Dodaj do ulubionych

otworzyć się na miłość

27.12.07, 10:06
czy można być zablokwoanym na miłość? a jak tak to czy jest jakiś
sposób żeby otworzyć się na miłość? i co może być przyczyną
zablokowania?
Obserwuj wątek
    • urmila Re: otworzyć się na miłość 27.12.07, 19:32
      A co przez to rozumiesz? Nie potrafisz kochać, czy nie spotkałaś jeszcze kogoś,
      kto był tego wart?
      • wyrdlove1 Re: otworzyć się na miłość 27.12.07, 23:03
        Trudno jest otworzyć się na miłośc, kiedy zostajemy zranieni... ?
        • wredna_zmija Re: otworzyć się na miłość 27.12.07, 23:51
          Lecz wtedy bardziej chyba chodzi o zaufanie...
      • julidzia Re: otworzyć się na miłość 28.12.07, 07:35
        Źle wybieram, nie spotkałam a do tego zostałam strasznie zraniona.
        Dlatego zastanawiam się nad tym.
        • jarty Re: otworzyć się na miłość 28.12.07, 19:12
          > Źle wybieram...

          i tu jest coś do zrobienia
          • urmila Re: otworzyć się na miłość 28.12.07, 20:22
            Jarty trafił w sedno...
            Trzeba nauczyć się eliminować złe wybory i toksycznych ludzi, choćby wydawało
            się, że nasze intencje i uczucia mogą wiele zmienić.
            Złego człowieka rzadko zmienią.
            • wredna_zmija Re: otworzyć się na miłość 29.12.07, 12:12
              To prawda. Złego człowieka rozsiewającego wokół swoją toksynę niezmiernie ciężko
              zmienić, a jeśli już ktoś podejmuje się tego karkołomnego zadania, powinien
              liczyć się z wszelkimi konsekwencjami... konsekwencje bywają ciężkie: utrata
              siebie, poczucia własnej wartości, utrata wiary w sens budowania czegokolwiek,
              apatia, bezsilność (i tu wymieniać można wiele, łącznie z tym, iż sam/sama
              możesz zostać zainfekowany/na tą toksyną).

              Nic na siłę. Człowieka nie zmienisz. Lepiej zmienić siebie. :)
              • madziaost Re: otworzyć się na miłość 29.12.07, 23:50
                wredna żmijo, aż mnie serce zabolało, jak to przeczytałam..
                już drugi raz podjęłam się takiego wyzwania: raz wyciągnięcia gościa
                z nałogu alkoholowego (już daawno po rozwodzie, a dołożył mi jeszce
                więcej atrakcji, gdzie rękoczyny to raczej małe piwko), a teraz mam
                męża, który jest po prostu "stanowczy"...
                oj boli... tracę siebie, nic już nie znaczę. wiem, że mam rację, a
                nie potrafię tego wyartykułować... a jak już powiem, to dostaję taką
                ripostę, że ścina z nóg... absurdalnością, chamstwem, podłością...
                ale to dobry człowiek, kocha mnie i dzieci... jak mu przejdzie, to
                do rany przyłożyć.
                tia...
                • agarotti Re: otworzyć się na miłość 30.12.07, 11:54
                  absurdalnością, chamstwem, podłością...
                  > ale to dobry człowiek,
                  Jak taki człowiek może być dobry???????
                  Jedno zaprzecza drugiemu...Jak cham może być dobry???
                • urmila Re: otworzyć się na miłość 30.12.07, 19:26
                  Przepraszam madziu, ale chyba żyjesz w jakimś świecie ułudy......
                  każdy ma swoje wady i zalety, ale takie traktowane bliskich jest
                  niedopuszczalne.... Może Twój mąż ma kłopoty z równowagą emocjonalną lub po
                  prostu jest cholerykiem? Musisz znaleźć na to sposób, albo zobojętnieć albo nie
                  pozwalać na takie traktowanie......
                  • azza4 Re: otworzyć się na miłość 09.01.08, 11:47
                    Zaczelam wlasnie czytac ksiazke "Radykalne wybaczanie" i jak narazie
                    jestem pod wrazeniem.Niesamowite,jak mozna inaczej spojrzec na
                    problemy miedzyludzkie.Nie do konca jeszcze to rozumiem ale probuje
                    to odniesc do mojego zycia.Przeczytaj ta ksiazke a moze cos Ci
                    sie "otworzy" ,inaczej na to spojzysz.W koncu jak nie rozwiazesz
                    tego problemu to zawsze bedziesz przyciagac nieodpowiedniego
                    partnera.Jakiejkolwiek metody bys nie uzyla to jedno jest pewne-
                    nalezy rozprawic sie z przyczyna.Skutek latwo zlikwidowac,rozejsc
                    sie i juz,ale to tylko pozorne rozwiazanie.
                    • azza4 Re: otworzyć się na miłość 09.01.08, 11:48
                      Acha,ksiazke moge przeslac na meila :)))
                      • julidzia Re: otworzyć się na miłość 09.01.08, 12:29
                        prosze o przesłąnie na gazetowego pozdrawiam
                        • azza4 Re: otworzyć się na miłość 09.01.08, 12:45
                          Wyslane:)
                          • julidzia Bardzo dziękuję. 10.01.08, 07:34
                            Bardzo dziękuję. doszła
                      • kcrp Re: otworzyć się na miłość 09.01.08, 21:14
                        Czy ja również mogę prosić o książkę na skrzynkę
                        pozdrawiam
                        • sloneczko1505 Re: otworzyć się na miłość 09.01.08, 22:51
                          Ja rówież chciałabym prosić o przesłanie książki a maila, z góry
                          dziękuję.
                          • agarotti Re: otworzyć się na miłość 09.01.08, 23:36
                            Książka daje mnóstwo do myślenia...a ileż to ja się napisałam :-)))
                            Azzo, jak możesz to przeslij mi proszę też. Swojej nie mam, a
                            chętnie znowu ją przeczytam...na pewno warto, bo inaczej czyta się
                            pierwszy raz, inaczej kolejny.

                            Pozdrawiam
                            • sloneczko1505 do azza4 10.01.08, 17:47
                              bardzo dziękuję, książka doszła.
                              • agarotti Re: do azza4 14.01.08, 22:34
                                Azzo, ślicznie dziękuję za książkę :-)

                                Pozdrawiam wszystkich
                                • hatti Re: do azza4 15.01.08, 00:39
                                  również bardzo proszę o książkę na gazetowego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka