Dodaj do ulubionych

lęki pewnej pani

24.07.10, 17:43
jedna taka pani się skarżyła mi na silne lęki.
że ja sobie nawet nie wyobrażam co to jest
nie móc wyjść z domu samej nawet do sklepu.
się jej wyjaśniło, iż owszem.
się wie co nieco.
no i się mówi, że znacznie lepiej od czasu,
gdy kwetiapina włączona została.
a pani na to, że też już latami łyka tabsy,
a lęki jak przechodzą na chwilę, to wracają
zaraz.
się pyta tej pani co też bierze.
a ona wyciąga z torebczyny...lorafen.
Obserwuj wątek
    • dolor Re: lęki pewnej pani 24.07.10, 19:27
      Kwetiapina, jak to przepięknie brzmi, poeci nie wymarli, przenieśli się na pole
      farmacji.
      • olga_w_ogrodzie Re: lęki pewnej pani 24.07.10, 20:49
        no widzisz.
        i tak se łykam poezję w pigułce.
    • lucyna_n Re: lęki pewnej pani 24.07.10, 20:31
      dużo jest takich pań, albo lorafen albo signopan, relanią też bywa.
      • olga_w_ogrodzie Re: lęki pewnej pani 24.07.10, 20:47
        się zadziwiłam, że bierze to od tylu lat,
        psychiatra wypisuje i jakoś nikt jej nie wyjaśnił,
        że to normalność nad normalnościami, iż po chwilowym
        nawet odstawieniu lorafenu, to lęki będzie miała, że ho, ho.

        z tym, że znam tego psychiatrę do którego ona chodzi.
        w związku z tym się nie powinnam jednak dziwić.
        • lucyna_n Re: lęki pewnej pani 24.07.10, 20:54
          tym kobietom nie psychiatra tylko rodzinny najczęściej wypisuje.
          • olga_w_ogrodzie Re: lęki pewnej pani 24.07.10, 21:00
            no nie.
            wiem, gdzie spotkałam tę panią i o jakim lekarzu mówiła.
            jak najbardziej psychiatra.
            • lucyna_n Re: lęki pewnej pani 25.07.10, 01:16
              tej jednej akurat tak, choć zadziwia dlaczego, ale wielu bardzo przepisują
              lekarze przez lata, a wręcz dziesięciolecia
    • tlenoterapia Re: lęki pewnej pani 24.07.10, 23:44
      Mnie ciesza takie dowody na glupote psychiatrow ,ale co do benzo to moja babcia
      cale zycie lykala na noc pól pigulki nitrazepamu i jak sie budzila nastepne pół .
      To lek dzialajacy 24 godziny jak sama go lykne to caly dzien w stanie
      odmiennym jestem a babcia nic- energia atomowa.
      To samo moja mama cale zycie na noc benzo...
      A w Ameryce to klasyka ze takie prochy na sen łykają inne geny maja czy co??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka