takim podejściem do runy ansuz. Ale, runy są na tyle
                uniwersalne i wciąż osnute tajemnicą, że pozostawiają duży margines własnej
                interpretacji i każdy ma prawo widzieć je po swojemu :)
                Jestem zdania, że lepiej nie stosować czegoś, do czego nie ma się przekonania,
                a tym bardziej, jeśli człowiek się tego obawia.
    • marlena.skrabulska Re: Notoryczne choroby 22.04.05, 17:23
      Na targach lub a jakims sklepie z kamieniami, kup sobie chalcedon, najleoiej kilka sztuk lub akwamaryn. Nastepnie w domu włóż je pod strumień bieżącej wody i starannie opłucz. Później włóż kamienie do jakiegoś naczynia, wlej wodę, może być gorąca i gotuj około 20 minut, ale nie doprowadzaj do wrzenia. Po tej czynności włóż je do woreczka , albo jakiejś miekkiej tkaniny, może to byc też wełniana rekawiczka :) Połóż na czakrze gardła na jakieś 20 minut póki kamienie nie stana sie letnie ( przed tym uważaj byś nie poparzył się). Powtórz cykl co dwa , trzy dni przez tydzień. Poobserwuj efekty, jeśli poczujesz się lepiej stosuj nadal, ale już rzadziej.
      Wode z gotowania wylewaj.
      Pomyśl o Reiki.

      Pozdrawiam :)
      • ania581 Re: Notoryczne choroby 18.07.05, 19:03
        Czy kamienie są dla wszstkich? czy mogą być przypisane innym osobom i stosowane
        na różne chore miejsca? Pozdrawiam
        • virginia1 Re: Notoryczne choroby 15.08.05, 17:11
          Powiedzcie mi proszę, gdzie tkwi przyczyna takiej oto sytuacji.!4 lat temu zmarł
          mój wujek (nowotwor nerki), 10 lat temu zmarła jedna z jego córek-też nowotwór ,
          w pażdzierniku ub. roku umiera druga na nowotwór, w lutym br. umiera na zawał
          ich brat, a wczoraj zmarła kolejna kuzynka ( z tej samej rodziny) też nowowór)
          Ciocia Zyje i wszystko to przeżywa, (miała 8 -mioro dzieci).Nie wiem czy można
          jej pomóc, ulżyć, uwierzcie,że żadne pocieszania nie wchodzą w rachubę, już po
          śmierci kuzyna było bardzo trudno.Dlaczego tyle bólu w jednej rodzinie??? Jest
          to rodzina kochająca się się i bardzo szanująca się wzajemnie, w swoim życiu
          często pomagają innym,patrzac na nich nie widać niczego co mogłoby wskazywać na
          jakiś element "kary".
          Cierpi ciocia, cierpi pozostałe rodzeństwo itd.............
          Nie potrafę tego objąć swoim umysłem......
          Czy ktoś z Was potrafi mi to wyjaśnić.........????????

          Każde z kuzynostwa mieszka w odzielnych domach, murowanych - nie z wielkiej płyty.
          • marlena.skrabulska Re: Notoryczne choroby 15.08.05, 20:41
            Jednia powiedzą, że to geny, inni, że karma, a jeszcze inni, że tragiczny zbieg okoliczności...
            Współczuję Pani cioci... :((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka