Dodaj do ulubionych

miejsca w snach

08.09.06, 16:22
Mam do Was takie pytanie. Czy zdarza się Wam śnić o miejscach, których
wcześniej nie byliście w stanie widziec, a potem na jawie spotykacie je?
Miałam kilka razy takie zdarzenie. Rok przed wyjazdem do Egiptu śniła mi się
ciastkarnia na rogu ulicy, a w środku sprzedawczynią była Niemka. Pojechałam
do Aleksandrii w Egipcie i zaczęłam zwiedzać i oczom nie mogłam uwierzyć
kiedy zobaczyłam to miejsce ze snu na jawie. Było takie samo i niemożliwe
żebym widziała je w tv, bo to żadna atrakcja turyst. tylko zapadła mała
uliczka. Wszystko się tam zgadzało tylko ciastkarka była Arabką, a nie
Niemką.Weszłam i opowiedziałąm jej sen, ale chyba stwierdziła, że jestem
pokręcona, bo zaoferowała mi ciastko i nic nie powiedziała.
Obserwuj wątek
    • iguana1978 Re: miejsca w snach 11.09.06, 15:09
      pokręcona z całą pewnością nie jesteś, może drzemią w Tobie zdolności, które
      warto byłoby rozwijać ja wierze w moc snu i ufam snom, być może umiesz w nich
      przedostać się w przyszłośc lub przeszłość...
      • iguana1978 Re: miejsca w snach 11.09.06, 15:11
        jak dziś pamietam pewne miejsce z mojego snu, biegnę nad pieknym strumyczkiem,
        który rzepływa przez las a brzegi są usłane kamieniami, biegnę jakby po
        kamiennych schodach, cudowne miejsce do dziś jeszcze go nie odnalazłam w realu
        ale sądze, że jest to możliwe...
        • mirli Re: miejsca w snach 11.09.06, 23:19
          Dzięki za komentarz! Ja także wierzę snom i myślę, że ludzie posiadają
          zdolności o których istnieniu nie wiedzą. Wizje przyszłości w snach, telepatia
          między bliskimi sobie osobami, irracjonalne przeczucia....to wszystko trudno
          wytłumaczyć, a jednak istnieje. Często doswiadczam też czegoś takiego: myślę
          intensywnie o jakiejś osobie, której dawno nie widziałam i za kilka godzin
          spotykam ją na ulicy albo dostaję sms lub emaila. Zbieg okoliczności? A jednak
          coś w tym jest. Nasza racjonalistyczno-materialistyczna kultura nie zastanawia
          się nad czymś czego nie udowodniono drogą eksperymentu czy zasadą przyczyna-
          skutek. Być może za kilka lat coś odkryją i udowodnią naukowo,że np. potrafimy
          kontaktować się na odległość jeśli w to wierzymy i rozwijamy tę zdolność!
          • iguana1978 Re: miejsca w snach 12.09.06, 10:25
            myśle tak samo jak Ty :), zatruwają nam umysły racjonalistycznymi teoriami
            często blokując nasze "wewnetrzne dziecko", które powoli w nas umiera... Żyć,
            pracować, nie myśleć, ogłupiać się serialami... Tak wygląda nasze życie... Ale
            widzę, że coraz wiecej ludzi którzy odrzcają ten styl życia i podąrzają za
            wewnętrzynym głosem... hmmm... tylko na tej drodze też duzo pułapek czyha...
            trzeba być ostrożnym... każdy ma swoją teorie i ślepo w nią wierzy, szukam ale
            jeszcze nie odnalazłam tej jednej, jedynej drogi :)
            pozdrawaiam gorąco
            • mirli Re: miejsca w snach 12.09.06, 11:03
              Też właśnie szukam tej jednej, jedynej drogi :-) i w tym celu odgrodziłam się
              na jakieś trzy miesiące od znajomych i ogólnie ludzi. I wiesz co? rozmyślając
              nad tym jak ma moje życie wygladać zorientowałam się, że moje pragnienia nie są
              moje. że te moje plany nie są wcale moimi planami tylko myslami ludzi, którzy
              mnie otaczają. Podświadomie przybieram ich wzorce, kieruję się ich radami
              chociaż dobrze wiem ,że coś co działa w ich życiu niekoniecznie zadziała w
              moim.Postanowiłam więc, wrócic "do swoich żródeł" i dowiedziałam się, że tak
              naprawdę całe życie marzyłam o podróżach. I jak tylko skończę studia wyruszam.
              Tak jak mówisz wiem,że czekają na mnie pułapki, ale nie można się bać całe
              życie. Już lepiej umrzeć realizując marzenie, niż umierać powoli z nudy i w
              cichej desperacji. Jeśli za kilka lat okaże się,że kręci mnie założenie rodziny
              i praca w banku od siódmej do wieczora to osiedlę się i zacznę pracowac w
              banku. Ale to już bedzie moje marzenie, a nie moich rodziców. Życzę powodzenia
              Tobie i sobie!
              • iguana1978 Re: miejsca w snach 12.09.06, 11:11
                ja własnie wpadłam w pułapkę "codzienności" :) dom, rodzin itp. ale powoli się
                otrzasam z tego z chęcią wyruszenia w moją prywatną podróż "w głąb siebie"
                tylko czxasami jakoś sił brak :) miło jest czytać, ze ktoś inny ma posdobne
                odczucia, może właśnie o tym mówią Twoje sny o tym, że powinnaś wyruszyć w
                podróż :) mi się ciągle śni sen w którym nie mogę zdążyć na pociąg lub autobus
                wiecznie mi czmyhają przed nosem albo nie potrafię się spakować jakiś czas temu
                czułam się na prawdę dobrze wiele rzeczy pchałam w zyciu codziennym do przodu i
                okazało się, że na przykład w snie wsiadam do pociągu chociaż nie wiem gdzie
                jade innym razem pociąg się nie zaczymuje ale ja postanawiam dojść do celu na
                piechotę... teraz no cóż sny na razie zniknęły te o podróżowaniu i mi się jakoś
                wydaje, ze w realu zboczyłam trochę z drogi ale szukac będę dalej :)
                powodzenia :)
                • mirli Re: miejsca w snach 13.09.06, 12:54
                  Też miałam takie męczące sny w czasie gdy próbowałam dawać z siebie wszystko w
                  pracy i w nauce a okazywało się że to nie wystarcza i że powinnam się starać
                  jeszcze bardziej. Często szłam na przystanek autobusowy, ale podłoże było
                  śliskie, nogi mi się rozjeżdżały i dreptałam w miejscu. Odczuwałąm wtedy
                  bezradność, nie mogłam poradzić sobie z kłopotami, ciągle wydawało mi się, że
                  za mało robię , za mało się staram. Wydaje mi się ze to z powodu nadmiernej
                  ambicji i przepracowania. Tą cechę widzę u wielu swoich znajomych i przeraża
                  mnie to. Mało kto potrafi powiedziec sobie stop. Nie potrafimy zrezygnować z
                  rzeczy, które tak naprawdę nie są nam wcale potrzebne. Tłumaczymy że robimy to
                  dla rodziny, dla dobra innych. Ale tak naprawdę ja na przykład robiłam wiele
                  rzeczy wyłącznie z chciwości i próżności: żeby tylko ktoś był ze mnie dumny,
                  doceniał mnie.
                  Jeśli chodzi o sny o podróżach to rzeczywiście śnią mi się często różne piękne
                  miejsca. Wtedy budzę się z tęsknotą w sercu i poczuciem, że powinnam być w
                  drodze. Póbowałam to zagłuszyć, odłożyć te marzenia na póżniej i zająć się
                  czymś korzystnym, ale wszystko powraca jak widzisz w snach.... A Ty o czym
                  marzysz?
                  • iguana1978 Re: miejsca w snach 13.09.06, 13:16
                    o czym ja marze? dużo o marzeniach pisałam na forum MOC, od dziecka czułam, że
                    powinnam zrobić w życiu coś dobrego, pamagać ludziom okropnie chciałam być
                    psychologiem, marze o paznaniu siebie oraz poznawaniu innych ludzi, o takich
                    sympatycznych stosunkach o braniu i dawaniu o wymianie (jeżeli wiesz co mam na
                    myśli) od młodzieńczych lat chciałam zgłębić wiedzę o reinkarnacji,
                    duchowościu, mediach (marzyło mi sie nawet takim medium zostać) ale tak z
                    całego serca pragnęłam mieć taki prawdziwy dom i kochająco się rodzinę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka