Dodaj do ulubionych

moje modlitwy...

28.02.08, 09:12
Dzisiaj mija miesiąc jak modle się do Aniołów, do mojego Anioła
Stróża ,o kogos bliskiego, o partnera. Modlę się do Umabela, który
wspiera samotnych. Ale nic sie nie dzieje w moim zyciu. Zrobiłam
rytuał na miłość i nic. Coraz częściej pada pytanie: dlaczego, co
sie dzieje, ze nadal jestem samotna. Boje się, że zaczne tracić
wiarę, że pomalu opadam z sił. Moze powinnam zaprzyjaźnić się z
samotnością, już tak długo jestem sama, ale z drugiej stronu nie
chce sie z tym pogodzić. Co robie nie tak? dlaczego moje prosby nie
zostają wysłuchane?
Obserwuj wątek
    • yoginka2 Re: moje modlitwy... 28.02.08, 09:46
      Znalazlam fajne zdanie na forum psychologia:

      "Samotnosc to ekskluzywny stan.Zarezerwowany dla tych, ktorzy musza cos zmienic
      we wlasnym zyciu. Jak boli, to znaczy, ze to wlasciwy czas na zmiany".

      z drugiej strony: jesli pracujesz dopiero od miesiaca, to daj sobie czas.....
      moze sprobuj tez wizualizacji ??

      Pozdrawiam.
      • azza4 Re: moje modlitwy... 28.02.08, 11:16
        Los jest przekorny:)Ja znalazlam w momencie kiedy samotnosc
        zaczynala mi sie naprawde podobac.A kiedy bylam zdesperowana jak Ty
        to albo nic albo jak kula w plot :)Moze zamiast koncentrowc sie tak
        mocno na modlitwach o druga polowe modl sie o spelnienie w zyciu.Nie
        zawsze chlop u boku daje pelnie szczescie:(
        Tak sobie radze ale wiem jak to ciezko i zycze Ci jak najbardziej
        spelnienia w wielkiej,prawdziwej milosci i zwiazku do grobowej
        dechy:)
        • ag_at5 Re: moje modlitwy... 01.03.08, 11:34
          azza4 napisała:

          > Nie
          > zawsze chlop u boku daje pelnie szczescie:(

          Swiete slowa Azza :)
    • lidka37x Re: moje modlitwy... 28.02.08, 23:44
      nie martw sie ja jestem na tym forum od poczatku tez sie ciagle
      modle do aniołow o meza i o inna prace i wciaz czekam nawet
      napisałam list do aniołow i czekam moze kiedys sie doczekam
      pozdrawiam
    • mama_krysia1 Re: moje modlitwy... 29.02.08, 17:42
      W niedługim czasie po utraceniu pracy (ponad 2 lata), zaczęłam się o nią modlić.
      Nie tracę jednak wiary, ze kiedyś ja znajdę, bo niektóre inne moje modlitwy
      zostały prawie natychmiast spełnione. A wiec głowa do góry, także twoje modlitwy
      zostaną w odpowiednim czasie spełnione. Zrób tez od czasu do czasu coś dla
      swojego Anioła, zaświeć mu świeczkę, albo postaw kwiatek. Spróbuj jeszcze z Feng
      Shui, jeżeli się nie mylę, to od wejścia licząc, jest górny prawy róg, i postaw
      tam albo zdjęcie kochającej się pary, albo 2 delfinki, czy coś w tym rodzaju. Ze
      swej strony, życzę ci szybkiego znalezienia właściwego partnera. Tylko nie siedź
      w domu i czekaj, aż się zjawi. Wychodź do ludzi i miej zawsze oczy otwarte i
      uśmiech na twarzy, bo kto wie, może właśnie w kolejce, albo w autobusie, albo na
      dyskotece, czy tam gdzie chodzisz, go poznasz. Może on już nawet na ciebie
      czeka, tylko ty go nie zauważyłaś?
    • jarty Re: moje modlitwy... 29.02.08, 19:03
      Prosimy Cię dzisiaj, Stworzycielu Świata, otwórz nasze serca i
      otwórz nasze oczy, abyśmy mogli się cieszyć każdym Twoim tworem i
      żyć w wiecznej miłości z Tobą. Pomóż nam rozpoznać Ciebie we
      wszystkim, co widzimy, słyszymy i czujemy sercem i wszystkimi
      zmysłami. Pozwól nam przejrzeć oczyma miłości tak, byśmy mogli,
      gdziekolwiek będziemy, zobaczyć Cię we wszystkim co tworzysz. Pozwól
      nam dojrzeć Ciebie w każdej komórce naszego ciała, w każdej naszej
      myśli, w każdym śnie, w każdym kwiecie i w każdym człowieku, jakiego
      napotkamy. Nie ukryjesz się przed nami, bo jesteś wszędzie, a my
      jesteśmy z Tobą jednym. Pozwól zrozumieć nam tę prawdę. Pozwól nam
      mieć świadomość naszej siły, zdolnej tworzyć niebiański sen, w
      którym wszystko jest możliwe. Daj nam wyobraźnię do poprowadzenia
      naszego snu, naszej magicznej kreacji, tak byśmy żyli bez lęku, bez
      złości, bez zazdrości, bez zawiści. Daj nam światło na drogę i
      spraw, aby dzień dzisiejszy był ostatnim dniem bezowocnego
      poszukiwania miłości i szczęścia. Niech dzis zdarzy się coś
      niezwykłego, co zmieni nasze życie na zawsze. Niech wszystko,
      cokolwiek robimy i mówimy, stanie się odtąd wyrazem piękna naszych
      serc i niech to piękno zawsze bierze się z miłości. Pomóż nam
      istnieć na podobieństwo Twoje, kochac tak jak Ty, dzielić się
      wszystkim, jak Ty to czynisz, i napełniać nasze dzieła miłością i
      pięknem, tak jak wszystkie Twoje dzieła miłością i pięknem są
      przepełnione. Z każdym dniem coraz mocniej wspomagaj siłę naszej
      miłości, tak abyśmy mogli stworzyć najwspanialsze dzieło sztuki -
      nasze własne życie. A my, Stwórco, ofiarujemy Ci dzisiaj całą naszą
      wdzięczność i miłość, bo Ty dałeś nam Życie. Amen.
      • miimika Re: moje modlitwy... 01.03.08, 20:52
        Piekna modlitwa i piekne slowa, tak jakos ciplutko zrobilo mi sie na sercu jak
        ja wypowiedzialam...dziekuje
        • jarty Re: moje modlitwy... 02.03.08, 12:14
          modlitwa pochodzi z książki Ścieżka miłości - link prowadzi do księgarni
          lideria.pl

