janek_pe
09.11.12, 16:01
Oglądam w telewizorze 5 serie "Czasu honoru" i postanowiłem w necie zobaczyć wcześniejsze.
Obejrzałem część pierwszej.
Jest o Polaku współpracującym z gestapo i tych co walczą z Niemcami.
Ci co walczą są niezłomni dziarscy i szlachetni, a kobiety kochają ich miłością czystą i prawdziwą. Ratują ich skóry rozkładają przed nimi nogi.
Są i typy tchórzliwe, które ratują swoją skórę, bądź skórę najbliższych o charakterach lichych i rządnych zysku. Raczej nie mają wzięcia.
Są panowie i są niewolnicy. Panowie chcą wolności, niewolnicy bezpieczeństwa. Przez niskie pobudki lękliwe ktoś jest wsadzany badź ginie. Pokazane są twarze ich ofiar i nieczyste sumienia tych co wydali.
Jednak giną też inni, na skutek tych co walczą o wolność. Po każdej akcji udanej zginie kilkudziesięciu rodaków o których rzekomo walczą wolność. Ich twarzy nie pokazują. Pokazane są tylko obrzydliwe twarze współpracujących z Niemcami, na których wydany jest wyrok przez tych, którzy chcą ustanowić władzę.
Panowie są czyści, bo bród został wyprojektowany na zewnątrz, bądź wyparty. Niewolnicy są brudni, choć robią w sumie to samo. Walczą o swoje jak umieją. Panowie niby o coś więcej niż swoje. Ale w zasadzie sprowadza się to do ustanowienia swojej władzy.
Co ma odróżniać niewolnika od pana? Bezpośredniość zaspokojenia swoich pragnień i to, że do pana świat należy. Niewolnik musi robić to skrycie, kluczyć, ważne są emocje panów, a oni niewolnicy są tylko narzędziem i muszą grać na ich prawach, badź kłamstwem nagiąć reguły na swoja korzyść. Pan może to robić otwarcie co chce. Jest silny.
Ale przecież panowie są w konspiracji. A konspiracja jest z natury skryta. Bo nad nimi są jeszcze więksi panowie.
Tak mnie jakoś pokąsało heglem a raczej jego relatywizmem. A propos. Jednen poeta mówił o heglowskim ukąszeniu i zniewolonym umyśle. Ciekawe, że odniósł to do jednej ideologii, która mu się stała brudna i obca i pewnie dlatego brudna bo obca, choć pan hegel mówił pewnie o tym co dziś wzniośle się mówi "jestem państwowcem". No a ci co walczą o państwo i kogoś składają w ofierze, nie są heglem pokąsani i umysłowo zniewoleni? Nie. Po prostu jest gang silnych samców, który jest twardym jądrem władzy. Oni walczą o swoje. Zniewoleni są frajerzy.