26.03.14, 00:14
kultura.gazeta.pl/kultura/1,114526,15685573.html#BoxSlotIIMT
Czy muzykę trzeba rozumieć? Czy trzeba się do niej ustosunkowywać? Zajmować odpowiednią pozycję?

A Pani Masłowska musi opowiadać zgrane kawały? Parodiowanie pop kultury to już straszny suchar.

Komentarze, ironia - można dostać mdłości. Rozrywka mijających pokoleń w internecie umasowiona już do bólu.

A może dla odmiany artyści zrobiliby coś na serio, poważnie i z wielkim trudem. Tak na rybkę, żeby było później co wyśmiewać.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka