06.07.16, 00:45
Od kilku lat cierpię na depresję. To nie będzie jakiś post który skłoni do lamentowania. Chcę żebyśmy połączyli swoje siły i wyrzucili z siebie tę niezwykłą chorobę. Kiedyś... Można było czuć się niezwykle mając depresję. Natomiast teraz jest to tak częsta choroba jak grypa czy byle jakie przeziębienie. Fala depresji napadła nasz kraj. Pora z tym skończyć. Według rankingu z 2003 roku jesteś z tego co pamiętam na 4 lub 5 miejscu jako kraj co do ilości samobójstw w skali roku. Przecież to jest aż niemożliwe. Pora się temu postawić.
Jednym z najlepszych leków na depresję wcale nie są te, które możemy kupić w aptece. Poradziłam sobie z depresją. Co prawda wciąż wspierają mnie leki, a ja cierpię na bezsenność (jest 00:40 kiedy to piszę), ale wspomagam się intensywnym wysiłkiem fizycznym. Czasami aż do takiego stopnia leje się ze mnie pot, że mam wrażenie jakbym miała za chwilę upaść na ziemię. I właśnie wtedy czuję się najlepiej. Naturalne ekstazy, powszechnie znane jako endorfiny. Podczas wysiłku powstają endorfiny, a w parze z nimi idzie serotonina (tzw. Hormon szczęścia). Tak na prawdę jeżeli któregoś dnia postanowimy się ruszyć. Pójdziemy pobiegać, pojeździć na rowerze, popływać, uprawiać w domu na macie pilates, yoge, może jakieś sztuki walki. Nagle świat staje się piękniejszy. Podczas ćwiczeń... Zdejmujemy te okulary przeciwsłoneczne, które sprawiają że kolory zmieniają się w czerń lub biel. Nie możemy ich zakładać, bo to one skłaniają nas do rozczulania się, oglądania depresyjnych sentencji, memów, słuchania muzyki przepełnionej cierpieniem. Skor to idealna taka osoba, ale pod warunkiem że potrafimy rozgraniczyć to co nam się podoba od tego co nas dobija. Należy odciąć się od tego zła. I wszystko staje się lepsze. Dziękuję za poświęcony czas. Zuza
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka