17.10.08, 00:38
Kto kogo rozumie na forum?
Ja chyba najmniej kłopotów mam z Lucyną (bez wzajemności), i Loserką, czyli
nicki na l. Może jeszcze Czekoladę, ale przy Carli już mi się zdarza mocno
zadumać. I coraz mniej rozumiem własne wpisy.
Obserwuj wątek
    • amfor Re: walidacja 17.10.08, 08:52
      to jest oczywiste ze ja rozumiem wszystkich a wszyscy mnie nie rozumieja

      nie rozumiem z reguly tutejszych milosnikow nauki ktorzy uzywaja jakies dziwne
      slowa. totalnie nie rozumialem tego co pisala obatala. nie lapie myslenia
      crystiano, choc pisze ciekawie, autorsko. a pozattym to nie wiem czy rozumiem
      kogokoliwiek, ale sie staram i mysle ze tak.
    • crysstiano Re: walidacja 19.10.08, 14:41
      chyba lubie co pisze lucyna, dolor, demole chcialbym zeby byl moim tatą
      mruczka tigerka b koham platonicznie.
      nie dociera do mnie eizo i karla bruni
      mskaig nie czaje [choc w tym szalenstwie cos jest tez w tym betonie jakas moc
      okrutna]
      czekolade lubie zoltanka i graffi bez wzgledu na to co pisza.
      • dolor Re: walidacja 19.10.08, 16:10
        Aż się przez chwilę zastanawiałem, czy to faktycznie nie jest takie proste:
        rozumieć = lubić, co ktoś pisze. Ale jednak nie.

        A "walidację" wziąłem, stąd:
        "• Potrzeba walidacji.
        Gdy już znajdziemy czas na rozmowę - często okazuje się, że czegoś jednak
        brakuje we wzajemnej komunikacji… Brakuje często walidacji*.
        - Jest to dopytanie o co dokładnie chodzi i w ten sposób okazanie partnerowi, że
        to, co mówi i robi jest logiczne i ma sens (nawet wtedy, jeśli nie zgadza się to
        naszym zdaniem, a może głównie wtedy nabiera znaczenia?).
        Walidacja pozwala zauważyć druga osobę bez jej oceniania, czy pomniejszania jej
        odczuć i reakcji.
        (*Walidacja – psych. Proces ustalania stopnia odpowiedniości, trafności, celowości.)
        To rodzaj głębokiego zrozumienia i udzielenia prawa do odczuć i reakcji zupełnie
        różnych od naszych."
        zenforest.wordpress.com/2008/10/10/czym-jest-gniew-i-jak-sobie-z-nim-radzic-w-zwiazku-i-w-zyciu/
        A że u mnie ostatnio zamiast pamięci sitowie, chciałem sobie wysforować
        mnemotechnikę.
    • czekolada_z_orzechami Re: walidacja 19.10.08, 15:26
      Crysstiano lubie bo obywa się bez interpunkcji, Dolor jest dla mnie takim Panem Swojego Istnienia.
      Pan Euforyk ma Swój Świat i kojarzy mi się z tym,że chodzi do lasu rozmyślać.
      Czasem nie rozumiem nikogo a czasem wszystkich na swój sposób.
      • milczek_z_placu_t Re: walidacja 19.10.08, 15:34
        po co chodze do tego lasu to kiedys przeczytasz w gazecie
        • czekolada_z_orzechami Re: walidacja 19.10.08, 15:35
          Nie sądze. nie czytam gazet.
      • dolor Re: walidacja 19.10.08, 16:14
        >Dolor jest dla mnie takim Panem Swojego Istnienia.

        Dla mnie jest jeśli nie niewolnikiem, to przynajmniej żebrakiem.
        Ale może to jest jakiś pomysł, zaliczył ktoś terapię
        egzystencjalno-humanistyczną? NFZ za to zwraca?
        • uri_ja Re: walidacja 19.10.08, 18:04
          ja rozumiem wszystkich i wszystko. ;)
    • lucyna_n Re: walidacja 19.10.08, 18:48
      ja chyba bardzo mało rozumiem to co piszą ludzie tutaj, ale każdy tutaj ma w
      sobie COŚ , żaden kolor się nie powtarza i ja to lubię, lubię ludki depresyjne
      chociaż czasem doprowadzacie mnie do skraju wyczerpania emocjonalnego:)
    • pillow7 Re: walidacja 19.10.08, 19:02
      rozumiem bardziej , czasem mniej, ale ogólnie znajome klimaty
      jedyne miejsce w, którym mogę poczytac o tym co mnie naprawdę dotyczy
      w realu nie ma szans
    • loserka Re: walidacja 19.10.08, 19:03
      Zazwyczaj największy problem mam nie z samym rozumieniem, ale z umiejętnością
      rozdzielenia intencji i efektów czyli tego co zostało zwerbalizowane.
    • olga_w_ogrodzie Re: walidacja 26.11.08, 20:21
      gdyż jesteś azalisz, aczkolwiek, jednakowoż Jezuitą.
      trudno - mówi się cóż.
      • lucyna_n Re: walidacja 26.11.08, 21:08
        mówią jakoby nim był, ale czy w istocie?
        • olga_w_ogrodzie Re: walidacja 26.11.08, 21:25
          ja sądzę jest.
          jak ja bym chciała być na co dzień z kimś tak spokojnym.
          mój Boże - se grzebalam w starych postach, bo nie chcę zasnąć przed
          wyznaczonym sobie terminem.
          przecież Dolor to ...- nienaruszalny monolit. Dolor koi. jak Jura.
          /wybacz Dolor - to nieładnie tak gadać za plecami, ale ...ja nie
          czytałam wcześniej ze zrozumieniem - obolała byłam zbyt - teraz
          widzę - byłeś ...no nie wiem..jak się tacy ludzie uchować mogą...
          jakby Cię na izbę zabrali, to ja Ci przywiozę szczoteczkę do zębów -
          tylko do zębów, nie do innych celów. /
          się roztkliwiłam - zanurzona w cholernej rozpaczy nic nie widziałam.
          Dolor - bardzo, bardzo Cię lubię.
          • olga_w_ogrodzie Re: walidacja 26.11.08, 21:36
            grzebalam też w tych starych postach , bo myślałam, żeby nimi
            przykryć tego d.s.
            i się zorientowałam - ja byłam otumaniona tym swoim upokorzeniem.
            nic nie wiedziałam co naokoło. niby czytałam, ale nie docierało.
            wszystko wiedziałeś Dolor, jak Jura, bo Was podejrzewałam o zdradę,
            a tu tyle taktu i dyskrecji - tak naciskano, a TY nic, tak mnie
            chroniłeś. ja nie wiedziałam , że aż tak.
            mój Boże - dziękuję.
            jakbyś chciał, to ja kłaki po pieskach posprzątam, albo co. Mój
            Boże - nie wiedziałam, że aż tak byłeś fair.
          • dolor Re: walidacja 26.11.08, 21:37
            Ogrodniczko, umiesz Ty hodować narcyzy, dziękuję w każdym razie.
            • olga_w_ogrodzie Re: walidacja 26.11.08, 21:46
              ojej, nadużywam "mój Boże "
              Dolor - jak to w ogóle możliwe, że obcą, głupią babę tak
              ochraniałeś ?
              tak taktownie?
              facetów na to stać ?
              widać tak.
              • olga_w_ogrodzie Re: walidacja 26.11.08, 21:59
                przecież ja Cię wtedy oskarżyłam, że to Ty doniosłeś psom.
                na fd nikt mnie nie lubił, a Ty - takie rzeczy..z takim wyczuciem.

                wiedziałam, ale nie widziałam całej jaskrawości - w takim bólu, to
                się słucha tylko siebie.
                ojej - wygrzebywałam te stare wątki w innym celu, a zobaczyłam
                obraz, którego nie dostrzegałam wtedy.
              • dolor Re: walidacja 26.11.08, 22:02
                Ani obcą, ani tym bardziej głupią, ani jakichkolwiek poświęceń nie było. Zresztą
                tak naprawdę, to jedynie podle się czułem, że nie przewidziałem, co berta może
                sobie z tego wszystkiego wyczytać i wymyślić. Uprzejmie proszę o nie
                przesadzanie, facetów stać, co za seksizm;)
                • olga_w_ogrodzie Re: walidacja 26.11.08, 22:13
                  ojej, gdybyś mnie wtedy na to forum nie odesłał ...- ja przecież nic
                  nie wiedzialam, że jakies forum jest - nic. usiłowałam się
                  wykrzyczeć na fd a snajper mnie ciął natychmiast. Ty powiedziałeś,
                  że jest forum Loserki. ja się bałam, bo mnie nikt nie lubił z
                  Waszej bandy. nie weszłabym na szczura, gdyby nie to, że Ty to forum
                  poleciłeś po tym, jak juz wiedziałam, że nie Ty na mnie nasłałeś
                  policję.
                  ojej - jak Tobie musiało być przykro, gdy ja te pretensje na oślep
                  zgłaszałam. Jura napisał, że się załamał... wiele lat się znamy, z
                  realu też, a on i tak mi zrzut z ekranu przysłał na dowód, że nie
                  on...
                  ale tak chyba jest - ktoś pokaleczony na oślep gryzie.
                  ale nikt z pogryzionych - ani Ty, ani Jura, ani Mskaiq - nie odgryzł
                  się. obroniliście mnie. nie dałabym rady sama wtedy.
                  • olga_w_ogrodzie Re: walidacja 26.11.08, 22:16
                    jak Ty mnie chroniłeś...nie wiedziałam
                  • dolor Re: walidacja 26.11.08, 22:31
                    Ojej, po takiej historii, jaką przeżyłaś, sam bym każdego podejrzewał i wściekał
                    się na cały świat. Najnormalniejsza reakcja. A że lubię Cię czytać, chciałem,
                    żebyś tu pisała, że się udało, to się tylko cieszę. Ogromnie się temu forum
                    przydajesz.
                    Życzę, Tobie i sobie, żebyś jak najszybciej odespała, zanim mnie na śmierć
                    zagłaszczesz:) Z kopniakami jakoś łatwiej sobie radzę.
                    • olga_w_ogrodzie Re: walidacja 26.11.08, 22:40
                      stało się .
                      jeśli Al Pacino się nie odezwie, to sobie Ciebie będę kochać.
                      i tak się skończy ta ponura historia.
                      teraz sobie kwestię z zagłaskiwaniem załatw z Alem.
                      /nie wiem czemu nie dzwoni > chodzi mu o te 1,66 ? wielkie halo -
                      mogę nie nosić obcasów - choć - w jego wypadku zmieni to niewiele/

                      umówisz się ze mną ?
                      • dolor Re: walidacja 26.11.08, 22:50
                        Nie no, faktycznie nie ładnie ze strony Ala, tak mnie na zagłask narażać. Ale
                        ja z nim wiele wspólnego nie mam, może najwyżej w "Adwokacie diabła" w scenie,
                        jak wsadził palec do wody święconej i ta się zagotowała, trochę mnie przypominał.
                        • lucyna_n Re: walidacja 26.11.08, 22:53
                          nie jesteś tak demoniczny jak chcialbyś być, przykro mi ale ktoś musi Ci to
                          powiedzieć:(
                          :( nauczylam się od myszki:(
                          :))
                        • aidka Re: walidacja 26.11.08, 23:00
                          jest dobrze. zadzwoni. się wstydzi nieco. jak to Al.
                          ojej - wyraźnie dostałam kosza, chodzi o tego Lecha ?
                      • lucyna_n Re: walidacja 26.11.08, 22:52
                        oj fajny jest Dolor, też mi się podoba ten spokój i opanowanie za którym
                        jednakże nie idzie (o dziwo!) zobojętnienie.
                        też musialam troszku pokadzić, bo przecież nie bylabym sobą gdybym się nie
                        wpakowala w tę (tą?) scenę balkonową:)
                        • dolor Re: walidacja 26.11.08, 22:59
                          Ratunku! Chyba się zaraz ocenzuruję, żeby wreszcie poczuć trochę nienawiści:)
                          • aidka Re: walidacja 26.11.08, 23:03
                            cicho być.
                            się da radę bez nienawiści.
                          • lucyna_n Re: walidacja 26.11.08, 23:49
                            Nic się nie martw , opowiadaniem o chomiku dość mocno podbudowałeś swoją mroczną
                            szatanistyczną reputację. Z czasem i do tej święconej wody gotowanej też dojdziesz.
    • brooks_was_here Re: walidacja 27.11.08, 02:00
      trochę mi zajęło przetworzenie
      ale już wiem:

      nie chodzi o rozumienie
      tylko emocjonalne zgranie wypowiedzi - odbioru
      nie muszę rozumieć, tylko albo odczuć ton wypowiedzi
      albo mieć ochotę zastanawiać się, co właściwie czytam

      nauczyłam się, że części nicków nie czuję
      i z zasady czytam przez sitko
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka