31.07.13, 23:11
Właśnie się dziś zastanawiałam czy mogę już zwariować.
Jak to jest jak przekroczy się już tą linię?
Linię dzielącą normalność od nienormalności.
I czy coś się zmienia jak już jest po?
...
Obserwuj wątek
    • sp_o_pa Re: już? 01.08.13, 20:36
      Jeśli widzisz linię jesteś szalona i stoisz po stronie szaleństwa.

      --

      Drogie Dziecko...
    • okolice_niczego Re: już? 01.08.13, 20:42
      just_sadness napisała:

      > Jak to jest jak przekroczy się już tą linię?
      > Linię dzielącą normalność od nienormalności.
      > I czy coś się zmienia jak już jest po?
      > ...

      przekonanie, że ktoś tutaj może mieć o tym pojęcie jest uwłaczające.
      • sp_o_pa Re: już? 01.08.13, 20:45
        Jeśli myślisz, że ktoś tu o czymś nie ma pojęcia, to jesteś po stronie szaleństwa

        --

        Drogie Dziecko...
        • okolice_niczego Re: już? 01.08.13, 20:51
          jeśli myślisz, że masz o czymś pojęcie
          to albo je masz, albo tak myślisz
          • sp_o_pa Re: już? 01.08.13, 20:58
            Jeśli już jesteśmy przy Kartezjuszu to nieuchronnie musimy dojść do pewności własnego istnienia. Którego żaden złośliwy demon nie odbierze.

            --

            Drogie Dziecko Zwodziecielu
            • sp_o_pa Re: już? 01.08.13, 21:05
              A więc czujecie swoje istnienie? pewność siebie, he? czy błądzicie po pograniczu linii...

              --

              Drogie Dziecko..
              • just_sadness Re: już? 01.08.13, 23:15
                z tym błądzeniem po pograniczu to dobre...
                • sp_o_pa Re: już? 01.08.13, 23:34
                  i to nie jest ostatnie słowo....
            • okolice_niczego Re: już? 01.08.13, 21:10
              masz więc pewność swojego istnienia
              ale czy wiesz, co wiesz?
              • sp_o_pa Re: już? 01.08.13, 21:15
                ie tak dawno temu wielki patriarcha Song Chol Sunim powiedział: "Góra jest górą, woda jest wodą". Na początku powiedzieliśmy, że góra jest wodą, woda jest górą". Następnie przeszliśmy do miejsca gdzie nie ma ani góry ani wody. Teraz mówimy, "góra jest górą, woda jest wodą". To jest miejsce osiągnięcia naszego prawdziwego ja. Tak więc, góra jest po prostu górą, woda jest po prostu wodą

                www.zen.pl/dharma/teksty/tracac-to-dostajesz-to/
                • okolice_niczego Re: już? 01.08.13, 22:03
                  łatwo wybrać wiarę w górę i system pojęć
                  bo jakoś odpowiada powszechnemu wyobrażeniu o ich naturze
                  ale przekonania?
                  nie tylko można je logicznie zakwestionować, ale rynkowo są bezwartościowe
                  (chyba, że masz tupet)
                  • sp_o_pa Re: już? 01.08.13, 22:20
                    > nie tylko można je logicznie zakwestionować,

                    wiara, w logiczne kwestionowanie jest mocno przereklamowana. niektorym domorosłym logikom się wydaje tylko, że bóg do nich mówi i spisują pismo, a innych uznają za heretyków. bo logika jak to logika, lubi być formalna.

                    >ale rynkowo są bezwartościowe

                    a to już kwestia smaku, czy na stadionie najważniejsi są kupcy, widzowie, czy zapaśnicy.

                    > łatwo wybrać wiarę w górę i system pojęć

                    przyjmuj że góra jest górą,

                    >akwestionować
                    kwestionuj, że góra jest górą,
                    >ale rynkowo są bezwartościowe
                    odmawiaj gorze istnienia i

                    > (chyba, że masz tupet)
                    stwierdz że góra jest wodą,

                    może w końcu znów góra będzie górą, a woda wodą.
                    • okolice_niczego Re: już? 01.08.13, 22:33
                      pies nakazał być buddą?
                      • sp_o_pa Re: już? 01.08.13, 22:41
                        wołali na niego Richard Parker
                        • okolice_niczego Re: już? 01.08.13, 22:56
                          en.wikipedia.org/wiki/Richard_Parker
                          stawiałabym na wiosłujące zwierzęta
                          chyba, że ekonomista przewidział, że będziemy wkrótce wyważeni w bankructwie
                          • sp_o_pa Re: już? 01.08.13, 23:09
                            tak, zwierzęta, tylko po polsku. tygrys jest jakimś owczarkiem, film tradycyjny polski bo w 3D by się widz porzygał, zamiast krystalicznego basenu polskie szambo w którym się nurkuje na starcie i trzeba się całe życie domyć. choć w sumie bohater hinduski też się musiał domyć ze swojego imienia. wszedzie te same gowno, ale lepiej płakać w mercedesie niż w pekaesie.
                            • okolice_niczego Re: już? 01.08.13, 23:22
                              chyba fajnie, kiedy chce się płakać
                              ale - to tak potwornie ograniczone i dodatkowo stępione używkami odczuwanie
                              pozwala najwyżej na: - hm.
                              • sp_o_pa Re: już? 01.08.13, 23:37
                                wóda to religia
                                • okolice_niczego Re: już? 01.08.13, 23:44
                                  nie. to nałóg
                                  • okolice_niczego Re: już? 01.08.13, 23:47
                                    www.youtube.com/watch?v=d7R7q1lSZfs
                                  • sp_o_pa Re: już? 01.08.13, 23:50
                                    Jak spytał się Stary Hindus z Życia Pi:

                                    Którą opowieść wolisz?

                                    Wolałabyś opowieść o tragizmie życia Amy Winehouse czy o opis nałogowego alkoholika w piśmie medycznym?

                                    Większość wybierze Amy.

                                    A dlaczego?

                                    Bo Bóg istnieje.
                                    • okolice_niczego Re: już? 02.08.13, 00:11
                                      bo chciałoby się wierzyć, że się zasłużyło na czasopismo z kolorowymi obrazkami
                                      i z horoskopem
                                      • okolice_niczego Re: już? 02.08.13, 00:36
                                        by.

                                        - -
                                        po prostu okolice
                                        • sp_o_pa Re: już? 02.08.13, 09:40
                                          bo bóg cię kocha, a psycholog nienawidzi
      • just_sadness Re: już? 01.08.13, 23:19
        no tak, wrzuciłam wszystkich do jednego worka, nie wiem czy w depresji coś się przekracza, czy jest jakieś pożegnanie z sobą, czy to nie ten rodzaj zaburzeń
        • okolice_niczego Re: już? 01.08.13, 23:24
          żart. życzenie.
        • sp_o_pa Re: już? 01.08.13, 23:33
          jak powiedział makler do 60 latka : pan myśli linearnie.

          idziesz po mieście ulicą jak po sznurku. ulice zbudowane pod linijkę, patrzysz na mapie jak iść pod linijkę. "Świeci neonami prawa strona, lewa strona całkiem wygaszona". I takie bujanie się z depresją ...

          A tacy parkourowcy. Dla nich nie ma linii prostych. Tylko flow.


          --

          Drogie Dziecko..
          • just_sadness Re: już? 02.08.13, 00:07
            Parkourowcy...
            Już czuje jak można się rozlecieć... słowa od tyłu zacząć czytać...
          • just_sadness Re: już? 02.08.13, 00:19
            To co w takim razie kryje się pod słowami "ja już nie mogę, chyba zaraz zwarjuję"
            • okolice_niczego Re: już? 02.08.13, 00:38
              en.wikipedia.org/wiki/Itch
            • sp_o_pa Re: już? 02.08.13, 08:41
              Twoje obce ciało rozpoczęło walkę o przestrzeń życiową. Szaleństwo nakazało ci się wciskać w dżinsy z gimnazjum i tak chodzisz ściśnięta. A ciało koleją rzeczy zbiodrzało, lecz dla ciebie ten fakt jest szaleństwem.

              --

              Drogie Dziecko
              • just_sadness Re: już? 02.08.13, 10:13
                ciekawe... może i prawdziwe...
                • sp_o_pa Re: już? 02.08.13, 12:30
                  Lęk przed szaleństwem to lęk przed własną złością. Lęk przed tym, że uczucie wściekłości nas pochłonie i stracimy kontrolę nad sobą. Jak się nie ma kontaktu z własną złością tłumioną, ona czasem wybucha w postaci acting-outów. Jest wtedy nieadekwatna do sytuacji, jest poza kontrolą świadomości, czyli szaleństwo. Żeby nie tracić nad nią kontroli, trzeba ją uczyć wyrażać się świadomie. Wtedy się nie kumuluje i nie przenosi na obiekty niezawinione.
                  • just_sadness Re: już? 02.08.13, 14:19
                    lęk przed niemożnością odczuwania pozytywnych uczuć, szaleństwo jako uwolnienie emocji, bólu pustki?
                    zwariować żeby nie zwariować straszne to wszytko :-(
                    • sp_o_pa Re: już? 02.08.13, 15:04
                      nadmiar stresu zabija czucie czegokolwiek oprócz dysforii.

                      nie ma żadnego szalenstwa, po prostu trzeba odblokowywać emocje i regenerować organizm. tylko robić to świadomie, a nie czekać na wybuch. joga, lowen takie tam.
                      • just_sadness Re: już? 06.08.13, 22:15
                        Tak idę już idę na joge już idę może jutro może w srode listopad 2015 może pod chmurka wiosna 2045...
                        Idę leżę nie idę
                        Pójdę
                        Zasne
                        Krematorium
    • dolor Oczywiście, poznaj swoją fobię. 02.08.13, 17:27
      U Ciebie stawiałbym na pięknie brzmiącą agateofobię - strach przed szaleństwem, obłędem.
      Moją ulubioną jest heksakosioiheksekontaheksafobia - strach przed liczbą 666.
      A mojego wyimaginowanego przyjaciela Uroborosa - fobofobia - lęk przed własnym strachem, przed własnymi fobiami, lękami.
      www.mojafobia.pl/lista_fobii.html
      • just_sadness Re: Oczywiście, poznaj swoją fobię. 06.08.13, 22:20

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka