08.03.18, 14:45
Nie moge sobie poradzić z pewnym konfliktem wewnetrznym. W zasadzie to jedyna rzeczy ktora mnie wkurza.

Po cześci pojawił się na skutek utraty iluzji i asertywności. Tyle, że zamiast gasnąć, jakby się wzmacniał.

Trochę wkurza to, że nie umiem po prostu pogodzić się z faktami. Czasem w życiu ludzie muszą się godzić z grubymi sprawkami na swoją niekorzyść. Zresztą nieraz straty okazują się wyzwoleniem choć tu akurat jeszcze nie dojrzałem do takiego widzenia.

I ostatnio z pobieżnym zapoznaniem się z JUngiem przypomniałem sobie o starej dobrej projekcji.

Myślę, że ten konflikt składa się z kilku komponentów. Z pewnymi sobie jakoś tam poradziłem, ale wkurw nie maleje bo projektuję. Projekcja może być o wiele głębsza niż się wydaje.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka