10.01.15, 21:59
z terrorystów zostawił na chwilę broń, zakładnik chwycił, nacisnął spust, ale nie zadziałała. Może taki dowcip terrorystyczny. To chyba nie jest najlepsze rozwiązanie. W sytuacji gdy terrorysta zostawia broń i siebie bez niej w łapach lepiej chyba się rzucić na niego. Nawet jak ma broń może i lepiej się rzucić : w szamotaninie trudno mu wycelować a jedną łapę ma zajętą trzymaniem broni. A co człowiekowi po broni, której nie zna? wystrzeli, albo nie wystrzeli. Myślę, że lepiej się ćwiczyć w wywalaniu złości. Chaos ataku w panice to żywioł bomba nieobliczalna. Ludzie potrafią bić rekordy w sprincie, podnosić głazy żeby ratować życie. Opanowanie technik wyrafinowanych obronnych to iluzje. Psychopata przygotowany zawsze wygra.
Obserwuj wątek
    • orv Re: Jeden 10.01.15, 22:08
      W wojsku ćwiczy się walkę wręcz nie po to, że się czegoś nauczy konkretnego. Co się taki poborowy nauczy przez rok, albo krócej. Na kursach sztuk walki przez ten czas pewnie ludzie nawet do siebie nie podchodzą w realnej walce. Tylko po to, żeby go odblokować psychicznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka