11.09.15, 08:49
Bohater serialu deklaruje, że ma fobię społeczną. Wyglądało to tak jakby biali grali w filmie o murzyńskim getcie i mówili, że są murzynami. Zapewne jedni i drudzy mają nogi ręce i głowy i mówią po angielsku.

Filmowi brakuje jedności. Jeden powód to scenariusz. Zlepek pomysłów już znanych, zlepek jakiś recytowanych refleksji o świecie, za to brak wyobraźni potrzebnej filmowi. DO filmów użyta nie ta półkula mózgowa która powinna. ALe drugi widzę taki, że każdy odcinek ma innego reżysera. I to się czuło, różne odcinki jakby z różnych seriali. Nie bez powodu specjaliści od PR dbają o spójny przekaz medialny. Tu zadbano o całkiem coś przeciwnego co nie pozwala się wciągnąć. Ogólnie twórcy bardziej mieli intencję coś wyrazić niż to umieli zrobić. Nie jestem pod wrażeniem.
Obserwuj wątek
    • zlocistooki Re: Mr Robot 11.09.15, 09:01
      Cały pomysł na serial kręci się wokół "Podziemnego kręgu" i "Matrixa" i to widać od początku.

      Można więc w drugiej serii się spodziewać w oczywisty odwrócenia biegunów, bo taka jest logika tego typu filmów zbudowanych na paranoi. Teraz rewolucja okaże się sterowana przez panów. A korporacyjne zło będzie wyprojektowaną wypartą własną agresją. Gdzie znikł na końcu korporacyjny szczur? Zjednoczył się z bohaterem dokonał rewolucji i już jest częścią zintegrowanego bohatera jak należy.

      Na końcu się dowiemy, że walka dobra ze złem to choroba umysłu i trzeba oddać się medytacji, wybrać miłość a nie władzę itd itd..
      • zlocistooki Re: Mr Robot 11.09.15, 09:09
        To co tu jest uznane za rewolucję, jest resetem systemu w interesie władców. Taką funkcję może pełnić też wojna w kapitalizmie.

        Ludzie, którzy są zadłużeni ponad miarę w końcu tych długów nie spłacą tak czy siak. Jak mają dać jak nie mają. ALe nie tylko oni wtedy leżą. Leży system, padają banki padają panowie systemu. W gruncie rzeczy więc chodzi o długi banków. Bankierzy chętnie by je umorzyli sobie. Przekuli bańkę spekulacji, którą nadmuchali.
        • zlocistooki Re: Mr Robot 11.09.15, 09:25
          W czasie ostatniego kryzysu państwo USA wpompowało kasę w banki.

          I nawet jak mówimy tam sobie, że państwa dziś słabe, a korporacje silne to jest nadmierną wiarą w abstrakcję, że spalenie jakiś papierków i danych zabije system. Zdejmiemy ze swoich ciał siatki i mapy cywilizacji i obudzimy się wolnymi ludzmi. Tworzymy świat, którymi rzadzi abstrakcja rozumu, ale ten rozum na końcu zawsze rzadzi cieleśnie : państwową pałą władców, czołgami i bombami. I to jest niezmienne panowanie. Wiara w rewolucję hakerów wynika w gruncie rzeczy w PR kapitalizmu. W jego reklamy.
          • zlocistooki Re: Mr Robot 11.09.15, 10:00
            Bohater wylicza iluzje systemu, ale jego rewolucja też jest iluzją. I wcale nie iluzją inną przysłaną tu przez jakiś zewnętrznych bolszewików. Jest iluzją, który ten system sam produkuje. Jego rewolucja jest tylko acting outem. CO zresztą pokazuje jej największa orędowniczka, dla której najważniejsze jest rewolucyjne działanie i relaks imprezyjny po jego dokonaniu.

            Systemu nie da się rozwalić w ramach jego logiki. Najpierw trzeba wyzwolić swoje ciało od władzy jego pojęć. Przestać wierzyć w serwerownie. A później kto wie. Może któraś grupka takich ludzi z zewnątrz systemu będzie kiedyś świadkiem jego upadku jak małe ssaki w norkach obserwowały upadek panowania dinozaurów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka