Dodaj do ulubionych

to teraz mam problem : Swieta....

25.10.05, 19:20
Zostalam zaproszona na Wigilie do przyjaciolki.Wiadomo jak to swieta
barszcz, uszka, kapusta itp itp......Nie chce jej robic problemu i
wymyslac ,ze nie zjem tego bo....Jakie potrawy swiateczne sa dozwolone w
naszej diecie?
Druga sprawa to urlop zimowy w gorach tego roku.Kocham pierogi z bryndza, w
ogole kocham pierogi, knedle itp.Jem duzo ryb, jednak czy moge to wszystko
jesc?
W grudniu bede niby w II fazie leczenia...

Obserwuj wątek
      • frytka2 Re: to teraz mam problem : Swieta.... 25.10.05, 20:45
        Grzesiu, co masz na mysli mowiac "problemow"...smile
        Mow jasniej.
        Dla mnie to jest problem, bo jezeli jem teraz warzywa organiczne,
        w ogole wszystkie produkty organiczne, unikam drozdzwoych, slodkich, produktow
        jak diabla...to co? to jak ja mam jesc na takim urlopie? przeciez w gorach
        (jezeli gdziekolwiek) nie ma nawet testauracji wegetarianskich ani ze zdrowa
        zywnoscia.....mam moze podejsc do gorala i zapytac :
        Prosze Pana, czy te pierogi zawieraja drozdze? a jezeli nie, to moze cukier do
        nich daliscie?, a z jakiej maki one sa?, bo ja z bialej nie moge...a w ogole na
        czym smazycie ,bo ja nawet rybki moge tylko na oliwie z oliwek..." a wlasciwie
        to ja ich nie che ,bo ja sera nie moge...
        "a czy do tej sorowki daliscie moze octu?...sztucznych smakowych ulepszaczy,
        cukru?

        Co ja mam tam jesc do licha???

        No uwierz mi Grzesiu, dla mnie to jest problem
        • asiabed Re: to teraz mam problem : Swieta.... 25.10.05, 21:18
          No pierogi to podejrzewam, ze drozdzy nie zawieraja, ale pewnie beda zrobione z
          bialej maki... surowki - to tak jak piszesz - zawieraj pewnie cukier, ocet,
          smietane, majonez, jablka, itd..
          a do Grzesia - to jest problem - bo nie dosc, ze musisz siedziec przy suto
          zastawionym stole i sie meczyc, to jeszcze zjesz niewiele a do tego musisz
          znosic jeszcze czyjes uszczypliwe uwagi... i robi sie problem, swieta zepsute...
          wiec popieram Frytke,ze o tym mysli wczesniej. Jak widac faceci (pewnie nie
          ogol) takich problemow nie maja....pewnie i latwiej im pozniej wykpic sie z
          jedzenia czegos...
    • grzesio22 Re: to teraz mam problem : Swieta.... 25.10.05, 20:58
      Jeżeli chodzi o dietę to moim zdaniem jest ona dokładnie opisana w artykule
      dr.Janusa,natomiast co do wyjazdu to ja wolałbym go sobie odpuścić,bo wiadomo
      są problemy z żarciem.Przecież można przez jakiś czas zrezygnowac z życia
      towarzyskiego i zająć się porządnie dbaniem o to, co jest w życiu najcenniejsze-
      czyli zdrowiem.
      • jullieta Re: to teraz mam problem : Swieta.... 25.10.05, 21:47
        Hej, rozumiem Ciebie, też będę w II fazie i też idą święta.

        Myślę,też, że nie możemy wpadać z jednej skrajności w drugą. Zasada, której
        musimy się trzymać, to zero: cukru (sacharozy) i wyrobów cukierniczych, drożdży
        i nabiału - i to generalnie na długie lata, jesli nie na całe życie.
        Jestem przekonana, że grzybica nie wróci z szybkością wodospadu, jeżeli w
        wigilię zjesz talerz barszczu, pierogi i rybę smażoną na wszystkim, tylko
        zapewne nie na oliwie! To nie jest tak, że białej mąki, kiszonej kapusty,
        polepszczy smakowych,margaryn,octu, żywności przetworzonej, itd., itp. musimy
        unikać jak ognia, bo wszystko wróci, bo dostaniemy kandydozy!
        Powinniśmy ograniczać, tak jak wszyscy inni ludzie, bo to po prostu nie służy
        zdrowiu, nie służy zdrowiu na dłuższą metę, nie służy zdrowiu w nadmiernej
        ilości!Tak jak zdrowiu nie służy żadna monodieta i żadna przesada!

        Ale posiadając już wiedzę i doświadczenie możemy wybierać i dobierać produkty,
        możemy modyfikować dietę: coś "plusowego" i coś "minusowego". Poza tym
        powinniśmy skupić się na odporności organizmu, na probiotykach. Mamy wiedzę, a
        wiedza to władza!
        Oczywistym jest, że osoby na diecie bezglutenowej zadanie mają utrudnione, ale
        to już inny temat.

        Ze słodkościami, owszem jest problem, ja już przeszłam jedne święta, po prostu
        sama piekłam sobie ciasta: makowiec i piernik,ciasteczka, i było ok. No,
        niestety nie jest to najlżejszy czas dla nas, ale trzeba sobie zrobić zapas
        "słodkości", aby nie poddać się przy wspólnym stole. Ja nawet zabierałam swoje
        ciasta na wyjazdy w góry! I ... byłam szczęśliwa!
        Gdybymwcześniej miała taką wiedzę, jak mam teraz, to mogłabym już dawno
        powiedzieć: żegnaj kandydozo!

        Pozdrawiam.

        Mam nadzieję, że ten temat jeszcze nieraz przed świętami wróci i będziemy się
        wspierać, aby zwyciężyć!
    • asiabed Re: to teraz mam problem : Swieta.... 25.10.05, 21:12
      tez juz sie nad tym zastanawialam...
      mysle, ze spokojnie mozna wypic troszeczke barszczu, uszka - no coz... tu jest
      problem. Ale juz np kapusta z fasola, czy ryba - to chyba spoko. Gorzej ze
      swiatecznymi obiadami.
      Najepiej to Frytka po prostu uprzed przyjaciolke o swojej diecie - mysle, ze
      zrozumie. Mozesz jej zaproponowac, ze przygotujesz cos co bedziesz mogla zjesc i
      Ty i pozostali (wedlug naszych wytycznych).
      • frytka2 Re: to teraz mam problem : Swieta.... 25.10.05, 21:27
        heheh..odmowic sobie raz na jakis czas wyjazdu i zajac sie tym co naparwde
        wazne...dobre!! Grzesiu!!! ja juz od poltora miesiaca jestem na tej cholernej
        diecie.Siedze sama za granica tzn bez rodziny i kiedy 2 razy w roku mam okazje
        z nimi wyjechac mam z tego rezygnowac??? chyba nie wiesz co mowisz...
        Asiu, tak zrobie,,,cos ugoruje od siebiesmile
        Ona juz wie o moim problemie,ale musze z nia walczyc (zreszta jak ze
        wszystkimi) bo ona mnie kusi slodyczami itp...hihihi.tym razem sie nie dam
        skusic
        • grakit Re: to teraz mam problem : Swieta.... 26.10.05, 00:09
          Asiabed ma racje.Cos tam przygotuj dla siebie.Wazne jest to ze bedziecie w tym
          dniu razem swietowac i bedzie na pewno b. milosmile Dla mnie to beda 3 swieta z
          taka dieta. Barszczu i uszek nie jadlam od 3 lat i jakos sie nie smuce. Poradze
          sobie jak zawsze. Przyjedzie do mnie corka z mezem,brat i sami beda sie obzerac
          tym co im oczywiscie przygotuje. A dla siebie zrobie osobny gar. Jakos to
          bedzie. Wazne ze bedziemy razem jak co rokusmile
          • asiabed Re: to teraz mam problem : Swieta.... 26.10.05, 09:58
            Frytka, ja tez cie pociesze - jestem wege -wiec przy swiatecznym stole nie ma
            dla mnie zbyt wiele potraw - chyba, ze sama cos przygotuje. Poza tym od kilku
            lat unikalam przetworzonych produktow (bialy ryz, maka, makarony - nie z pelnego
            ziarna) - i spoko, nie przejmowalam sie specjalnie tym co inni (rodzina moja,
            meza..) powie. A teraz to juz w ogole bedzie ciekawie smile Ale sie specjalnie nie
            przejmuje, kolacja wigilijna czy swiateczny obiad to nie czas i miejsce na
            wyjasnianie dlaczego moja dieta jest taka a nie inna, wiec wszyscy beda musieli
            zaakceptowac to co jem.
            A przed swietami, faktycznie mozemy bardziej zaczac roztrzasac temat dan
            swiatecznych (pomyslimy nad jakimis rozwiazaniami, fajnymi przepisami) poradzimy
            sobie.
            pozdrawiam cieplo,Asia
        • jullieta Re: to teraz mam problem : Swieta.... 11.11.05, 23:20
          Będzie dobre! Musi być dobre! Dobrze, że w ogóle będzie! Nie możemy załamywać
          rąk, że wszystko nam teraz inaczej smakuje, nie tak dobrze jak przedtem. Ja się
          już przyzwyczaiłam do nowych smaków, a teraz się cieszę z każdej nowej,
          wynalezionej, wyczytanej potrawy. Ale ja na święta będę już w II etapie leczenia
          i diety.
        • asiabed Re: to teraz mam problem : Swieta.... 11.11.05, 23:24
          Mysle, ze ciasto z maki razowej wyjdzie bardzo dobre - z jajkiem, albo bez.
          Gorzej maja ci (takze ja), ktorzy musza unikac glutenu sad Bede probowac robic
          pierogi, albo nalesniki z maki amarantusowej, gryczanej (moze) i ryzowej.
          Zobacze co z tego wyjdzie - czy nalesniki beda odpowiednio elastyczne, czy w
          ogole pierogi beda jadalne...

          Zawsze mozna serwnac rybe pieczona na ruszcie (losos, pstrag), do tego surowka z
          selera, burakow z chrzanem lub z czosnkiem (oczywiscie swieze - tarte, nie
          gotowane).
          Bigos z kapusty kiszonej i slodkiej - jak najbardziej moze byc (ale to na
          swiatecznny stol).
          Na Wigilie - moze jeszcze kapusta z fasola, krokiety z farszem kapuscianym.
          Ryby - choc wege "grzybiarze" (tu znowu ja) maja utrudniona sprawe...

          Ze slodyczy - hmmmm, bede probowac piec ciateczka ryzowe z migdalami, pierniczki
          z maki amarantusowej (sprobuje - bo nie mam pojecia czy wyjda), ciastka
          orzechowe. Fajny bylby tez makowiec - tylko nie wiem z czego zrobie ciasto
          (oczywiscie wszystko z ksylitolem - apropos - czy ksylitol nadaje sie do
          gotowania i pieczenia??????).


          Mysle, ze ten watek "urosnie" jak wielkanocna baba (ups.. nie te swieta wink)
          przed swietami.
          pozdrawiam, Asia
          • jullieta Re: to teraz mam problem : Swieta.... 11.11.05, 23:43
            Och Asia, Ty potrafisz wzmóc apetyt wink

            Tak, ksylitol nadaje się do pieczenia (sprawdzone), ale nie sprawdzałam z
            gotowaniem, ale skoro można piec...

            Uwaga: ciasto na ksylitolu szybciej się rumieni i trzeba pilnować, aby nie było
            za ciemne jak ktoś nie lubi. No i jest słodszy od cukru, więc radzę wypróbować
            proporcje.
            • jullieta Re: to teraz mam problem : Swieta.... 11.11.05, 23:51
              Ja też myślę o makowcu: na kruchym spodzie z kruszonką. Spód żytni
              razowy,pewnie z dodatkiem mąk amarantusowej lub orkiszowej razowej, nie muszę
              uważać na gluten, ale jednak ograniczam go teraz, aby w święta móc jeść.

              Ksylitol można kupić w sklepach ze zdrową żywnością, koszt od 27 zł do 39 zł,
              niestety. Trzeba przeczytać info o ksylitolu, bo trzeba przyzwyczajać organizm
              do niego. Przepisy na ciasta z ksylitolem takie jak z cukrem, ale jest słodszy,
              więc radzę wypróbować proporcje wcześniej.
              • frytka2 Re: to teraz mam problem : Swieta.... 12.11.05, 09:18
                robilam ciasto z Xylitolem.Nie wiem jednak czy maka gryczana sie do tego
                nadaje,bo zwyczajnie pachnie kasza gryczana smile
                Ale ja moje ciasto robilma z maki zytnio-razowej.Wyszlo rewelacyjne.
                Przepis byl taki jak na babke jogurtowa.Ja wlasciwie jakiekolwiek ciasto robie
                to biore zwykly przepis i zwyczajnie zastepuje wszystkie te produkty, ktore sa
                zabronione tymi , ktore mozemy jesc.big_grin ale to oczywiste.smile
          • frytka2 Re: to teraz mam problem : Swieta.... 12.11.05, 09:14
            Asiu, co do nalesnikow...
            Robilam wlasnie z maki gryczanje.Nie sa tak idealne w konsystencji jak z bialej
            maki.Tzn tzreba uwazac, bo sie moga rozlatywac.Dodam,ze nie wiem czy to wina
            samej maki czy tez moze mleka sojoweg(malo kiedy go uzywam,ale lepsze to nic
            krowie ze sklepu).Co moge poradzic to to, by robic te nalesniki w malych
            porcjach tzn tak jak na placki ziemniaczane i dodac na petelnie co jakis czas
            oliwe, bo mi nawet na patelni beztluszczowej przywieraly i bylo ciezko ich nie
            porwac.
            Zdecydowanie odradzam robienie nalesnikow z maki sojowe i mleka Quinoi, pisalam
            juz o tym na jednym z topikow smile
            smacznego
    • asiabed Re: to teraz mam problem : Swieta.... 12.11.05, 10:01
      Dziewczyny, dzieki piekne za rady!
      W tygodniu wyprobuje nalesniki i dam znac jak wyszly.
      Pomysle tez nad ciastem...

      Znalazlam przespis na nalesniki z maki gryczanej:
      250 g maki gryczanej
      3 jaja
      1 szkl. mleka
      1 szkl. wody

      skladniki wymieszac i odstawic co najmniej na 30 min ( a najlepiej ponoc na 2
      godziny!) - to podobno bardzo wazne w przypadku cista z maki gryczanej.


    • jbla Re: to teraz mam problem : Swieta...Ciasto kokosow 12.11.05, 11:02
      Mam prosty przepis na ciasto kokosowe:
      6 białek
      1 szklanka cukru (myślę, że można dosłodzić Xylitolem)
      25 dkg wiórek kokosowych
      Ubić białka dodać słodycz, i wymieszać z wiórkami, piekłam to w foremce
      keksówce
      robiłam coś takiego na święta, bo zawsze zostawały białka z innych wypieków,
      teraz należałoby ten przepis zmodyfikować i to chyba bedzie główny punkt
      programu swiątecznego.
      Przepis dostałam od kuzynki będącej na diecie bezglutenowej, ciasto jest świetne
      • jullieta Re: co do piernika 12.11.05, 12:46
        To fakt, że powinien być na miodzie, ale myślę, że sam dodatek przypraw
        korzennych, mąki żytniej i kakao (rozrobione z wodą, ma wtedy mocniejszy
        kolor)sprawi, że będzie można cieszyć się piernikopodobnym ciastem. A jeszcze
        polewa z kakao, ksylitolu i aromatu migdałowego zwieńczy dzieło.

        Ja być może dodam powidła, moja mama smaży specjalnie dla mnie bez cukru. Albo
        wymyślimy coś do przełożenia na bazie ksylitolu?
    • asiabed kilka przepisow na "slodkosci" 17.11.05, 16:18
      Dzisiaj znalazlam na stronach "onkolinku", to sa przepisy z ksiazki dr
      kwasniewskiego
      1. sernik wiedenski (w II fazie moze juz mozna - nie jestem pewna)

      1 kg sera
      25 zółtek
      15 biale
      kostka masla
      150 gr. cukru (tu ksylitol - do smaku)
      2 lyzki maki ziemniaczanej (mysle, ze mozna sprobowac z ryzowa albo kukurydziana)

      zotla utrzec z maslem i slodem, dodac aromat pomaranczowy (skorke z pomaraczy
      lub cytryny), make, migdaly w platkach (moze wiorki kokosowe) i na koncu piane z
      bialek. Piec na zloty kolor w temp okolo 180 stopni.

      2. kokosanki
      wykorzystac bialka pozostale z sernika - 10 szt.
      2 lyzki cukru (ksylitol do smaku)
      300 g. kokosowych wiorek

      piane z bialek polaczyc z reszta, nakladac bulki lyzka na blache i piec.

      3. ciastka orzechowe
      250 g. orzechow (moze migdaly + macademia + wloskie troche?)
      8 zoltek
      2 lyzki maki (i tu nie wiem czym zastapic - maka z amarantusa, ryzowa)
      1 lyzka cukru (ksylitol)

      piec w foremkach babeczkowych.

      Mysle, ze mozna pokombinowac.

      • maxion1 Re: kilka przepisow na "slodkosci" 17.11.05, 19:07
        Zachęcające przepisy, a co najważniejsze pozwalają urozmaicać naszą dietę.
        Ja też mam kilka przepisów i żeby tu za bardzo się nie rozpisywać zapraszam
        na stronę candida.prv.pl (dział "Dieta"). Być może niektóre Was zaskoczą, ale
        zapewniam, że są sprawdzone.
          • asiabed Re: kilka przepisow na "slodkosci" 18.11.05, 12:44
            Balamutka, napisalam poki co do smaku - bo po 1 jeszcze nie probowalam w ogole
            ksylitolu (planuje zakup przed swietami), a po 2 gdzies tu na forum, ktoras z
            Dziewczyn mowila, ze jest slodszy od sacharozy (wiec po prostu napisalam tak -
            mysle, ze skladniki sa na surowo na tyle okej, ze mozna te mase sernikowa czy
            bialkowa albo orzechowa po prostu probowac podczas robienia).
            Sorki, za te niescislosc smile
            chyba Frycia piekla jakies ciasto na ksylitolu - trzeba sie jej zapytac o
            proporcje w stosunku do maki. Moze to mniej wiecej da obraz ile potrzeba dodac
            tego ksylitolu.

            pozdrawiam,Asia
            • jullieta Re: kilka przepisow na "slodkosci" 19.11.05, 00:00
              Ja pisałam o ksylitolu, że jest słodszy niż sacharoza. I robię tak jak napisała
              Asia, dodaję małymi porcjami, aż mnie smak zadowoli. Lepiej dać mniej i potem
              dodać, niż przesłodzić, np. na pewno dać połowę mniej, niż w przepisie jest cukru.

              Bałamutka, uważaj, bo Twoja Mama, ma wysoki próg "słodkości", jak dostosuje do
              siebie, to Ty się będziesz skręcać...No chyba, że jeszcze się nie odzwyczaiłaś?
              Jak ja piekę ciasto na ksylitolu, to moja Mama się krzywi, a ja jestem w niebie...
              • maxion1 Re: kilka przepisow na "slodkosci" 19.11.05, 12:45
                Znalazłem coś na temat ksylitolu, a ponieważ są tam też przepisy więc pozwalam
                sobie wcisnąć ten temat tutaj smile
                Ksylitol - cukier, który leczy !

                Jest tak zwanym alkoholem cukrowym, uzyskiwanym najczęściej z drzewa brzozy. W
                jego cząsteczce jest 5 atomów węgla. W przeciwieństwie do cukrów 6-cio i 12-sto
                węglowych takich jak: glukoza, fruktoza, sacharoza i laktoza nie fermentuje w
                przewodzie pokarmowym . Ksylitol jest powoli przetwarzany w organiźmie z
                minimalnym udziałem insuliny, wskutek czego posiada ponad 14-krotnie niższy
                indeks glikemiczny od cukru. Dzięki temu jest bardzo bezpieczny dla diabetyków.
                Utrzymując niski poziom insuliny, przeciwdziała procesom przedwczesnego
                starzenia. Ponadto zawiera prawie 2-razy mniej kalorii niż cukier! Zalecany
                jest dla osób zagrożonych i dotkniętych osteoporozą, gdyż zwiększa
                przyswajanie wapnia, przywracając w ten sposób właściwą konsystencję kości.
                Dzięki antybakteryjnemu działaniu podnosi odporność organizmu. Potrafi
                likwidować drobne ubytki próchnicze oraz zapalenie dziąseł i ozębnej poprzez
                przywracanie właściwego pH śliny (dlatego przed przełknięciem zalecane jest
                przepłukiwanie rozpuszczonym
                w ślinie ksylitolem jamy ustnej- nawet już po umyciu zębów). Stosowanie
                ksylitolowego aerozlu do nosa ma zdolność zatrzymywania rozwoju bakterii
                powodujących zapalenie ucha środkowego oraz zmniejsza wystepowanie alergii,
                astmy i infekcji zatok . Ksylitol jest skutecznym środkiem przeciwko szkodliwym
                bakteriom jelit- np. Helicobacter pylori której przypisuje się między innymi
                owrzodzenie żołądka. Ogranicza rozwój pleśni i drożdżaków - na przykład Candida
                albicans -
                w przewodzie pokarmowym. Zmniejsza też łaknienie cukru.
                Zaleca się spożywanie do 15 g Ksylitolu dziennie (ok.3 łyżeczki). Wskazane jest
                dochodzenie stopniowe do tej ilości!. Zbyt duże spożycie bez przygotowania
                może skutkować lekkim rozwolnieniem, które mija w krótkim czasie, jaki jest
                potrzebny na zwiększenie wydzielania enzymów trawiących takie dawki słodzika.
                Dlatego też nie należy podawać Ksylitolu dzieciom ze względu na niedojrzałość
                enzymatyczną ich systemów trawiennych. Fińscy naukowcy zalecają spożywanie do
                40 g Ksylitolu dziennie, dla wydatnego wzmocnienia tkanki kostnej.
                Ksylitol może zastąpić cukier do przyrządzania różnych produktów kulinarnych.
                Oto dwa przepisy:
                Mleczko sezamowe - 2 łyżki tahiny (masła sezamowego), 1 łyżeczka ksylitolu, 1
                filiżanka wody. Tahinę i ksylitol zmiksować z małą ilością wody. Uzupełnić wodą
                o dowolnej temperaturze do pojemności jednej filiżanki.
                Chałwa naturalna - 2-3 łyżki tahiny, 1-2 łyżeczki ksylitolu, 1-2 łyżki
                przegotowanej wody (ewentualnie kilka kropel cytryny, 1 łyżeczka dowolnych
                bakalii). Ksylitol rozpuścić w wodzie. Roztwór dodawać małymi porcjami do masła
                sezamowego, ucierając masę do zgęstnienia. Pozostałe składniki smakowe można
                dodawać według własnych upodobań.

                  • jullieta Re: kilka przepisow na "slodkosci" 19.11.05, 22:00
                    Asiu, ja kiedyś kupiłam tahinę, ale była tak niesmaczna, gorzka, że w życiu nie
                    pomyślałabym, że tak może coś smakować, co ma coś wspólnego z sezamu... (ja
                    chyba marzyłam o sezamkach). Tak, więc o jakiej tahinie piszesz?

                    Zrobiłam właśnie majonez, zostały mi 2 białka (robię tylko z żółtek),
                    postanowiłam zrobić kokosanki według Twojego przepisu. Ubiłam pianę, dodałam na
                    oko wiórek i nie dodałam ksylitolu (chciałam spróbować bez). W 180 stopniach
                    piekłam 20 min., tak na złotobrązowy kolor. No i wyszły dobre. Jak doda się
                    ksylitol będą pyszne!

                    Dziękuję za pomysł, bo zawsze po majonezie zostawały mi białka, a moja Mama
                    robiła z nich bezy (ale już nie dla mnie niestety), a teraz będzie coś dla
                    wszystkich, hurra!

                    Uwaga:
                    Jeżeli ktoś jeszcze jest na głodzie słodyczy, to niestety musi dodać ksylitol,
                    bo nie będą smaczne.

                    No i jeszcze utarłam dziś chrzan, będę mieć krem majonezowo-chrzanowy na
                    niedzielne śniadanko. Ach, nie mogę się doczekać...

                    Pozdrawiam.
                    • asiabed Re: kilka przepisow na "slodkosci" 20.11.05, 10:21
                      Jullieta, kupwalam tahine ciemna w sklepie ekosfera (produkt bez dodatow
                      smakowych). No i dla mnie nie byla gorzka, hmm, byc moze to kwestia
                      indywidualna, a byc moze zalezy wiele od producenta. teraz zamowie sobie ja
                      chyba ponownie i zrobie z niej uzytek na swieta.
                      gdzies czytalam, ze tahine mozna dawac do dan na cieplo (takich a'la indyjskich
                      - z imbire, kurkuma, kminem, - ale jeszcze nei probowalam).

                      Tak mnie kusi ta chalwa na bazie tahiny, ksylitolu i wody,hmm, ale poki co
                      niemam skladnikow smile

                      a te kokosanki to faktcznie fajne - u mnie w rodzinie poza mna nie ma
                      zwolennikow kokosa - wiec caly wypeik bedzie dla mnie smilesmilesmile

                      te ciasteczka z maki ryzowej tez wygladaja bardzo ciekawiesmile
            • frytka2 Re: kilka przepisow na "slodkosci" 21.11.05, 12:07
              sluchajcie, ja pieke wszystko z normalnych przepisow tylko zwyczajnie zastepuje
              te wsztskie produkty, ktorych nie mozemy tymi , ktore sa na "tak"
              Wiec jesli w przepisie sa wymagane np 2 szklanki cukru to daje 2 szklanki
              Xylitolu. Nie wiem czy jest on slodszy od zwyklego cukru.Zrobilam po swojemu i
              ciasto bylo pyszne a i nie za slodkie.
              Pozdrawiam
    • grakit Re: to teraz mam problem :Swieta..(lody owocowe) 19.11.05, 10:12
      Wygrzebalam wczoraj ten przepis ze strony o autyzmie. Zamiast gruszek mozna
      dodac jagody
      Lody gruszkowo cynamonowe

      2 duze gruszki (dojrzale)
      1/4 lyzeczki cynamonu
      cukier lub xylitol do smaku
      1/3 szklanki mleka (ryzowe lub migdalowe)
      pokroic gruszki w kostke i rozlozyc je na talerzu. Wlozyc do zamrazalnika az
      stwardnieja. Wlozyc zamrozone gruszki , cynamon, i cukier do blendera i
      miksowac powoli dodajac mleko az osiagnie sie porzadana konsystencje
        • asiabed Re: Jak zamierzacie przetrwac świeta ? 14.12.05, 21:19
          Ja na pewno zrobie kapuste kiszona z grzybami i grochem, dorzuce do tego moze
          jeszcze nasionka slonecznika i dyni oraz natke pietruszki, na koniec dodam olej
          lniany.
          Wypije odrobine barszczu - tzn soku z buraka, dodam do tego sporo czochu, sok z
          cytryny.
          Zrobie tez moze krokiety z kapusta i grzybkami (nie mam pomyslu na inny farsz
          warzywny) - nalesniki z ciasta z maki amarantusowej, gryczane i ryzowej.

          Ze slodkosci planuje zrobic kokosanki, moze ciastka ryzowe, moze pierniczki z
          maki gryczanej (a la pierniczki) - bede kombinowac.
          Zastanawiam sie nad zjedzeniem odrobiny sernika wedlug przepisu kwasniewskiego
          (z ksylitolem zamiast cukru), hmm..no nie wiem, mysle, ze sie skusze.

          w wigilie - jeszcze serwne sobie moze jakies surowki (buraczka z chrzanem),
          selerowa, marchew z chrzanem i sezamem.
          W swieta - pasztet ze straczkowych, moze krokiety (a w wilgilie sobie je
          podaruje - objem sie na kolacje kapusta z grochem - albo fasola - albo i grochem
          i z fasola - oraz surowkami), surowki i juz. bede obrzartasmile
          • golden24 Re: Jak zamierzacie przetrwac świeta ? 14.12.05, 21:56
            Dzieki Asiu za te wszystkie podpowiedzi, bo nie mialam kompletnie pomyslu co
            bede jadla podczas swiat.
            Jeszcze raz dziekuje.
            Za slodkosciami nie przepadam, wiec przynajmniej z tym mam spokoj.Najgorzej to
            z chlebem.Od 22 listopada jestem na waflach bezglutenowych i musze przyznac,ze
            brakuje mi chleba zytniego na zakwasie.
            Myslisz,ze pasztet z krolika mozna jesc ?
            • asiabed Re: Jak zamierzacie przetrwac świeta ? 14.12.05, 22:04
              Golden, nie ma za co!ciesze sie, ze moglam Ci jakos pomocsmile
              co do pasztetu - to pewnie, ze tak (tak mysle)! mozna i ryby - pieczonego
              lososia, pstraga (moze tak malo tradycyjnie, ale zawsze to ryby). Pasztety
              domowej roboty. pieczone miesko. Nei wiem czy jest np jakis przepis na rybe na
              zimno w galarecie - ale bez rodzynek. A moze jakos zrobic ja z cebula..hm, no
              nie wiem czy to dobry pomysl - bo rba ma jednak specyfczne wymagania...Ale
              pieczona w piekarniku - bedzie mysle oki, z chrzanikiem, buraczkami z chrzanem
              (surowymi).
              Jak cos jeszcze wymysle - dam znac. Poki co nie zagladalam jeszcze do ksiazki
              kucharskiej.

              cieple pozdrowionka, asia

              P.S.
              Golden - wyslalam Ci lista na priva. Jak bedziesz miala chwilke - zajrzyj prosze.

              papatki, ide juz spac, Asia
            • jullieta Re: Jak zamierzacie przetrwac świeta ? 14.12.05, 22:19
              Dietę trzymam do Wigilii (od 12 września), a potem:
              barszcz czerwony, uszka i pierogi z mąki żytniej i orkiszowej razowej,
              oczywiście z kapustką i grzybami,
              karp smażony, surówka z czerwonej kapusty, pasztet z wątróbek drobiowych
              (właśnie robi moja Mama), schab pieczony (domowy), chrzan tarty okupiony
              własnymi łzaaamiiii, majonez też domowy,słodkości na ksylitolu: makowiec,
              piernik, ciasteczka imbirowe, z mieszanki mąk jak wyżej,kompot z suszu bez cukru
              (wypróbowany w zeszłym roku, jest ok.), i to mi wystarczy! Może jakaś
              pomarańcza? Ale nie wiem...
          • grakit Re: Jak zamierzacie przetrwac świeta ? 15.12.05, 10:19
            Tylko spokojnie Asiu z ta kapusta z grochem. Ja przedwczoraj ugotowalam sobie
            kapuste kiszona i dodalam do niej wczesniej przygotowana fasolke mung i
            okrasilam oliwa z oliwek. Dobre to bylo,ale dostalam biegunki i czyscilo mnie
            troche czasu. Niestety pozbylam sie tez przy okazji dobrych bakterii i zaczelo
            cialo troszke wiecej kluc i swedziec. Opchalam sie lekami lacidofilnymi i
            czekam az sie to uspokoi.
    • grakit Re: to teraz mam problem : Swieta.... 15.12.05, 11:17
      Wrzucam troszke przepisow ktore znalazlam buszujac po internecie. Wiele z nich
      pochodzi z forum poswieconym dzieciom autystycznym.

      Kotleciki z warzywne
      1,5 szklanki utartych warzyw (marchew, seler, por, dynia, cebula lub inne
      warzywa), 1,5 szklanki mąki kukurydzianej, tymianek, bazylia, sałata do
      dekoracji, sól.
      Warzywa obrać, umyć, rozdrobnić w mikserze, lekko posolić, by zmiękły i
      odstawić pod przykryciem na około l godzinę. Następnie dodać mąkę kukurydzianą
      i tyle zimnej wody, by ciasto było dość gęste. Dodać przyprawy. Łyżką nabierać
      małe porcje ciasta i smażyć na gorącym oleju z obu stron. Podawać na liściach
      sałaty.

      Placek
      3 jajka
      3/4 szklanki maki kukurydzianej
      2 łyzki soku z cytryny
      2 łyżki wody mineralnej niegazowanej
      łyżka ksylitolu
      owoce

      ubijamy piane z białek na sztywno z odrobinką soli, podczas ubijania wsypujemy
      łyżke ksylitolu, potem dodajemy żółtka delikatnie mieszając łyżką, na to mąkę
      mieszając,, wode, sok, można troche oliwy jakieś 2 łyżki ale ja nie daje. Piekę
      w formie kamionkowej owalnej nakładam na dno ciasto(foremki niczym nie smaruje
      ale można), potem przekładam mrożonymi jagodami bardzo gęsto albo truskawkami,
      można jabłka lub gruszki, na to ciasto cienka warstwa, znowu jagody i na góre
      ciasto. Pieke na 200 stopni przez około 20 minut. To jest pyszne, ciasto się
      nie rozwala bo jest dosyć twardeale duża ilość owoców zmiękcza całość.


      Placek z migdałów

      25 dag zmielonych migdalkow
      22 dag cukru ksylitolu, mysle ze mozna ilosc zmniejszyc
      4 ugotowane maddarynki
      6 jaj
      lyzeczka proszku do piecz

      madrarynki klementyni zmiksowac w skorkach, dodac zmielone migdalki, dodac
      jaja , cukier, i proszek do pieczenia , do piekarnika na okolo godzinki,
      podobno ciasto jest wilgotne wiec moze dlugo stac , ja nie probowalam jeszcze
      piec, ale dam znac jak zrobie
      zastanawiam sie co zamiast klementynek mozna dac, moze jablka?, albo banany ?
      chyba trzeba poprobowac



      Pasztet z soi.

      ½ paczki soi namoczyć i ugotować w tej samej wodzie, posolonej.
      Na oliwie usmażyć 1 – 2 cebule.
      20 dag pieczarek zetrzeć na grubej tarce i przesmażyć z cebulą.
      Ugotowaną soję zmielić w maszynce 2 razy, dodać gałkę muszkatołową, pieprz,
      sól, majeranek; wbić 1 jajko, dodać trochę bułki tartej lub 1 namoczoną bułkę i
      1 łyżeczkę mąki ziemniaczanej. Wyrobić. Piec 40 minut.



      Majonez

      1 jajko - całe surowe - sparzam skorupkę wrzatkiem
      1 łyzeczka ksylitolu
      niecała łyżeczka soli
      pół łyżeczki soku z cytryny
      pieprz biały do smaku
      1 łyżeczka musztardy miodowej - taki jest przepis, ale w musztardzie jest
      chemia, więc raczej nie dodaję
      300ml oleju z oliwek - ja daję olej winogronowy , bo z oliwy z oliwek jest
      strasznie gorzki, oliwy z oliwek dodaję tylko do smaku około 50-100ml.
      Składniki powinny mieć temp. pokojową

      Robię to wszystko w takiej maszynie zwanej termomixem, ale siostra uciera to w
      mikserze / do ubijania piany / około 3 minuty, aż zrobi się gęsty.

      wrzucam wszystkie produkty - bez oleju i zaczynam ucierać, a olej wlewam wolno
      strużką w trakcie ubijania przez około 2-2,5 minuty.



      Paluszki

      Biwonka, ja robiłam kiedyś paluszki, ale nie mam przepisu, bo to była wielka
      improwizacja. Używałam oleju z oliwek i jajka, do tego różne mąki
      bezglutenowe , wymieszane, guma guar, proszek do pieczenia " Celiko",
      formowałam takie wałeczki i piekłam w piekarniku, posypywałam solą.
      Myślę, ze trochę nie zaszkodzi maku

      chleb
      Jak pisałam wyżej, nie musze stosować diety bezglutenowej więc w moim przepisie
      była mąka pszenna. Pokusiłabym się aby dać tylko mąke ryżową i gryczaną -
      myslę, ze powodzenie również murowane.
      Dałam tak:
      300 ml wody
      300 ml zakwasu
      200 g mąki ryzowej
      100 g mąki zytniej razowej
      200 g mąki pszennej graham
      (dobór mąk był taki, ponieważ to wszystko co udało mi się rzy sobocie znaleźć w
      szafce )
      1 jajko
      200 g ryżu ugotowanego czerwonego bio
      2 łyzki mleka sojowego w proszku
      1 łyzka masła (zastanawiam się po co... ale było w przepisie)
      zioła

      Nastawiłam maszynę na 3,40






      Gofry

      Spec, ja robiłam takie gofry, bez jaj i mleka.

      Tylko woda i mąka gryczana, dodawałam trochę oliwy i już, nie pamiętam
      proporcji, robiłąm na oko by miało konsystencję gęstszą niż ciasto naleśnikowe.
      Wychodziły niezłe, nadają się zamiast pieczywa



      Mleko ryżowe

      ""Mleko" ryżowe
      Czas przygotowywania: 5 min.
      Składniki:
      1 szklanka ugotowanego brązowego ryżu
      4 szklanki wody
      Przyprawy:
      1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (ewentualnie)
      Wsypać ryż do miksera z wodą, zmiksować.
      Mleko ryżowe może zastąpić mleko krowie można je dodawać do płatków
      śniadaniowych
      lub używać podczas gotowania. Można go przechowywać do pięciu dni w lodówce."

      Mleko z nasionek:

      Składniki:
      Sezam
      pestki słonecznika

      Przepis:
      sezam i pestki słonecznika zalać na kilka godzin gorącą wodą, następnie wodę
      odlać, zalać wrzątkiem i bardzo dokładnie zmiksować, powstały płyn przecedzić
      i mleczko gotowe.


      Mleko migdałowe:

      100 gram migdałów, sparzyć, obrać ze skórki, moczyć w przegotowanej wodzie
      całą noc. Wodę wylać, migdały zmiksować, dodać 3-4 szklanek źródlanej wody. W
      celu uzyskanie bardziej delikatnej konsystencji, przelać przez sitko. Można
      dodać szczyptę wanilii i zmikso-wane jabłko do smaku.









      Wafle

      1/2 szklanki maki ryzowej
      1/4 szklanki maki tapioki
      1/4 szklanki maki slodkiej ryzowej (jezeli jej nie ma to brazowej ryzowej ...
      lub innej)
      1 lyzeczka proszku do pieczenia
      1/2 lyzeczki sody do pieczenia
      1/2 lyzeczki soli
      2 lyzki cukru ... albo xylitolu lub troszke miodu/stevii
      1/4 szklanki roztartego ugotowanego jablka (lub gruszki)
      1 i 1/2 szklanki mleka kokosowego
      2 lyzeczki oleju

      zmieszac suche skladniki
      zmieszac mokre skladniki
      zmieszac wszystko razem
      piec w maszynce do gofrow



      Bułeczki bez drożdży (bez glutenu)


      Składniki:- 50 dag skrobi kukurydzianej- 5 g ksantanu- bezglutenowy proszek do
      pieczenia (w ilości odpowiedniej do ilości mąki)- 2 żółtka- 3 łyżki cukru- 2
      łyżeczki cukru wanilinowego (niekoniecznie)- 1 i 1/2 szklanki mleka- 1/4 kostki
      masła- szczypta soli Sposób przyrządzaniasmirkkrobię wymieszaj z ksantanem, a
      później bardzo dokładnie z proszkiem do pieczenia, Masło rozpuść w rondelku i
      odstaw, żeby przestygło. Żółtka utrzyj z cukrem i dodaj do nich masło, mleko,
      drożdże i mąkę. Zagnieć ciasto. Zrób bułeczki. Możesz posypać je kruszonką.
      Piecz w 200°C ok. 20 min.

      Ciasteczka kokosowe-ryżowe

      Składniki:
      - opakowanie kleiku ryżowego
      - kostka masła
      - 3 jajka
      - szklanka cukru
      - 3-4 łyżki wiórków kokosowych
      - opakowanie cukru waniliowego lub kilka kropli esencji waniliowej
      - łyżeczka proszku do pieczenia
      - olej do posmarowania blachy lub specjalny pergamin do jej wyłożenia

      Sposób przyrządzania:

      Z podanych składników zagnieć ciasto. Uformuj z niego kulki wielkości włoskiego
      orzecha. Ułóż je na przygotowanej wcześniej blasze, zachowując odstępy, gdyż w
      czasie pieczenia rosną. Piecz w temperaturze 150 C na złoty kolor.


      Ciasteczka ryżowe (bez glutenu, mleka, jajek kurzych
      Składniki:
      - 20 dag margaryny bezmlecznej
      - 2 szklanki mąki ryżowej
      - niecała szklanka cukru pudru
      - cukier wanilinowy
      - 2 łyżki zimnej wody
      - 4 jajeczka przepiórcze

      Sposób przyrządzania:

      Do miski wsyp mąkę. Margarynę zetrzyj na tarce o dużych oczkach, dodaj cukier,
      cukier wanilinowy i wodę. Szybko wyrób ciasto i uformuj kulę. Z ciasta formuj
      kulki wielkości orzecha włoskiego, układaj na wysmarowanej tłuszczem blasze.
      Piecz w 180°C na złoty kolor (15-20 min).


      Faworki dla małych dzieci (bez glutenu)

      Składniki:
      - 1/4 szklanki kleiku kukurydzianego (Nestlé albo Bobovita)
      - 1 i 1/2 szklanki wody
      - 3/4 szklanki mąki bezglutenowej na bazie skrobi kukurydzianej
      - 4 łyżki mąki kukurydzianej
      - 6 łyżek skrobi kukurydzianej
      - łyżki oleju (dobrze tolerowanego przez dziecko)
      - łyżeczka od kawy sody
      - 3/4 łyżeczki spirytusu
      - tłu
      • elpasz Re: to teraz mam problem : Swieta.... 15.12.05, 12:00
        Do Grakit
        Zaciekawiły mnie przepisy na mleczko migdałowe i mleczko z nasion.Czy juz
        robiłaś, jeśli tak to na jakich obrotach i jak długo miksowałaś- też mam
        thermomix. Czy znasz proporcje na mleczko z nasion, ile nasion, ile wody.
        • asiabed Re: to teraz mam problem : Swieta.... 15.12.05, 16:18
          Elu, jest na forum watek nt mleczek - nie z mleka smile Tam podawalismy wszyscy
          duzo przepisow na takie specjaly.

          Ja robilam mleczko z migdalow i ryzu - w mlynku, ktory mieli wszystko smile Warto
          przecedzic dla uzyskania klarownosci plynu, ale mozna robic takze smietanki
          migdalowe i nasionkowe - wtedy proporcje wody i nasion sa rowne, a plynu sie nie
          przecedza.

          pozdrawiam cieplo, Asia
      • grakit Re: to teraz mam problem : Swieta.... 16.12.05, 11:26
        Te przepisy "zywcem" sa sciagniete z innych forum. Robilam tylko buleczki bez
        drozdzy i glutenu. Dawalam do nich rozne maki bezglutenowe i skrobie pszenna
        bezgl. oraz gume guar i bez ksantanu..Bledem bylo dodanie mleka zamiast
        wody.Odczulam to bo cialo mnie z lekka zaczelo pokluwac i swedziec. Kazdy
        przepis trzeba dostosowac do siebie.
      • asiabed Re: chlebek orzechowy 27.12.05, 10:55
        sorki, ale rzadko zmeiniam temt watku i zapominam, ze nie mozna w tej rubryce
        wciskac enetrkasmile

        Na swieta upieklam sobie kokoski (przpis podawalm w podobnym watku), upieklam
        tez orzechowe ciastka (orzechy, zoltka, troche ksylitolu, troszke bialka i
        odrobina oliwy). Wyszly swietne - nie sa slodkie - i stwierdzilam, ze z
        powodzeniem moga zastapic chleb!Mam tez przepis na chlebek orzechowy (dr
        kwasniewskiego) - zaraz podam - bo nie jestem pewna czy juz o nim pisalam. W
        kazdym razie takze i te cistka maga za taki chlebek robic. To swietne zrodlo
        bialka, tluszczy, pozywne i sycace.polecam.
        Ciasteczka orzechowe:
        250 gr orzechow (rozne - wloskie, laskowe, migdaly)
        8 zoltek
        2 lyzki maki
        1 lyzka cukru (ksylitolu)

        orzechy zmielic, dodac pozostale skladniki. wymieszac, piec w foremkach (ja
        dodalam jeszcze odrobine oliwy z oliwek z drugiego tloczenia oraz piany z bialek).

        Chlebek orzechowy:
        1/2 kg orzechow (laskowych - zmielonych) - mysle, ze mozna takze dodac wloskie
        1 lyzka bulki tartej (mozna ja zastapic maka pelna, lub ryzowa)
        4 lyzki maki (pelnej, albo dadac troche gryczanej, sosjowej - cos pokombinowac)
        2 lyzeczki proszku do pieczenia
        1/2 lyzeczki startej galki muszkatolowej

        wymieszac, wpic 15 jajek, lwac 1/2 szklanki smietanki. wyrobic ciasto. na koniec
        dodac kostkie stopionego masla. wyrobic recznie lub mikserem.
        ciasto wylozyc do foremek, piec okolo 40 minut.

        Ten przepis nie nadaje sie dla tych w fazie I, ale w drugiej mozna pokombinowac.
        Zwlaszcza moga Ci - ktorzy jedza normalnie zbozowe oraz maslo (smietanke mozna
        sprobowac zastapic "smietanka" migdalowa). Ja nie probowalam jeszcze piec tego
        chlebka, wiec pisze "mozna", ale moze ktos z Was sie skusi.

        pozdarwiam

        • elpasz Re: chlebek orzechowy 27.12.05, 22:52
          Mam taki przepis na chlebek orzechowy
          10 jajek, 10dkg mąki, 10dkg masła, 10dkg zmielonych orzechów. Wszystko razem
          dokładnie zmiksować, piec w wąskiej blaszce około godziny.
          Te ciasteczka (ten przepis juz tu widziałam)robiłam jako wytrawne zupełnie bez
          cukru:
          25dkg zmielonych orzechów, 8 żółtek, 2 łyżki mąki, łyżka cukru. Wszystko razem
          zmiksować, upiec babeczki w foremkach.
          Asiu może pamiętasz gdzie były przepisy na mleczka migdałowe, nasionkowe itp,
          czy na forum Candida, nie moge znaleźć, nawet szukałam w wyszukiwarce i też nic

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka