orv
10.01.15, 21:59
z terrorystów zostawił na chwilę broń, zakładnik chwycił, nacisnął spust, ale nie zadziałała. Może taki dowcip terrorystyczny. To chyba nie jest najlepsze rozwiązanie. W sytuacji gdy terrorysta zostawia broń i siebie bez niej w łapach lepiej chyba się rzucić na niego. Nawet jak ma broń może i lepiej się rzucić : w szamotaninie trudno mu wycelować a jedną łapę ma zajętą trzymaniem broni. A co człowiekowi po broni, której nie zna? wystrzeli, albo nie wystrzeli. Myślę, że lepiej się ćwiczyć w wywalaniu złości. Chaos ataku w panice to żywioł bomba nieobliczalna. Ludzie potrafią bić rekordy w sprincie, podnosić głazy żeby ratować życie. Opanowanie technik wyrafinowanych obronnych to iluzje. Psychopata przygotowany zawsze wygra.