neuroleptyk
24.09.09, 19:46
"No i w związku z powyższym dziwi mnie ta Twoja patologiczna chęć
obrony
embrionu. W świecie zwierząt i chłodnych kalkulacji, to nie tylko
aborcja ale i
dzieciobójstwo jest normą. Po jaką cholerę rodzić i karmić coś
nadliczbowego,
chorego albo chcącego pojawić się w nieodpowiednim momencie. Nie
opłaca się."
Chłodna kalkulacja.
"I ludzie z niedojrzałymi płatami czołowymi (np dzieci) kierują się
chłodną
kalkulacją i od razu odpowiadają, że bardziej opłaca się stracić
jednego
człowieka niż kilku. Natomiast w miarę dojrzewania, płaty czołowe
zaczynają
pełnić dominującą rolę w mózgu i przejmują funkcję struktur
niższych. Odpowiadają one m.in. za etykę i abstrakcyjne myślenie."
Czyli chłodna kalkulacja, to wynik niedorozwiniętych płatów
czołowych??
"Dlatego śmieszne jest traktowanie embriona jak świadomej,
myślącej istoty. Jego mózg jest jeszcze zupełnie niezorganizowany.
Neurony
korowe są bezładnie połączone jeden z drugim a impulsy rozchodzą się
chaotycznie
we wszystkich kierunkach. Taki twór nie ma prawa funkcjonować.
I tak jest mniej więcej do drugiego, trzeciego roku życia. Dopiero
wtedy mózg
nabiera ostatecznego kształtu, jest mniej uwodniony i ma więcej
neuronów."
Czyli "to coś" staje się człowiekiem od drugiego, trzeciego roku
życia?
"A ma. Embrion ma pulp zamiast mózgu i najprawdopodobniej nie jest w
stanie
świadomie odbierać bodźców z otoczenia. Wszystkie jego ruchy i
zachowania to
tylko odruchy bezwarunkowe."
Najprawdopodobniej....
"Ja już się wypowiadałam na ten temat i nie zmieniłam zdania. Dla
mnie aborcja
jest dopuszczalna nawet w dniu porodu. "
Tiaa
"Ale to nie on ponosi całą konsekwencję tego. To nie on będzie w
ciąży, to nie on
będzie rodzić, to nie on będzie w połogu i najprawdopodobniej to nie
on będzie
wstawał po nocach i siedział na zwolnieniach lekarskich i urlopach
macierzyńskich. To nie jemu się świat wywróci do góry nogami, to nie
on będzie
miał kłopoty z zatrudnieniem itd, itp"
Ale może będzie w szoku po utracie upragninej córki, syna..
Wiem wiem to żadne konsekwencje...
"A zakaz późnych aborcji jest takim właśnie relatywizmem moralnym i
w dodatku
absurdem prawnym. Wg prawa płód staje się człowiekiem i nabiera
ludzkich praw
dopiero w momencie jak pierwszy raz wypełni płuca powietrzem. Do
tego czasu jest
tylko płodem, którego śmiercią nikt się nie interesuje."
Czy aby faktycznie nikt się nie interesuje??
"Czyli jak matka sama zatłucze noworodka zanim ten zacznie oddychać
to jest ok.
Miała prawo, pies z kulawą nogą się jej nie czepi."
Niech to powtórzy te "aksjomaty" pod kościłem..
"To nie przesąd, takie jest prawo. Jest to najsensowniejszy i
najlogiczniejszy
sposób wyznaczenia granicy między płodem a noworodkiem."
To trzeba doprawdy stosować prawo, żeby wiedzieć co jest noworodkiem
a co jeszcze nie?
"Już to w którymś z wcześniejszych postów napisałam, że w momencie
skokowego wzrostu stężenia dwutlenku węgla we krwi, następują
skokowe zmiany w
mózgu, który tym samym zostaje zaktywizowany do samodzielnego życia.
Wcześniej
to tylko roślinka."
Do samodzielnego życia mózgu??
"A czemu płód i zygotę nazywasz dzieckiem? Idąc tym tropem,
dzieckiem można także
nazwać plemnika i komórkę jajową. A wtedy to zbrodnią byłoby
jakiekolwiek
niedopuszczenie do zapłodnienia, bo to powoduje śmierć zarówno
komórki, która
kończy w tamponie albo podpasce i milionów plemników, które giną w
męczarniach
uduszone w prezerwatywie. Istne ludobójstwo."
Jakaś dziwna logika.
Jeśli przerwanie rozwoju z B do C to morderstwo i jeśli przerwanie
rozwoju z A do B też, to nie przestaje przerwanie z B do C być
morderstem, dlatego, że przerwanie z A do B też nim jest. Jak ktoś
morduje i komuś komu to krytykuje wykaże się, że też to robi to nie
oznacza, że to nagle staje się dopuszczalnym czynem. "Ale poprzedni
rząd też kradł"
"Dopóki płód jest częścią ciała matki, dopóty ma ona prawo zrobić z
nim co
zechce. Nawet w 9 miesiącu. To jeszcze nie jest człowiek a kobieta
to nie inkubator."
Dziwne jeśli, tak to penis i "jaja" czasami są częścią matki...
"Albo będzie to kolejny martwy przepis albo w
ogóle nie zostanie przegłosowany. W przeciwnym wypadku będziemy
jedynym państwem
na świecie, gdzie płód ma ludzkie prawa.
No i wtedy to już w ogóle spadnie przyrost naturalny, bo nikt przy
zdrowych
zmysłach nie zaryzykuje zajścia w ciążę."
Bo tylko zdrowe zmysły mają ci dla których płód to koniecznie
roślinka??
Jestem zniesmaczony ta durną dysputą o prawie do aborcji, niech się
wysterylizuje(ją), albo nawet pousuwają: jajniki, macicę, to nie
będzie technicznie możliwości zajścia w ciążę. Są alternatywy i
seksu nie trzeba uprawiać by żyć, więc jeśli się jest pochłoniętym
do reszty przed lęk przed ciążą, to można albo nie uprawiać seksu
wcale, albo się wysterilizować dobrowolnie, i nie trzeba brnąć w
taki grząski grunt i posuwać się do absurdalnych argumentów.
Podsumowując proponuje im zając się prawem do do dobrowolnego
wysterylizowania się.