          książka jest niesamowitą opowieścią wyjaśniającą nasze zagubienie i
          drogę wybudzenia i uświadomienia sobie własnych mocy :-)
          • miimika Re: moje modlitwy... 02.03.08, 12:55
            z przyjemnoscia przeczytam, juz zamowilam :)

            kilka lat temu natrafilam na ksiazke o podobnej tematyce, to bylo podczas
            studiow kiedy tylko platalam sie w kolko nie wiedzac co ze soba zrobic i
            przeczytanie tej ksiazki uspokoilo mnie i wskazalo pewne pozytywne kierunki do
            podazania...ciekawe ze teraz kiedy wpadlam w wir zycia codziennego, jego problem
            i zagubilam sie "natrafiam" na ksiazke ktora czuje ze znow mnie wybudzi :)
            pozdrawiam
            • jarty Re: moje modlitwy... 07.03.08, 15:25
              "coś tam" nad nami czuwa ;-)
    • dona78 Re: moje modlitwy... 02.03.08, 20:09
      Witam:) czuje to samo co Ty i wiem jak jest cięzko mimo to musimy
      żyć proponuje sprawiać sobie małe przyjemności a po jakimś czasie
      poczujesz sie lepiej i otworzysz na innych ludzi w tym na tego
      jedynego... Sama sie pilnuje aby to robić w cieżkich chwilach
      powtarzam sobie zdanie które przeczytałam u koleżanki przyczepione
      do lodówki: Jeśli Bóg udaremnia ciągle Twoje plany to znaczy że ma
      dla Ciebie coś lepszego" .... ta koleżanka w pażdzierniku poznała
      faceta a wczoraj byłam na jej wieczorze panieńskim ... mówie Ci
      piekna miłość patrząc na nią pomyslałam że my także mamy szanse
      trzeba zaufać Bogu :) Pozdrawiam cieplutko musimy wierzyć a wszystko
      się ułoży :)
      • koza031 Re: moje modlitwy... 03.03.08, 18:36
        Zaklęcie na piękno kobiet.
        Nastawiam się na energiczne, wesołe zawsze młode życie.Teraz, i za
        trzydzieści lat, i za sto lat będę wesołą, zdrową i piękną kobietą.
        Przed sobą mam dłubie, energiczne, wesołe życie. Człowiek natchniony
        ideą długowieczności jest w stanie pokonywać swą mocą wszystkie
        choroby i przeciwności losu, staje się całkowicie zdrowy, silny
        duchem, długowieczny. Nastawiam się na zachowanie zdolności rodzenia
        dzieci. Teraz, i po trzydziestu latach i postu latach. Nastawiam się
        na stały rozwój wszystkich moich zdolności cielesnych i umysłowych.
        Teraz, i po trzydziestu latach i po stu latach. Wyraźnie odczuwam,
        że staję się zdrowsza, że napełniam się niezniszczalnym zdrowiem,
        radością zycia. Wstępuje we mnie radosna moc, radością i wesolością
        cała się wypełniam. Moje oczy świecą wesołym nie gasnącym blaskiem.
        Słoneczna radość życia napełnia całą moją duszę i całe moje ciało. Z
        kazdą chwilą staję się coraz bardziej wesoła, wesoła , pełna radości
        życia. Na mej twarzy pojawia się zawsze wesoły, wiosenny uśmiech. We
        mnie kwitnie, rozkwita wiosna. Napełniam się błogą beztroską
        młodością. Upajam się nie zmąconą niczym radością, rozkoszą ,
        szczęściem. W całym moim ciele rozlewa się ogromna energia, a
        wszystkie moje organy pracują energicznie, wesoło. Mój chód staje
        się wesoły, szybki. Idę, lecę na skrzydłach. Doskonale czuję swe
        młode siły. W moją psychkę, we wszystkie moje nerwy wstępuje stalowa
        moc, stalowa moc. Stalowa moc wstępuje w moją psychikę, we wszystkie
        moje nerwy. staję się niewiarygodnie wytrzymała w życiu, mój wesoły
        nastrój jest niezłomny. We mnie wstępują potężne , niezłomne duchowe
        siły. Urodziłam się na zawsze, po wsze czasy człowiekiem odważnym,
        pewnym siebie. Wszystko potrafię, wszystko mogę i niczego się nie
        boję. Wiem na pewno, nie ulega to wątpliwości, że jeśli nawet
        wszystkie trudności życiowe zwalą się na mnie jednocześnie, to
        jednak nie potrafią pokonąć mojej potężnej woli. Dlatego patrzę bez
        obawy ludziom w oczy i niczego się nie lękając pośród wszystkich
        życiowych burz i huraganów stoję jak skała, o którą wszystko się
        rozbija. Niedostępna kobiecość świeci w moich oczach, królewski
        honor świeci w moich oczach, triumfująca siła młodości świeci w
        moich oczach, zachwyt szczęśliwą młodością świeci w moich oczach.
        Cała się napelniam radością życia, rozkoszą, szczęściem. Teraz, i po
        trzydziestu latach, i postu latach będę zawsze wesołą, zdrową i
        piękną kobietą. Każdy przeżyty dzień przedłuża moje życie. Żyję
        zgodnie zprawem; czym starsza, tym młodsza.
    • muffin3 Uważajcie o co prosicie !!!! 06.03.08, 21:35
      Gorąco się modliłam do mojego Anioła Stróża, aby przyprowadził do
      mnie za uszy mężczynę, żebym chociaż przez chwilę poczuła się
      szczęśliwa. I przyprowadził!!! To był jak grom z jasnego nieba!
      Zakochaliśmy się w sobie..........tyle że "ten jedyny" jest
      zaręczony z inną kobietą.
      UWAŻAJCIE O CO SIĘ MODLICIE!
      Matka Teresa też przed tym ostrzegała, że najwięcej łez jest
      wylanych, gdy "marzenia" się spełniają.
      • yoginka2 Re: Uważajcie o co prosicie !!!! 07.03.08, 17:18
        jest takie powiedzenie:

        "jesli Bog chce zrobic czlowiekowi na zlosc, to spelnia jego prosby" :)
        • kcrp Re: Uważajcie o co prosicie !!!! 07.03.08, 21:38
          To w takim razie to powiedzenie pasuje do mnie jak ulał : ))))
          Nic dodać nic ująć !!!!!!!!!!
      • kcrp Re: Uważajcie o co prosicie !!!! 07.03.08, 21:48
        "...Kolejny dzień, kolejny dzień

        Bez Ciebie - wieczność bez Ciebie

        Kolejna noc, kolejna noc

        Bez Ciebie - wieczność bez Ciebie

        Bo ja, umieram gdy Ciebie mi brak

        Otwórz oczy powiedz, że

        Widzisz, czujesz, kochasz też!



        Ref.: Boga klnę, bo On mi Cię zabrał

        On to wie, gdzie Ty tam ja

        Jednak chcę by było inaczej

        Obsesję nie miłość dał..



        Więc czekam aż, więc czekam aż

        Odejdzie, Twój cień odejdzie

        Więc czekam aż, więc czekam aż

        Przestanie, boleć przestanie

        Bo ja, umieram gdy Ciebie mi brak

        Otwórz oczy powiedz, że

        Widzisz, czujesz, kochasz też! ..."

        Może wokalistka nie najlepsza ale tekst idealny. Pasuje do mnie i do (
        niego!!!). Spotkaliśmy się po latach i po ( mojej prośbie do aniołków o
        znalezienie bratniej duszy złączyło nas uczuciowo - zaznaczę że po latch !!!
        Niestety nie możemy być razem a wiemy obydwoje dobrze o tym, że (..gdzie ty tam
        ja...)Powiedział nawet ostatnio , że będziemy tak czuć już do końca życia a ja
        dokończyłam, że jesteśmy na siebie skazani. Buuu ale uczuciami a nie byciem razem.
      • kcrp Re: Uważajcie o co prosicie !!!! 07.03.08, 21:51

        "... To był jak grom z jasnego nieba!
        Zakochaliśmy się w sobie..........tyle że "ten jedyny" jest
        zaręczony z inną kobietą.
        UWAŻAJCIE O CO SIĘ MODLICIE!
        Matka Teresa też przed tym ostrzegała, że najwięcej łez jest
        wylanych, gdy "marzenia" się spełniają...."


        Dlatego muffin3 rozumiem co czujesz i uszy do góry, może to nie koniec - jak to
        sie mówi co ma być to będzie : )))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka