olga_w_ogrodzie
24.07.10, 17:43
jedna taka pani się skarżyła mi na silne lęki.
że ja sobie nawet nie wyobrażam co to jest
nie móc wyjść z domu samej nawet do sklepu.
się jej wyjaśniło, iż owszem.
się wie co nieco.
no i się mówi, że znacznie lepiej od czasu,
gdy kwetiapina włączona została.
a pani na to, że też już latami łyka tabsy,
a lęki jak przechodzą na chwilę, to wracają
zaraz.
się pyta tej pani co też bierze.
a ona wyciąga z torebczyny...lorafen.