dotera
18.01.25, 00:38
Nie wiem czemu wielokrotnie miałem tak że gdy próbowałem coś poprawić w swoim losie spadał na mnie po chwili ciężar wielokrotnie większy niż się mogłem spodziewać , nie mówiąc o daniu sobie z nim rady. Stan się zaostrzał gdy robiłem jakieś kroki do przodu. Nie chodzi o żalenie się tylko stwierdzenie faktu. Jogin coś o tym mówił . Tylko czy jedyne co mam w życiu do zebrania na swoją najgorsza karmę?