frazoleog
16.06.13, 19:52
Polityk opowiada z trybuny o demokracji, brawa oklaski schodzi za kulisy i młody asystent podchodzi i opowiada jak się wzruszył i chciałby działać, a polityk parska śmiechem : daj spokój stary bo się oplułem, trzeba coś zjeść i się napić. No i taka jest właśnie historia tego Snowdena. Wzruszył się chłopak i drogo za to zapłaci. Ale z drugiej strony może będzie miał plusy u św. Piotra jak będzie pukał do wrót.