24.04.03, 23:22
Wzbudzanie w sobie milosci jest bardzo prostym
cwiczeniem.

Nalezy usiasc wygodnie w miejscu, w ktorym nikt
nie bedzie nam przeszkadzal, wyregulowac oddech
i przez chwile sie skupic nad miarowymi wdechami
i wydechami przez nos. Nastepnie wyobrazamy sobie
biale swiatlo w postaci waskiego strumienia
wchodzacego przez czubek czaszki do glowy,
w ktorej powieksza sie do bialej kuli.
Z owej kuli swiatlo splywa dalej do gardla
i tam rowniez gromadzi sie tworzac biala kule.
Ostatnim etapem jest splyniecie swiatla z kuli w gardle
w okolice mostka, gdzie ponownie swiatlo sie gromadzi
tworzac trzecia kule.

Ostatnia kula bialego switala powinna byc najwieksza
i jej pojawienie sie powinno byc polaczone z odczuwaniem
milosci. Na poczatku moze nie byc latwo uruchomic w sobie
to uczucie. Jest to dobre cwiczenie do obserwacji, jakie
uczucia naprawde rzadza naszym sercem.

Cwiczenie to najlepiej przeprowadzac rano lub wieczorem,
wtedy nastraja nas pokojowo na kolejny dzien i pomaga
zmienic trudy dnia w latwe do zniesienia zdarzenia.
Obserwuj wątek
    • lyche1 Re: A czy jest wersja dla słuchowców ??? 25.04.03, 07:29
      Bo z wizualizacją jest u mnie kiepsko :)))
      Melinku nie pisz, że jest to proste ćwiczenie !!! Po drodze należy wyzbyć się
      wielu rzeczy, jak chociażby pożądanie...
      • ashanti5 Re: A czy jest wersja dla słuchowców ??? 25.04.03, 12:47
        czy to ćwiczenie polegające na wzbudzaniu miłości powoduje:
        - że wzbudzamy miłość do naszej osoby u osób postronnych?
        - że wyzwalamy pozytywne uczucie u siebie w stosunku do innych?
        • melinek Re: A czy jest wersja dla słuchowców ??? 25.04.03, 22:03
          ashanti5 napisała:

          > czy to ćwiczenie polegające na wzbudzaniu miłości powoduje:
          > - że wzbudzamy miłość do naszej osoby u osób postronnych?
          > - że wyzwalamy pozytywne uczucie u siebie w stosunku do innych?

          Wyzwalamy pozytywne uczucia u siebie i tylko od nas zalezy
          w czyja strone je skierujemy.
          Wzbudzamy milosc lub sympatie do naszej osoby u osob postronnych,
          bo dziala zasada wzajemnosci, prosciej: jak Kuba Bogu tak Bog Kubie.
      • melinek Re: A czy jest wersja dla słuchowców ??? 25.04.03, 21:59
        Napisalam, ze jest "proste" dla zachety. :)) Kazdy praktykujacy
        na swoj sposob sobie radzi z tym cwiczeniem. U mnie poszlo latwo.
        Wariantu dla sluchowcow na razie nie ma. Nalezaloby go obmyslic. :))
        Mozesz mowic do siebie w duchu, co powinnas zobaczyc.
        • anahella Mysle ze zmysly sa komplementarne 26.04.03, 18:27
          Moze tylko ja tak mam? Ale nie sadze. Dzwieki, obrazy, smaki itp przenikaja sie
          wzajemnie. Tyle ze u jednych jeden zmysl jest silniejszy niz pozostale. Ja
          jestem wzrokowcem, dlatego widze dzwieki i smakuje kolory. Predzej czy pozniej
          i sluchowcy zobacza to co slysza, wystarczy pocwiczyc.

          A za cwiczenie bardzo dziekuje - wyprobuje to, bo najwazniejsze jest kochac
          siebie.
          • melinek Anahello, czekam na relacje. Jak poszlo? :)) n/t 28.04.03, 11:22

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka