Dodaj do ulubionych

Prosba do wrozki

23.11.07, 11:42
bardzo prosze o pomoc .MOJA CORKA ZAKOCHALA SIE W NIEODPOWIEDNIM
PARTNERZE OPROCZ TEGO ZE JEST PRZEPASC INYELEKTUALNA BRAK MU
PODSTAWOWYCH ZASAD DOBREGO WYCHOWANIA.WIDZE ZE ZALEZY MU NA
KORZYSCIACH FINANSOWYCH PLYNACYCH Z TEGO ZWIAZKU.POZA TYM STARA SIE
DOLOWAC JA ONA TEGO NIE WIDZI .JEST DZIECKO NA RAZIE NIE MA
LEGALIZACJI ZWIAZKU.JAK OTWORZYC JEJ OCZY ON IDZIE NA TZW.BIDULA.
Obserwuj wątek
    • angelbell Re: Prosba do wrozki 23.11.07, 15:22
      Niczego nie zrobisz na sile jesli ona nie chce sluchac.Niektorzy
      musza na wlasnej skorze doswiadczyc co jest dla nich a co nie.Poza
      tym nie zawsze bywa tak tragicznie jak widzi serce matki.Skoro corka
      jest pelnoletnia to decyduje sama i z tym musisz sie zgodzic i
      zaakceptowac.Mozesz zwiazku nie pochwalac, ale przyjac do wiadomosci
      decyzje zyciowe corki musisz bo innego wyjscia nie ma.
      • nadusia00 Re: Prosba do wrozki 27.11.07, 11:17
        JEST TO OCZYWISTE ZE NIC NA SILE.DZIEKUJE ZE P.ZECHCIALA MI ODPISAC
        ALE ZAKLADAJAC HIPOTETYCZNIE ZE DZIECKO TRAFIA DO SEKTY MAMY SIE
        PODDAC?A PRZYSIEGAM ZE TO TAK WYGLADA ONA Z WYZSZYM WYKSZTALCENIEM
        MED. ON ZAWOD. I TO ON CALY CZAS JA POUCZA STROFUJE W SZOSTYM
        MIESIACU CIAZY ZROBIL JEJ AWANTURE ZE USZKODZILA SWOJ
        SAMOCHOD .STOSUJE SZANTAZ EMOCJONALNY.PROSZE MNIE ZROZUMIEC
      • nadusia00 Re: Prosba do wrozki 27.11.07, 11:30
        DATA URODZIN MOJEJ CORKI TO 22.5.1976 MOZE BEDZIE Z TEJ DATY COS
        WYWNIOSKOWAC
    • basz285 Re: Prosba do wrozki 26.11.07, 14:33
      Zgadzam się z angelbell, niech Pani nie wkracza w życie córki .
      Zamiast sojusznikiem może się Pani okazać wrogiem.
      Młodzi ludzie inaczej rozumieją i patrzą na ten świat.
      Jeżeli można to najlepiej wycofać się z takiej pomocy.
      Proszę nie zapominać o dziecku które jest z tego związku.
      Jak każda mama tak i Pani kocha swoją córkę ale proszę lepiej może przeczekać,
      bo każdy w swoim życiu przechodzi kryzysy to przecież normalne.O tym czy razem
      czy też osobno niech decyduje córka i napewno da sobie z tym radę.
      Barbara
      • nadusia00 Re: Prosba do wrozki 27.11.07, 11:00
        dziekuje za odpowiedz ale przyznam ze wiemm ze musze
        odposcic.JEDNAK KIEDY ON JEJ PROPONUJE PODPISANIE WEKSLA ALBO BEZ
        PRZERWY POUCZALUB KWESTIONUJE ZE TO NIE JEGO DZIECKO TO MNIE
        TRAFIA.WIDZE ZE ONA NIE POTRAFI SAMA PODJAC TEJ DECYZJI BO JAK
        TWIERDZI NIE POTRAFI RANIC.ZALATWILAM JUZ WIZYTE PSYCHOLOGA
        ZOBACZYMY.
        • angelbell Re: Prosba do wrozki 27.11.07, 11:55
          Hmm, gdyby corka mogla wczesniej sama zarzadzac swoim zyciem, sama
          sobie stluc kolano tu i tam, teraz moze nie musialaby przerabiac
          lekcji radzenia sobie z emocjonalnym uzaleznieniem.Przeszla spod
          Pani reki do rak faceta, szkopul w tym, ze Pani nie podobaja sie te
          jego raczki poniewaz wyrwaly ja spod parasola ochronnego i obchodza
          sie z nia inaczej.Moze jednak dzieki temu nauczy sie sama podejmowac
          odpowiedzialne decyzje i nie kultywowac "szlachetnego" zyciowego
          cierpietnictwa.Niektorzy musza na wlasnej skorze zmierzyc sie w
          zyciu z zadaniem zabezpieczania i utrzymania granic swojego
          osobistego terytorium.Ona takiego czegos nie miala, nie wytworzyla
          sobie.Pierwszym krokiem jest jej wlasny wybor partnera i sprzeciw
          wobec Pani woli.Drugim krokiem bedzie poniesienie tego konsekwencji
          i zmierzenie sie z nim.Ale musi to zrobic sama, nic za nia.Psycholog
          ok bo musi ja podtrzymac w przeswiadczeniu slusznosci realizowania
          JEJ woli i zainicjowac u niej proces JEJ SAMODZIELNEGO MYSLENIA I
          DECYDOWANIA w zwiazku w jakim teraz jest.Coz, niektorych musi zaczac
          bardzo uwierac sytuacja by zechcieli sami cos z nia robic.Jednakze
          to tylko jej i wylacznie jej zadanie.Nie on sam potwor jakis i
          sprawca-oprawca.Ona wspoltworzy te sytuacje poprzez przyzwolenie na
          nia.Ciekawe skad sie nauczyla ze nalezy zgadzac sie na cudza
          ingerencje w jej zycie, jej wole, jej sprawy i zostawiac osobie
          ktora kocha decydowanie za nie bez wzgledu na skutki.
          • nadusia00 Re: Prosba do wrozki 27.11.07, 12:49
            ma pani racje moje malzenstwo nie bylo dobrym przykladem/maz macho/
            corka od 7 lat mieszkala sama poza tym 7 lat temu tuz przed slubem
            zerwala zwiazek to byla jaj decyzja podzwialam ja balam sie jak to
            zniesie i jednoczesnie wspieralam.bylysmy zawsze na stopie
            przyjaciolek.teraz kiedy widze ze to nie caly czas powtarza ze ona
            jest zla mam przygladac sie z boku
            • angelbell Re: Prosba do wrozki 27.11.07, 13:14
              Z boku fizycznie.Niech ona wie, ze ma w Pani osobie wsparcie i
              zrozumienie dla jej decyzji, lecz nie kogos kto jej usiluje
              rekompensowac cierpienia z reki faceta otrzymane.Ze nie bedzie Pani
              w nieskonczonosc sluchac skarg czy zalow i ocierac lez oraz
              tulic.Niech ma madra i zdystansowana matke, ktora stac na to by
              powiedziec corce, ze bol ma na wlasne zyczenie i ze ta
              pseudoszlachetnosc niekrzywdzenia nikogo jak na razie zawiodla bo
              krzywdzi siebie skoro cierpi.No ale jesli tak bardzo chce to Pani
              jej nie przeszkodzi az jej sie ta zabawa znudzi, wszak jest duza
              dziewczynka.Powiedzialabym jej, ze jesli jest zadowolona ze swego
              zwiazku to niech sobie w nim bedzie, wszak szczescie osobiste bywa
              bardzo osobliwego gatunku.Jesli jest niezadowolona to niech to
              zmienia, jesli nie da sie zmienic, niech z tego wyjdzie....cokolwiek
              zrobi, niech to robi z przekonaniem.Tam sie konczy nasza wolna wola,
              gdzie zaczyna sie wolna wola drugiego czlowieka.Powiedzialabym, ze
              kazda jej decyzje uszanuje, byle byla tym czego ONA chce i
              kropka.Wiem , ze matke boli kiedy dziecko eksperymentuje ze swoim
              zyciem, ale niektorzy bez eksperymentu nie naucza sie niczego i nie
              mylmy tego z ilorazem inteligencji.Psycholog bardzo ok, dobrze Pani
              zrobila tak reagujac.Poza tym psycholog bywa lepeij i uwazniej
              sluchany bo NIE JEST STRONA w danej sprawie i jest szkolony w celu
              prowadzenia terapii.No i nie trzeba w razie czego potem tegoz
              psychologa tolerowac w swoim zyciu kiedy juz sie sprawy klopotliwe
              skoncza, wiec mozna sobie pozwolic na wiecej otwarcia na rozmowe,
              rade, na szczerosc.Takze na wyrazenie wlasnych lekow i zalow,
              ktorych matce by sie nie powierzylo.Prosze byc dobrej mysli, corka
              nawet jesli zaraz tej sprawy nie rozwiaze to na pewno wiecej sobie
              uswiadomi na temat schematow wedlug jakich postepuje i w zwiazku z
              tym mozliwe ze inaczej spojrzy na to co sobie funduje.Czego by nie
              mowic-ona jest wspolautorka tego zwiazku, wedlug Pani relacji
              nieodpowiedniego, ona sobie tego partnera wybrala zgodnie z wlasnym
              o sobie zdaniem jako takiego, na jakiego zasluguje.Rzecz w tym, zeby
              sama zdala sobie z tego sprawe i postapila w zgodzie ze soba.
          • nadusia00 Re: Prosba do wrozki 27.11.07, 13:22
            .przepraszam cos z moja klawiatura /z poprzedniego niewiele mozna
            zrozumiec.nigdy nie wtracalam sie w decyzje corki ,zawsze
            podejmowala sama dopiero teraz kiedy widze ze malo brakuje do
            ingerencji psychiatry nie moge ,z calym szacunkiem dla
            pani.oczywiscie partner mojej corki podobnie jak pani insynuje ze ja
            staram sie ingerowac i to pozwala nia manipulowac.czasami mam dosc
            ale boje sie ze pozbawi ja wszystkiego.
            • angelbell Re: Prosba do wrozki 27.11.07, 16:29
              Niczego nie insynuuje a przyzwolenia na takie a nie inne zwiazki i
              zachowania bezceremonialne partnera nauczyla sie gdzie i od
              kogo...sama Pani powyzej na to odpowiedziala.Ja sie skupiam
              wylacznie na sposobie rozwiazania tej sprawy.Pani zas chcac ja
              uchronic i po to by miala latwiejsze zycie niz Pani, nie moze
              spokojnie na to patrzec.Tez rozumiem, ale sytuacja jest nie do
              rozwiazania przez Pania tylko przez nia.
      • nadusia00 Re: Prosba do wrozki 29.11.07, 11:25
        wiem ze najprosciej by bylo przeczekac ale czy w sytuaci kiedy mamy
        dziecko uzaleznione to odpuszczamy.Przyznam ze boje sie tez o straty
        finansowe dalam corce 2 mieszkania samanie jestem w najlepszej
        kondycji fin. a decydujac sie na ten zwiazek wiem ze on go
        zdefrauduje.O.Juz dzis widac ze to toksyczny zwiazek ona kocha i
        jednoczesnie boi sie decyzji a ja chce jej pomoc.
        • angelbell Re: Prosba do wrozki 29.11.07, 13:21
          Pomoc poprzez zaoferowanie terapii jest ok, w ostatecznosci jesli
          mieszkania byly darowizna to darowizne mozna cofnac notarialnie
          jesli zachodza szczegolne okolicznosci usprawiedliwiajace to.No ale
          o terapii i rezygnacji ze zwiazku moze zadecydowac tylko Pani corka
          i nikt inny.Tu juz zadna moc i prawo nie siegaja.
    • anabel1975 Re: Prosba do wrozki 27.11.07, 14:31
      Nadusiu,rozmawiaj z córką dużo,staraj się nie krytykować jej
      decyzji.Postaraj się nie wpadać w emocje,chociaż wiem ,że dla matki
      to bardzo trudne,ale za wszelką cenę nie dopuść przynajmniej do
      formalizacji związku.Mam podobny przypadek w rodzinie.Ona po AM on
      nie skończył nawet zawodówki.Cztery lata temu oplątał ją
      całkowicie,wyprowadziła się z domu do jego mieszkania.Jej mama
      błagała,prosiła,tłumaczyła na nic się to zdało.Uparła się przy
      swoim,wyszła za niego za mąż,na ślub i wesele nie zaprosiła matki bo
      uważała ją za wroga.Po roku czasu urodziło się dziecko i wtedy
      powoli zaczęły kwitnąć kwiatki tego małżeństwa.Okazało się,że facet
      który przed ślubem szantażował ją psychicznie,po ślubie zaczął
      używać siły.Okazało się,że jest hazardzistą,na wyłącznym utrzymaniu
      żony.Z kąta znikały pieniądze,sprzedał jej biżuterię,kiedyś w szale
      porąbał jej ubrania,zamykał ją w domu i śledził gdy
      wychodziła.Tłumaczył to wszystko tym,że tak bardzo ją kocha i gdy go
      zostawi zwarjuje lub odbierze sobie życie.Efekt tego czteroletniego
      związku jest taki,że matka musiała sprzedać mieszkanie i
      przeprowadzić się do innego miasta,pozbawiając praw rodzicielskich
      oboje i zająć się dwuletnią wnuczką.Córka wylądowała w oddziale
      psychiatrycznym,wychodzi już powoli na prostą,ale teraz z kolei ma
      żal do matki,że za wszelką cenę nie starała się nie dpouścić do tego
      małżeństwa.A matka tylko tłumaczyła i prosiła,a znajomi
      twierdzili,że tak będzie najlepiej ,bo przecież jest dorosła,bo sama
      musi doświadczyć.Szkoda tylko,że dziecko musiało przez dwa lata
      tkwić w takiej rodzinie,a przecież to nie był jego wybór.Teraz są
      sprawy rozwodowe,na których ów pan udowadnia jak bardzo kochżonę i
      dziecko i robi wszystko aby do rozwodu nie doszło.Nadusiu chroń
      swoją córkę i zrób wszystko aby Ci się udało.
      • nadusia00 Re: Prosba do wrozki 27.11.07, 15:06
        dziekuje ,tak zamierzam.dalam mojej corce dwa mieszkania a sama
        jestem w nienajlpszej kondycji finansowej.on juz chcial brac kredyty
        pod zastaw.Po pani radach zamierzam ja prosic ze jesli chce
        koniecznie wrocic zeby notarialnie zabezpieczyla mieszkanie /od
        dwoch miesiecy jest u siebie/ niestety pan i wladca tam tez sie
        panoszy i desperacko usiluje ja przekonac do siebie.a chce powrotu
        bo kto bedie placil rachunki tak bylo dotychczas obecnie nie
        pracuje.To co napisalaam o jego postepowaniu to kropla w morzu.Sama
        doswiadczylam wiele i nie chce by ona powielala moje bledy.z
        pozdrowieniami nadia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka