dotera 14.11.23, 08:23 Mam nadzieję się naprawić. Lato zmarnowałem, ale w jesieni widzę przełom. A gdy jest przełom karma też przyspiesza. Taka natura życia podobno. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dotera Re: Do końca jesieni 14.11.23, 08:36 Mam dobry humor od kilku dni , mimo zakłóceń stresujących , które kiedyś by mnie zabiły . Czas na dobry początek. Odpowiedz Link
dotera Re: Do końca jesieni 14.11.23, 08:52 Chyba skończyła mi się potrzeba negatywizmu. Określania swojej pozycji wobec innych . Życie jest tu i teraz , a inni są gdzie indziej . Media sprawiają że nie ma tu i teraz tylko wszystko ma być gdzie indziej wobec którego się określamy. Odpowiedz Link
dotera Re: Do końca jesieni 14.11.23, 08:58 Filozof mówił że piekło to inni. Niekoniecznie. Ale owszem oderwanie od życia przez innych jest piekłem . Literatura nowoczesna często na to piekło wskazywała. Tylko nie wiem czemu przy tym tak ta nowoczesność zachwalała. Odpowiedz Link
dotera Re: Do końca jesieni 14.11.23, 10:00 Piekło to dobre sformułowanie . Jeśli streścić przykazania dekalogu to jest to niezależność . Różne zaburzenia psychiczne to karma postępującej zależności. Odpowiedz Link
dotera Re: Do końca jesieni 14.11.23, 10:35 Klasyfikacje zaburzeń osobowości skupiają się na przypadkowych objawach, a tym samym z natury je podtrzymują. Bo zaburzenie osobowości to po prostu jej usztywnienie . Zdrowa osobowość to elastyczna i zdolna do zmiany. Tylko mało kto ma taką . Odpowiedz Link
dotera Re: Do końca jesieni 14.11.23, 10:49 Bardzo podkreśla się w zaburzeniach nieadekwatność społeczna wyznaczając tym samym zarowno jako cel jak i środek do niego uspołecznienie . To jest obsesja nowoczesności, stosunek do innych. A ja sądzę że właśnie przecenianie tej kwestii powoduje zaburzenia. Paradoksalnie trzeba zerwać się że społecznej smyczy żeby działać życiowo adekwatnie. Różne rytuały plemienne dotyczące transformacji oznaczały izolację od plemienia Odpowiedz Link
dotera Re: Do końca jesieni 14.11.23, 10:54 Zachód chce etykietowac psychikę żeby ją leczyc . A świadomość lubi ciszę właśnie żeby się pojawić . Przez uszy się gwałci a nie uświadamia. Odpowiedz Link
dotera Re: Do końca jesieni 14.11.23, 11:02 W filmie o Supermanie była scena gdy mały Superman nie rozumie swoich mocy , które go przytłaczają i myśli że szaleje . Myślę że łatwo patrzymy że coś jest błędem. Ale czemu zasadniczo miałyby być błędy w psychice? Jeśli telewizor ma rozmyty obraz to nie telewizor jest zepsuty tylko antena. Coś zakłóca percepcję i trzeba się nastroić. W jodze podoba mi się ta metafora asan jako nastrajanie ciała jak anteny. Odpowiedz Link
dotera Re: Do końca jesieni 14.11.23, 11:07 Im bardziej umiem krytycznie i racjonalnie patrzeć na siebie tym bardziej jednocześnie widzę że to co było uważane za irracjonalne wcale nim nie było samo w sobie. Zaburzona była tylko perspektywa jak w krzywym zwierciadle . A nieraz to szaleni byli ci którzy się uważali za autorytety zdrowia Odpowiedz Link
dotera Re: Do końca jesieni 14.11.23, 11:10 I to uzależnienie od innych właśnie krzywi najlepiej perspektywe Odpowiedz Link
dotera Re: Do końca jesieni 14.11.23, 11:22 Przy czym nie chodzi mi tylko o osobowość zależna. Zależności są różne. Narcyz nie jest po prostu przyglądającym się sobie chłopcem jak w micie. On chce uznania innych od których zależy. Psychopata chce coś od innych. Inne zaburzenia związane są z lekiem które doprowadzają do różnych miejsc w galerii osobowości zaburzonych. Odpowiedz Link