rafojata
23.06.03, 08:59
Jak niedawno pisałam na zaprzyjaźnionym forum, moja przyjaciółka straciła
niedawno swojego brata. Kilka dni przed pogrzebem Jola żaliła się, że brat
był obecny w jej łazience przez kilka kolejnych wieczorów, a to światło się
gasiło i zapalało, a to plastikowe miski obijały się o wannę, a to woda się
zaczęła sama z kranu lać, pozatym ona i jej mąż czuli tam jego obecność.
Na dwa dni przed pogrzebem sytuacja się uspokoiła i brat przestał ją
nachodzić, pogrzeb odbył się w sobotę, tym czasem wczoraj zapłakana Jola i
jej mąż dzwonią do mnie abym spróbowała im jakoś pomóc, bo oni już tego nie
mogą wytrzymać, bowiem brat ich znów nachodzi.
Ponieważ przyjaciele Ci liczą na mnie, że coś sensownego im podpowiem,
staram się tym czasem uzyskać od was jakieś sensowne informacje, na temat
tego co robić aby zmarła dusza przestała nachodzić czyjś dom.
Poleciłam jej dużo się modlić i zamówić mszę, ale msza dopiero w piątek, a
do piątku oni tam zwariują.
Proszę poradźcie coś?