Dodaj do ulubionych

Wędrówki duszy???

06.01.06, 16:06
Zamiesciłam to na jednym z forów, ale tam odsyłają TU. Więc wpisuję raz
jeszcze :)

Zamknęłam oczy i w tym momencie moja dusza runęła w dół. Szaleńczy pęd
wyzwalające wyzwalający przy tym obłędny strach przed tym, że jak się zerwę,
to już nie wrócę... Czuję paraliż, czuję, że ciało staje się obce, a każdy
jego fragment waży tonę. Otwieram więc oczy, wszystko trzesie mi się ze
strachu - byleby nie "usnąć". Zamykam oczy zmęczona czuwaniem i cała jazda
zaczyna sie od początku. Otwieram oczy, czuwam, w końcu usypiam. Nie jestem
wariatką, nie ćwiczę jogi, nie medytuję (kiedys próbowałam, ale nie wyszło).
Szczerze mówiąc roznosi mnie z ciekawości CO TAM JEST. Potrafię wywołac w
sobie ten stan zapadnia i jazdy w doł - nie pytajcie mnie JAK, ale CZASAMI
jest to proste. Kłade się, zaczynam przysypiać i siup. Czasem też mam taki
dzień, że CZUJE, że to, co jest wokół mnie, powietrze, energię, mogłabym
kroic na kawałki nożem, komputer wariuje, a ja czuję się jakoś tak -
charakterystycznie (rozwaliłam w ten sposób flasha - WIEDZIAŁAM, ze jak w tym
stanie zacznę go podłączać, to strzeli. I strzelił, wszystkie dane uleciały w
kosmos.)

W zasadzie, to mam jedno pytanie - czy stamtąd można już nie wrócić??? Nigdy
o tym jeszcze nikomu nie mówiłam, nie wiem czemu dzisiaj o tym piszę. Chyba
tak miało być.

I po drugie - kiedy przysypiam i jakby wsłucham się w głąb siebie - słysze
różne głosy, szepty, opowieści, urywki zdań, całe zdania. Kiedyś bardzo to
lubiłam - takie opowiesci do poduszki. Teraz na ogół jestem zbyt zmęczona,
aby sie wsłuchiwać. Zdarza się to coraz rzadziej.

Naprawdę jestem normalna na poziomie sredniej krajowej. Lekarstw nie biore,
nie pije, nie palę. Nie wiem co z tym fantem zrobić. Nie wiem czego się BOJĘ.
Czy trzeba się tam czegos bać?

Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • sefur Re: Wędrówki duszy??? 06.01.06, 22:50
      Zapisuj wszystko co zdolasz usluszec, zobaczyc i odczuc, jak tylko wyjdziesz z
      tego stanu.
      Wszystko to trzeba przeanalalizowac...

      Pierwsze pytanie powinno raczej brzmiec: co tam jest i dopiero wtedy mozna snuc
      przypuszczenia czy warto tam zagladac, czy nie ma mozliwosci powrotu
      itp.(prznajmniej wg mnie)?

      Sprobuj wyobrazic sobie, ze wpadlas do tego wiru poprzez okno, ktore jest nad
      Toba, a Ty sie od niego oddalasz coraz bardziej, postaraj sie poczuc czy to okno
      Cie trzyma, czy jest miedzy wami jakas wiez, lancuch, sznur, slowo, czlowiek,
      dusza, cokolwiek co pozwalalo by CIe na utrzymanie kontaktu z nasza
      rzeczywistoscia ...?

      • invincible_02 Re: Wędrówki duszy??? 09.01.06, 11:38
        Kiedyś zapisywałam wszystkie swoje sny, na ogól sni mi sie koniec świata i
        zagłada. Tak naprawdę prawie zawsze sni mi się koniec swiata, albo świat na po
        jakiś przejsciach.

        Czy warto tam zaglądać? Tego nie wiem. I nie potrafię tego ocenic. Moze warto,
        a moze nie. Mam jednak wrazenie, ze to, co tam zobaczę, będzie uzaleznione, od
        tego, co mam w duszy i w sercu. Nie wiem czemu widze taki związek, ale wiem
        jedno - TERAZ spotkałabym tam tylko swoje koszmary. Dlatego tak się boję.
        Czyzby jednak schizka?? :-)))))

        sefur napisał:

        > Zapisuj wszystko co zdolasz usluszec, zobaczyc i odczuc, jak tylko wyjdziesz z
        > tego stanu.
        > Wszystko to trzeba przeanalalizowac...
        >
        > Pierwsze pytanie powinno raczej brzmiec: co tam jest i dopiero wtedy mozna
        snuc
        > przypuszczenia czy warto tam zagladac, czy nie ma mozliwosci powrotu
        > itp.(prznajmniej wg mnie)?
        >
        > Sprobuj wyobrazic sobie, ze wpadlas do tego wiru poprzez okno, ktore jest nad
        > Toba, a Ty sie od niego oddalasz coraz bardziej, postaraj sie poczuc czy to
        okn
        > o
        > Cie trzyma, czy jest miedzy wami jakas wiez, lancuch, sznur, slowo, czlowiek,
        > dusza, cokolwiek co pozwalalo by CIe na utrzymanie kontaktu z nasza
        > rzeczywistoscia ...?
        >
    • deja.vu Re: Wędrówki duszy??? 06.01.06, 23:08
      Masz w domu szlak astralny. Oczysc sobie mieszkanie bo za duzo tam lokatorow.
      Inne zdarzenia rowniez sa inspirowane przez ciala astralne.

      > I po drugie - kiedy przysypiam i jakby wsłucham się w głąb siebie - słysze
      > różne głosy, szepty, opowieści, urywki zdań, całe zdania. Kiedyś bardzo to
      • invincible_02 Re: Wędrówki duszy??? 09.01.06, 11:32
        Mam to dokładnie w kazdym mieszkaniu, a zmieniłam ich juz trochę. Akurat to nie
        przeszkadza mi w niczym,, ale powiedz cos blizej na temat tego oczyszczania.

        deja.vu napisał:

        > Masz w domu szlak astralny. Oczysc sobie mieszkanie bo za duzo tam lokatorow.
        > Inne zdarzenia rowniez sa inspirowane przez ciala astralne.
        >
        > > I po drugie - kiedy przysypiam i jakby wsłucham się w głąb siebie - słysz
        > e
        > > różne głosy, szepty, opowieści, urywki zdań, całe zdania. Kiedyś bardzo t
        > o
        • deja.vu Re: Wędrówki duszy??? 09.01.06, 13:44
          Skoro tak to te duszyczki masz podlaczone do siebie. Pal biale swieczki i
          wizualizuj jak je odprowadzasz w strone swiatla. Modlitwa z intencja zeby sobie
          tam poszly rowniez w tym bardzo pomaga.
    • azurit Re: Wędrówki duszy??? 06.01.06, 23:30
      Czesc ,pozdrawiam i chce Cie uspokoic ,ze z Toba jest wszystko ok ,masz tylko
      wieksza szanse na spontaniczne wyjscie poza.Mialam podobne stany tylko chcialam
      je sama sprowokowac sila swojego umyslu,ale jak sie zaczelo(podobnie jak u
      ciebie) to sie zestrachalam i odpuscilam,Pomyslalam,ze moze to nie jest moj
      czas.Przeczytaj na ten temat ksiazke "Milosc i wolnosc poza cialem "naszego
      rodaka Darka Sugiera ,ktory opieral sie na znanym badaczu swiata nie fizycznego
      Robercie Monroe.Mysle,ze zalaze klub ludzi, ktorym sie to przydazylo,chcacy czy
      nie chcacy,co ty na to?
      Mysle ,ze jest to przyszlosc ludzi ,moze nie wszystkich ale tych osob do tego
      przeznaczonych,a ty jestes jedna z nich ,odwagi i pozostanmy w kontakcie
      • invincible_02 Re: Wędrówki duszy??? 09.01.06, 11:42
        Cos w tym jest... Zawsze uwazałam, ze na wszystko jest czas i miejsce, i jesli
        jest to TEN CZAS, to rzeczy dzieja się spontanicznie. Moze kiedys przyjdzie i
        moj czas.
        Co do klubu.... Hmmmm... Nie obraź się, ale takie rzeczy mnie nie kręcą, choć
        na pewno będę Cie dzielnie dopingować :) Cały czas jestem na granicy
        przekonania, ze popadam w schize albo mi się wydaje, wiec klubowanie jest bez
        sensu.


        azurit napisała:

        > Czesc ,pozdrawiam i chce Cie uspokoic ,ze z Toba jest wszystko ok ,masz tylko
        > wieksza szanse na spontaniczne wyjscie poza.Mialam podobne stany tylko
        chcialam
        >
        > je sama sprowokowac sila swojego umyslu,ale jak sie zaczelo(podobnie jak u
        > ciebie) to sie zestrachalam i odpuscilam,Pomyslalam,ze moze to nie jest moj
        > czas.Przeczytaj na ten temat ksiazke "Milosc i wolnosc poza cialem "naszego
        > rodaka Darka Sugiera ,ktory opieral sie na znanym badaczu swiata nie
        fizycznego
        >
        > Robercie Monroe.Mysle,ze zalaze klub ludzi, ktorym sie to przydazylo,chcacy
        czy
        >
        > nie chcacy,co ty na to?
        > Mysle ,ze jest to przyszlosc ludzi ,moze nie wszystkich ale tych osob do tego
        > przeznaczonych,a ty jestes jedna z nich ,odwagi i pozostanmy w kontakcie
    • mskaiq Re: Wędrówki duszy??? 07.01.06, 05:05
      To nie sa wedrowki duszy, unikaj tego, jak zasypiasz przytul sie do dobrych
      mysli, nie wywoluj tego w Sobie.
      Ten problem laczy sie z drugim. Dobrze ze przestalas sie wsluchiwac w te glosy,
      dlatego to zanika, jak nie bedziesz sie w nie wsluchiwala to odejda
      calkowicie.
      Jesli bedziesz wracala do tego to pojawi sie schizofrenia, to co masz to
      schizy. Jesli bedziesz tego unikala wszystko odejdzie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • invincible_02 Re: Wędrówki duszy??? 09.01.06, 11:34
        Byc może sa to schizy, ale raczej nie upierałabym się przy tej teorii. Mma
        zupełnie inne wrażenie...

        mskaiq napisał:

        > To nie sa wedrowki duszy, unikaj tego, jak zasypiasz przytul sie do dobrych
        > mysli, nie wywoluj tego w Sobie.
        > Ten problem laczy sie z drugim. Dobrze ze przestalas sie wsluchiwac w te
        glosy,
        >
        > dlatego to zanika, jak nie bedziesz sie w nie wsluchiwala to odejda
        > calkowicie.
        > Jesli bedziesz wracala do tego to pojawi sie schizofrenia, to co masz to
        > schizy. Jesli bedziesz tego unikala wszystko odejdzie.
        > Serdeczne pozdrowienia.
    • jamila Re: Wędrówki duszy??? 13.01.06, 22:33
      Wlasnie napisalam o tym w innym poscie, bo uznalam, ze jesli wiem o istnieniu
      metody, ktora pomogla znajomym (sama zamierzam wkrotce skorzystac) i wielu
      innym ludziom, to sie podziele. Metoda nazywa sie w skrocie SRT - Spiritual
      Response Therapy, stworzyl ja Robert E. Detzler (USA) i choc ma wielu uczniow
      (nawet w Polsce sa kursy prowadzone przez jedynego jego ucznia z Polski, drogie
      dosyc), polecam zwrocenie sie bezposrednio do niego. Nalezy napisac maila po
      ang. krotko, jakie problemy zyciowe Wam dokuczaja (poniewaz skanuje wszystkie
      wcielenia, wiec mozecie miec pewnosc, ze oczysci wszystko). Jesli zdecyduje sie
      podjac oczyszczania, wowczas placi sie 75$ (poniewaz chodzi o oczyszczenie raz
      a dobrze, nie jest to kosmiczna suma;)
      Zreszta podaje linki, sami sprawdzcie.
      www.spiritualresponse.com
      www.srt.pl
      Byc moze przyda sie to komus. z tego co widze, efekty sa zadziwiajace
      Pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka