Dodaj do ulubionych

Obywatel, parafianin

01.12.08, 20:36
rodzic, dziecko, troll, magister, profesor, zusowiec, emeryt, maratończyk,
krótkodystansowiec, wariat, nawet bycie poza marginesem społeczeństwa do
szufladka. Pani magister, obywatelko, numr nipu poproszę./


Alkoholik, zaburzeniowiec pokarmowy- pierwszy to najgorszy syf, drugi - w
modzie- a to choroba i to choroba, podobne przyczyny, takie same skutki dla
zdrowia, a jednak pijak to ciemna piwnica a zaburzenia pokarmowe nie wzbudzają
grozy, bo niezdrowo wychudzone są estetyczniejsze niż niezdrowo upite.

I na tym polega współczesne etykietowanie. Jeśli jesteś wystarczająco
estetyczny na pewno nie jesteś śmiertelnie chory.


Takie tam refleksje, może durne, nie wiem, wszystko mi jedno

Na szczęście żyjemy w wolnym kraju i jak ktoś chce może być zdeklarowanym
morfinistą.

pl.youtube.com/watch?v=985JGeGq_tc
włączyłam komputer dla teatru radiowego w TOK FM, ale do dupy. Parka bliska
rozwodu kłoci się o priorytety. Nic mnie tak nie wkurwia jak bluzgi które
więdną w gardle aktorom. I jeszcze te śmiechy z offu.
Obserwuj wątek
    • aurelia_aurita Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 21:08
      o! o! właśnie!
      też mam alergię na etykietki, autoetykietki itp.
      czyli jestem takim... antyetykietkowcem ;)
      • of.woman.born Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 21:13
        aurelia_aurita napisała:

        > o! o! właśnie!
        > też mam alergię na etykietki, autoetykietki itp.
        > czyli jestem takim... antyetykietkowcem ;)
        >
        Jesteś sobą, na przekór panującym regułom. Ale obawiam się, że to też może być
        powód do stygmatyzacji. Większkość ludzi jak sobie nie powkłada w szuflady
        interlokutorów czuje się bezradna.
        • of.woman.born Nie dotyczy to paradygmatu 01.12.08, 21:18
          mądry-głupi, ale to też zależy od naszej osobistej interpretacji. Nie chciałabym
          sie dowiedzieć czy częściej ląduję w szufladzie- mądra czy głupia. Bo to ze
          ląduje w obydwóch wiem na pewno.
    • lucyna_n Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 21:47
      w naszym panstwie bardzo dobrze być alkoholikiem pod warunkiem że ma się dużo
      dzieci, bo:
      mieszkanie muszą ci dać socjalne, a z tego to już nigdzie cię nie wywalą choćbyś
      grosza za nic nie zaplaciła
      opieka społeczna miesiąc w miesiąc da na dzieci, na wakacje też za darmo wyśle,
      do szkoły da wyprawkę, a w szkole dożywianie.
      a więc i na chlanie wystarczy z tego rodzinnego i z opieki.
      masz od cholery poradni, lekarzy, specjalistow, grup wsparcia,
      bylebyś wyrazila chęć niepicia to jeszcze wczasy , sanatorium i czort wie co i
      kto.Programy terapeytyczne, szkolenia, jeszcze na bezrobociu bezplatne
      ubezpieczenie zdrowotne.

      a jak masz zaburzenia pokarmowe czy depresję to latasz po prywatnych wraczach i
      tracisz resztę kasy i zdrowia w bezsilnej walce w poszukiwaniu specjalisty i
      jakiejkoliwek sensownej pomocy. Jak zaslabniesz to pogotowie nei przyjedzie a
      nawet jak przyjedzie potraktują cię jak żli ludzie traktują psa.
      • of.woman.born Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 21:56
        lucyna_n napisała:

        >90% (jestem beznadziejna w statystykach- może 30, 40, 50- nie wiem) alkoholików
        to tacy, którzy nie tylko nie chcą się ujawniać, ale też unikają jakiejkolwiek
        pomocy z zewnątrz jak ognia. Nie wszyscy maltretują, zabijają, kradną osobowość,
        wysyłają swoje rodziny na osła. Ci z pretensjami są w innej szufladce-
        darmozjady. Ale nie każdy alkoholik jest darmozjadem. Zresztą chyba nie chcę o
        tym pisać. Mam do przerobienia Awanturę o Basię.
        • uri_ja Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 22:03
          tak.
          alkoholizm to tez choroba elit.
          niestety wiekszosc alkoholikow zyje na nasz koszt.

          zastanawiam sie czasem jak oni to robia.
          ja z mezem siwiejemy, a oni jakos zyja.
        • nienill Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 22:06
          Nie wszyscy maltretują, zabijają, kradną osobowość
          > ,
          > wysyłają swoje rodziny na osła.
          wszyscy
          niektorzy tylko sa bardziej subtelni niz inni
          • of.woman.born Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 22:18
            nienill napisała:

            > Nie wszyscy maltretują, zabijają, kradną osobowość
            > > ,
            > > wysyłają swoje rodziny na osła.
            > wszyscy
            > niektorzy tylko sa bardziej subtelni niz inni

            Nienill. Wzięłyśmy rozwód bez orzekania o winie. Czaisz?
            • nienill Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 22:21
              of.woman.born napisała:

              > Czaisz?
              nie :)
              ale to normalne przez ostatnie kilka dni
              • of.woman.born Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 22:23
                nienill napisała:

                > of.woman.born napisała:
                >
                > > Czaisz?
                > nie :)
                > ale to normalne przez ostatnie kilka dni

                Czy to przeprosiny?
                • nienill Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 22:26
                  rozsmieszaj mnie jeszcze
                  • of.woman.born Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 22:26
                    nienill napisała:

                    > rozsmieszaj mnie jeszcze

                    Tak myślałam.
            • olga_w_ogrodzie Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 22:33
              gówno prawda.
              są tacy, tacy pogubieni i się o nich mówi, jak Wy - menele i
              degrengolada.
              są tacy - chcą wyzdrowieć i starczy tylko, by się noc poświęciło na
              gadanie.
              i się widzi, jak następnego dnia podnoszą głowę i już nie są nikim.
              jeśli tylko chcą, bo to podstawa.
              a potem odwalają kawał solidnej roboty.
              biorą w ręce twoje zaufanie i mocno trzymają.
              zwyczajnie się przekonuje, że to nie są pijaczkowie, którzy tak
              chcieli - krzywdzić rodzinę etc.
              nie - było im tak źle, że wódę poszli. taka sama choroba, jak inna.
              ważne, by chcieli. ci moi chcieli. tak bardzo, że myślałam, że ich
              zabiję tymi gadkami.
              ale jeśli iluś się zaufało i widzi, co z nimi teraz, to było warto.
              • of.woman.born Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 22:37
                olga_w_ogrodzie napisała:

                Przepraszam, że nie odpisywałam. Rozbita, nie warta uwagi.
                Jesteś prawdziwą królową. Moją ukochaną gałązką.
                • chiloe Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 22:38
                  o boże. czasami straszny żal oczy mieć
                  i to forum czytać
                  • nienill Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 22:41
                    dlaczego??? dlaczego???
                    nie mozna?????? :((((((((((((((
                    • chiloe Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 22:42
                      nienill napisała:

                      > dlaczego??? dlaczego???
                      > nie mozna?????? :((((((((((((((

                      bo gałązka, kurwa mać.
                      • nienill Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 22:44
                        etam :/
                        to bylo echo po tym poscie
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69731&w=87968840
                • olga_w_ogrodzie Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 22:47
                  ciężko jest bardzo.
                  a uwagi to jesteś warta, bardziej, niż ustawa przewiduje.
                  kiedyś Ty zrobisz mi zupę i ja ją zjem.
                  a potem z Małeńką, pójdziemy na spacer.
                  i zima się nie ima.
                  i kupię Wam kolorowe sukienki.
                  albo co.
                  i psu cos fajnego.
                  /będzie jadł, aż mu się uszy zatrzęsą, a Malutka będzie chichotać/
                  • chiloe Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 22:49
                    olga_w_ogrodzie napisała:

                    > ciężko jest bardzo.
                    > a uwagi to jesteś warta, bardziej, niż ustawa przewiduje.
                    > kiedyś Ty zrobisz mi zupę i ja ją zjem.
                    > a potem z Małeńką, pójdziemy na spacer.
                    > i zima się nie ima.
                    > i kupię Wam kolorowe sukienki.
                    > albo co.
                    > i psu cos fajnego.
                    > /będzie jadł, aż mu się uszy zatrzęsą, a Malutka będzie chichotać/

                    litości
                    li.tości
                  • of.woman.born echh 01.12.08, 22:50
                    olga_w_ogrodzie napisała:

                    > kurwa
              • nienill Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 22:38

                > i się widzi, jak następnego dnia podnoszą głowę i już nie są nikim.
                > jeśli tylko chcą, bo to podstawa.
                sorry Aidka, ale smiem przypuszczac, ze ty w takich sytuacjach
                widzisz glownie to co chcesz widziec

                > a potem odwalają kawał solidnej roboty.
                > biorą w ręce twoje zaufanie i mocno trzymają.
                > zwyczajnie się przekonuje, że to nie są pijaczkowie, którzy tak
                > chcieli - krzywdzić rodzinę etc.
                chciec to sobie wiele mogli
              • lucyna_n Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 22:40
                ci obok ktorych mieszkałam, a wielu ich było bardzo lubili swój styl życia i
                nigdy niczego nie chcieli zmieniać, jedycze czgo się bali to żeby przypadkiem
                nie odebrać od listonosza biletu na przymusowy odwyk.
                Ty może spotkalaś innych ludzi, ale takie pełnoetatowe alkoholiki często
                absolutnie nie widzą potrzeby jakiejkolwiek zmiany bo po co robić jak wtedy
                dostaniesz jakąś tam pensyjkę za ktorą ciężko koniec z końce, skoro można
                dostawać wszystko za darmo. Jeszcze się dzieciaka pod super market wyśle że
                odprowadzał koszyki i zbieral sobei na jedzenie czy tatuśiowi na piwo na
                porannego kaca.
                Mam jak najgorsze zdanie o osobach chorych na alkoholizm, nie spotkalam ani
                jednego który chciał z tego wyjść w jakikolwiek sposób i podjął jakiekolwiek
                wysiłki.
                • olga_w_ogrodzie Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 23:02
                  mnie chodzi o ten czas, gdy ja tam jako wolontariusz.
                  i nie o tych, którzy nakazem sądu.
                  ci byli inni.
                  o tych chodzi, którzy kompletnie umordowani - tym, co sobie zrobili
                  i bliskim. i taka determinacja - że albo teraz, albo nigdy.
                  i przekonanie, że już wszystko stracone. ale jak się widzi, że ktoś
                  tak bardzo chce - po nocy przyłazi, bo pogadać ma potrzebę...a teraz
                  utrzymują kontakty i są innymi ludźmi. wszystko obudowali.
                  w ogóle kompletnie inni ludzie.
                  i jest ich paru.
                  nie nabrałam się, bo lata mijają, mam z nimi kontakt - odbudowali
                  wszystko.
                  nie wydaje mi się, bym idealizowała.
                  dla nich było to ważne, że startowałam z poziomu - nikt tu nie jest
                  gorszy.
                • amamit Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 23:06
                  co gorsza: masz racje...
                  • amamit Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 23:07
                    bylo do Lucynki...
                    to masz racje.
                    • olga_w_ogrodzie Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 23:11
                      nie jest racją dać szansę ?
                      • amamit Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 23:18
                        jest.
                        ale szansy sie nie daje.
                        szansa jest zawsze.
                        krok nie nalezy do Ciebie.
                        • olga_w_ogrodzie Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 23:21
                          nie.
                          ja mówię o ludziach, którzy tam wylądowali, bo chcieli.
                          no to byłam partnerem.
                          a nie jakąś dozorczynią.
                          • amamit Re: Obywatel, parafianin 01.12.08, 23:24
                            ja umiem czytac :)

                            z szansy mozna skorzystac. ot, po prostu...

                            moj brat teraz na odwyku...

                            jak zobacze- uwierze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka