24.07.11, 11:01
Brian Jones zm. 3 lipca 1969
Oficjalnie: utonięcie w basenie
Możliwe zabójstwo lub samobójstwo Współzałożyciel, gitarzysta Rolling Stones

Jimi Hendrix zm. 18 września 1970
Oficjalnie: zadławienie się wymiocinami i zatrucie barbituranami
Możliwe zabójstwo lub samobójstwo
Pionier gry na gitarze elektrycznej, wokalista i autor tekstów dla zespołów The Jimi Hendrix Experience i Band of Gypsys

Janis Joplin zm. 4 października 1970
Prawdopodobnie przedawkowanie narkotyków (heroiny)
Liderka, wokalistka i autorka tekstów zespołów Big Brother and the Holding Company, The Kozmic Blues Band i Full Tilt Boogie Band

Jim Morrison zm. 3 lipca 1971
Zawał serca (nie przeprowadzono jednak szczegółowych badań)
Poeta; lider, wokalista, autor tekstów zespołu The Doors

Kurt Cobain zm. 5 kwietnia 1994
Samobójstwo poprzez strzał ze strzelby
Lider, wokalista, gitarzysta i autor tekstów zespołu Nirvana

Amy Winehouse zm. 23 lipca 2011
przyczyna śmierci na razie nieznana
Wokalistka, autorka tekstów piosenek

i wielu innych jeszcze z Klubu 27 ...

się pomyślało : jakie dziwne to - tych z największym talentem zmory dopadały i wciskały w alkohol, narkotyki, na koniec śmierć.
co też to za zmory były wpychające na te straszliwe manowce ?
talent, co go unieść trudno było, związana z tym talentem inność i do świata tego niepasowanie ?
ciągłe napięcie i gorączka, którą używki wyciszały na chwilę ?
czy byłby talent bez tej gorączki, a gorączka bez talentu ?

a ten inny rodzaj artystów - z talentem miernym, ale pracowitością ogromną, kreowaniem siebie przemyślanym i w efekcie z sukcesami długotrwałymi : Madonna, Lady Gaga czy choćby u nas Doda.
takie tam sobie głosy,
takie tam sobie piosnki,
ale pracowitość, autokreacja, od uzależnień daleko
i długie lata sławy i kasy.

A Amy Winehouse z głosem niewiarygodnym,
kapitalnymi piosenkami, świetnymi tekstami jej autorstwa przemknęła, jak meteoryt czy kometa jasna,
cały czas w ramionach autodestrukcji, prosto w śmierć.
Obserwuj wątek
    • flaczku Re: Klub 27 24.07.11, 11:19
      pan kobain juz by nic wiecej utalentowanego pewnie nie zrobil, pan morison pewnie tez. lepiej dla ich legendy ze umarli. lennona szkoda, jedyna gwiazda pop kultury, ktora chcialoby sie zobaczyc w wieku starczym.
    • flaczku Re: Klub 27 24.07.11, 12:13
      zestawianie tych martwych z tymi zycwymi, to nie kwestia talentu, choc tak by wychodzilo. mysle ze rozne typy osobowosci do roznych typow ekspresji ciagna.

      mnie na przyklad bardzo ciekawi to, ze ci artysci popowi, to nie sa tylko artysci od niezbyt wyszukanych pioseneczek, ktorzy wychodza na scene i spiewaja, ale laczy ich cos wiecej. oni robia spektakle, ktore dla mnie sa straszne, jak z kiczowatego horroru. gaga, wisniewski, madonna teraz chyba i doda. bardzo mnie to polaczenie interesuje, dlaczego popowa muzyka sie z tymi spektaklami laczy, ktora mnie przeraza i to na serio mowie. kiedys taki film chyba niemiecki byl dla dzieci jak bylem dzieckiem i wnim byla podobna estetyka, strasznie sie tego filmu balem. jest jakies polaczenie w mozgu ktore przyciaga pasje do tej muzyki z tymi spektaklami. nie sadze by tylko po prostu z siebie zrzynali.
      • olga_w_ogrodzie Re: Klub 27 24.07.11, 12:27
        a dla mnie to, gdy prawdziwy jest talent tak niesamowity, że się na 100 lat takowy trafia,
        to on nie musi przyciągać dodatkami w stylu tych przedstawień.
        już mi się niedobrze robi od licytacji tych, kto bardziej zaszokuje - jedna w sukni z mięsa,
        inna pakująca serce między uda.
        przy nich łapiąca się za krocze Madonna czy Michael Jackoson, to pikusie były małe.

        a propos Michaela - to on się mi wydaje połączeniem dwóch tych typów, o których w poście założycielskim : talent /może nie, że super glos, ale niewiarygodna muzykalność, taneczne zdolności/, inność i wyciszanie się chemią - tu : lekami, ale do tego pracowitość + te spektakle na scenie, które robią ci mniej utalentowani.
        • flaczku Re: Klub 27 24.07.11, 12:34
          no wlasnie chyba jackson ta estetyke zaczal koszmarna. ale jacksonowi nie odmawiam talentu muzycznego, tylko ze to wszystko bylo takie jak on zatrzymane na rozwoju 12 latka. wczesniej muzyka pop nie miala tych strasznych przedstawien i lepsza byla.
          • olga_w_ogrodzie Re: Klub 27 25.07.11, 11:38
            flaczku napisał:

            > no wlasnie chyba jackson ta estetyke zaczal koszmarna. ale jacksonowi nie odmaw
            > iam talentu muzycznego, tylko ze to wszystko bylo takie jak on zatrzymane na r
            > ozwoju 12 latka. wczesniej muzyka pop nie miala tych strasznych przedstawien i
            > lepsza byla.

            zgadzam się z tym zatrzymniem się na etpie dzieciaka.
            i dlatego, a również z tego powodu, że Michael mial talent,
            jednak nie widzę aż takiej bliskości przedstawień jego i., np. Madonny
            czy tej Gagi całej /tfu - nie lubię jej/.
            to jest motywów robienia tej oprawy koncertów.
            mnie się zdaje, iż Michael robił spektakle na koncertach,
            bo się dziecięco bawił.
            a taka Gaga czy Dodka, koniecznie chcą szokować,
            przelicytować to, co dotąd było, bo z prawdziwymi talentami licytować im się trudno.
      • olga_w_ogrodzie Re: Klub 27 24.07.11, 12:28
        a nie pamiętasz jaki to był ten film niemiecki, który Cię straszył ?
        • flaczku Re: Klub 27 24.07.11, 12:38
          nie, chyba czesc bohaterow w nim byla z kosmosu, ale mieszkali normalnie jako ziemianie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka