21.03.09, 01:33
Mam takie pytanie, jeśli ktoś łapie się na zapędach autodestrukcyjnych,
biorących się z poczucia winy, czy jest jakaś możliwość poradzenia sobie z
tym? Mmm...wiem, że brzmi to niejasno...więc wymyślę jakiś przykład...żołnierz
idzie na wojnę z kolegami, oni giną, on zostaje żywy, mimo, że czuł się
najmniej wartościowy spośród grupy...albo grupa jedzie samochodem, wypadek,
jedna osoba przeżyła, kilka osób jadących z nią - nie.
Sens mniej więcej ten sam.
Jak przestać samemu sobie "podkładać nogę" w dalszym życiu, karząc siebie za
przeżycie i nie czuć się przytłoczonym ciężarem winy, oraz długu? Jakieś
anioły może?
Obserwuj wątek
    • rumia2 Re: Pytam 23.03.09, 14:05
      nie jestem ekspertem,ale z własnego doświadczenia wiem, że zawsze można prosić
      swojego Anioła Stróża o pomoc w wybaczeniu sobie i innym , takie przebaczenie,
      odejście od żalów i poczucia krzywdy jest niezbędne w uzdrowieniu fizycznym i
      duchowym , powodzenia :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka