Gość: Mirtasol
IP: *.bialap.cvx.ppp.tpnet.pl
20.02.01, 07:48
Popatrzmy na Małysza w szerszym kontekście. Jak wielki wojownik potrafi walczyć, nie zważając na niesprzyjające okoliczności. Upadek w Hakubie nie zrobił na mim żadnego wrażenia, a ten cudowny skok w Willingen oto przykłady. Od 11 ostatnich konkursów Adam jest pierwszy (osiem razy) lub 2 - w Hakubie miał pecha, ale oddał tam przecież dwa drugie co do długości skoki. Nie chodzi mi w tym momencie o lokaty ale o zwrócenie uwagi na potencjał i hart duha naszego skoczka. On jest w ścisłej czołówce to inni się zmieniają. Jestem bardzo dumny, że mamy takiego skoczka. Jestem pewien, że dostarczy nam jeszcze wiele radości i emocji.