Dodaj do ulubionych

się zaczaić na lęk

12.12.09, 13:39
wyczaić ten moment, gdy się skrada
i umknąć jeszcze przed totalnym atakiem jego.
jest to jakiś sposób, by nie dopadł aż tak, że paraliżuje
i, np., nie można z domu wyjść dnie całe.

gdy się czuje jak on chce przyatakować - wrzucić na siebie byle
przyodziewek - może być kapota nałożona na koszulę nocną, bo o
prędkość chodzi.
się wczoraj tak zrobiło : kapotę na koszulę, buty na bose stopy i w
długą.
a na dworze szybka marszruta i głębokie oddechy.
po dwóch godzinach takiej eskapady się wszystko uciszyło.
więc na chatę się ewakuowało, a tam już lęk nie powrócił.

po prostu szybszą trzeba być, niż łajdak ten i się nie dać w wyrze
unieruchomić.
Obserwuj wątek
    • zoltanek Re: się zaczaić na lęk 12.12.09, 15:25
      respekcik!

      to się nazywa walka! powinnaś być przykładem dla marunderów, którzy twierdzą, ze ich sytuacja jest bez wyjścia.
    • elzbieta007 Re: się zaczaić na lęk 12.12.09, 15:39
      :) I tak trzymaj.
    • anatemka Re: się zaczaić na lęk 12.12.09, 19:14

      ucieczka mnie nie kręci
    • mskaiq Re: się zaczaić na lęk 12.12.09, 22:01
      To jest metoda szybko sie ubrac, tylko wrzuc cieply przyodziewek i
      skarpety na nogi bo sie przeziebisz. Poleciesz na spacer i nie ma
      leku, znika.
      To cialo produkuje ten lek, boisz sie Aidko wlasnego ciala. Spacer
      pozbawia toksycznosci i dlatego jest lepiej.
      Dlatego biegam codziennie i robie cwiczenia. Jesli codziennie
      bedziesz robila dlugi dobry spacer to zapanujesz nad lekiem. Lek
      bedzie sie pojawial, ale bedzie o wiele, wiele slabszy i latwo sobie
      z nim poradzisz.
      Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka