Dodaj do ulubionych

czy w rozmowie

13.12.08, 21:02
jesteście idiotami? Bo ja tak. Często nie mogę odnaleźć słów, ostatnio wykkładowczyni mi powiedziała "pani nie myśli", inna, ze odtwarzam co się naucze i w głowie szukam na której stronie i w której linijce to było.
Jeszczce inna kiedyś do mnie "tylko niech się pani nie rozpłacze" po pewnej akcji na uczelni keidy dostałam napadu lęku i się poryczałam bez przyczyny.
Czuję, ze jestem pusta.
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: czy w rozmowie 13.12.08, 21:04
      na tej uczelni teksty gorsze niż na bazarku
      co to za wsiury tam uczą? bydło jakieś niewychowane.
      • czekolada_z_orzechami Re: czy w rozmowie 13.12.08, 21:07
        A dajże spokój:(
        Jak miałam ten napad lęku- pisałam kiedyś na forum- to teraz uważają mnie za jakiegoś słabeusza, co się nie uczy i jak go zapytają to albo nie moze sobie przypomnieć, albo szuka w glowie pół godziny, więc nie warto czekać, lepiej postawić dwóję.
        Najgorsze jest to, że chyba współstudiujący na moim roku też tak o mnie myślą.
        • lucyna_n Re: czy w rozmowie 13.12.08, 21:31
          to jest straszne, niesprawiedliwe bardzo. ja osobiście nadal naiwnie oczekuję od
          ludzi z wyższym wykształceniem wyższej kultury osobistej, ale zdaje się że
          myśląc w ten sposób naprawdę robie z siebie konkursową idiotkę.
          Dużo Ci jeszcze tych studiow zostało?
          może pociechą to że studia nie trwają wiecznie, sama nei wiem, zauważylam że
          każdy kto je kończy nagle czuje caly bezsens tego stresu i sztuczność nakręcania
          go przez wykladowcow i współbiesiadników.
          • czekolada_z_orzechami Re: czy w rozmowie 13.12.08, 21:33
            Jeszczce 1,5 roku. i to najgorsze przede mną.
            Strasznie się boję i mam przeraźliwe lęki przed tymi zajęciami na których jestem traktowana jak matoł. Jak mamy zaliczenie to ta babka podchodzi i 'a pani coś napisała?"
            jest żywo mną "zainteresowana"
            :/
            • lucyna_n Re: czy w rozmowie 14.12.08, 12:07
              to wlaściwie jest coś jakby mobbing
              Miałam trochę podobną sytuacje jak studiowalam w ciąży, większość przedmiotow
              wykladala jedna osoba, 35 letnia baba alergicznei reagująca na ciąże, mimo że
              ani nie opuszczałam zajęć, ani nigdy nawet raz nie usprawiedliwiałam się "ciążą"
              w żaden sposób nei utrudniałam, to cały czas czepiała się mnei w zlośliwy
              sposób, np na forum grupy twierdząc że muszę ściągać bo to niemożliwe żebym
              zdała dany test itd. albo zwracając się do mnei z pytaniem, i zanim zdążylam
              zacząć odpowiadać, mówiła, "albo niech mowi jareczek , ty jak zwykle nie masz
              nic do powiedzenia""ciża nie zwalnia od myślenia" i takie tam. Sporo łez przez
              nią wylalam. Szczęściem poszlam na roczny urlop a po powrocie trafilam na
              zupełnie innych wykładowców, i fajną grupę, ten pierwszy rok był po prostu
              koszmarny.gdyby nie deprecha reszta studiów bylaby calkiem miła.
    • aidka Re: czy w rozmowie 13.12.08, 21:16
      osobiście to jestem idiotką
      i w rozmowie.
      i bez.
      powinnam się sama wywieźć stulecia temu na wysypisko śmieci.
      • czekolada_z_orzechami Re: czy w rozmowie 13.12.08, 21:20
        ja bym nie potwierdziła, bo inteligentnie się wypowiadasz.
        • aidka Re: czy w rozmowie 13.12.08, 21:22
          czekolada_z_orzechami napisała:

          > ja bym nie potwierdziła, bo inteligentnie się wypowiadasz.

          to dla zmyłki tak.

          a ile Ci zostało tej nauki jeszcze ?
          • czekolada_z_orzechami Re: czy w rozmowie 13.12.08, 21:28
            jeszcze 1,5 roku. chciałam pójśc na mgr ale nie tutaj!!! Tyle, ze nie wiem czy będe miała jakiś wybór, czy będzie mnie stać np. na wawe:/
            czuję się jak wyrzutek i tępak.
    • malienkaja-igruszka Re: czy w rozmowie 13.12.08, 21:26
      Już od kilku dni się przymierzam do podobnego tematu na forum.
      Czuję się strasznie ograniczona. Mam problem z wyrażeniem swojego zdania, nie potrafię się w ogóle uczyć. Mam wrażenie, że moją głowa jest tak pełna, ze nic już nie przyjmie...
      Drastycznie pogorszyly się moje wyniki na studiach.
      Ludzie czasami dziwnie na mnie patrzą i tylko wtedy mogę się zorientować, że znów coś palnęłam głupiego. Ostatnio wykładowca pogardliwie "pogratulował mi mojej wiedzy".
      Nie wdaję się w dyskusje nawet z rodzina, bo boję się, że się zorientują jaka ze mnie idiotka.
      I w ogóle czuję się jakbym wyszła z buszu...
      • czekolada_z_orzechami Re: czy w rozmowie 13.12.08, 21:31
        Skąd ja to znam.
        Czasami wolę nic nie mówić na zajęciach bo znowu coś chlapnę.
        I te cholerne dziury w pamięci:(
        • malienkaja-igruszka Re: czy w rozmowie 13.12.08, 22:21
          Chciałabym wiedzieć tylko czy to jest nieodwracalne...
          • iso1 Re: czy w rozmowie 13.12.08, 23:06
            czekoladko
            za dużo skupiasz się na sobie i ocenie własnej osoby
            za bardzo przejmujesz się tym co inni myślą
            a srał ich pies
            albo kulturalniej
            pies i mordę lizał
            oni nie wiedzą dlaczego masz problemy z pamięcią
            my wiemy
            wyluzuj !
            i nie przejmuj się tymi prymitywnymi ludźmi
            a poza tym przytulam mocno !
            smok wawelski :)
            • lucyna_n Re: czy w rozmowie 14.12.08, 12:08
              no tak , ale "my" jej dyplomu ukończenia studiow wyższych nie wystawimy, prawda?
    • mskaiq Re: czy w rozmowie 13.12.08, 23:09
      Im wiecej strachu tym trudniej panuje sie nad pamiecia, znalezieniem
      slow. Tam gdzie potrzebowalem slow, przygotowywalem sie bardzo
      starannie, zapisywalem sobie slowa ktore moglem zapomiec.
      Kiedy zaczniesz kontrolowac strach i pozbedziesz sie depresji wtedy
      pamiec wroci.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • iso1 spierdalaj mskaiq ! 13.12.08, 23:13
        j/w
    • zegnaj_krzynko Re: czy w rozmowie 14.12.08, 00:01
      najpierw buda uczy zeby nie myslec a pozniej wytykaja ze sie nie mysli. myslec
      to czlowiek zaczyna jak oduczy sie wszystkiego co uczyc sie kazali. na
      uczelniach pelno jest bezmyslnych ludzi z tytulami. uzywajacych bezmyslnych slow
      ktorych nie rozumieja, musza byc ttrudne, bo prostymi nie potrafiliby wyrazic
      czegokolwiek, bo do tego potrzebne jest myslenie, zeby wiedziec o czym sie mowi.
      duch berty - byle do przodu. uczelnie to jakas zbieranina narcystycznych
      psychopatow.
    • zegnaj_krzynko Re: czy w rozmowie 14.12.08, 00:05
      > Czuję, ze jestem pusta.

      blokada, przed przyjeciem gowna. to calkiem naturalne. nie ty jestes pusta tylko
      pustke ci wpieprzaja. nie nalezy zycia brac za smierc, a smierci za zycie
      • nienill Re: czy w rozmowie 14.12.08, 00:17

        > blokada, przed przyjeciem gowna.
        rozumiem, ze masz na mysli te porody, ktore Czekoladka ma pozniej
        odbierac
        • zegnaj_krzynko Re: czy w rozmowie 14.12.08, 00:20
          zapewne odbierac je bedzie teoretycznie
          • nienill Re: czy w rozmowie 14.12.08, 00:24
            trzeba wierzyc w ludzi
            • zegnaj_krzynko Re: czy w rozmowie 14.12.08, 00:50
              to uwierz i nie umniejszaj
              • nienill Re: czy w rozmowie 14.12.08, 00:59
                we wszystkich nie umiem
                liczba mnoga zostala uzyta zwyczajowo
      • nienill Re: czy w rozmowie 14.12.08, 01:10

        > blokada, przed przyjeciem gowna.


        chodzilo mi o ludzkosc, ktorej wlasnymi rekami bedzie pomagala sie
        namnazac
        • lucyna_n Re: czy w rozmowie 14.12.08, 12:15
          prawdą jest że żeby porod odebrać to aż takiej filozofii nie trzeba, żeby aż
          studia kończyć wieloletnie.
          zwlaszcza że tej fachowości to potem w szpitalu nie widać i i tak trzeba sobie w
          ramach wlasnych kompetencji tą sprawę zalatwić, mimo wysilkow personelu żeby
          maksymalnie utrudnić i zdołować, odczłowieczyć i sprowadzić do roli kłopotliwego
          przedmiotu.
          matko, dlaczego ten temat zawsze mnie rozwala, mowili że tak szybko si ęzapomina
          a guzik tam się zapomina.
          fachowcy-śmochowcy
          • zegnaj_krzynko Re: czy w rozmowie 14.12.08, 12:16
            prawda jest ze a afganistanie silami natury przezywa co drugi noworodek, a w
            polsce gdzie jest orkiestra wielkiej pomocy niemal wszystkie
            • lucyna_n Re: czy w rozmowie 14.12.08, 12:35
              statystyki rządzą się swoimi prawami, a moje życiowe doświadczenia i emocje
              swoimi. Zresztą w polsce jak nie dasz kasy to też zostają tylko sily natury
              niezależnie od tego czy je masz czy nie, a przecież żyjąc w cywilizacji trudno
              mieć w sobie sprawny tak atawistyczny system. Nic nie działa a to ma dzialać jak
              w zegarku nie wiadomo dlaczego. No i Ty piszesz o wyposażeniu szpitali w sprzęt
              a ja o podejściu personelu i prowadzeniu calej imprezy. jakbyś się czul jakby po
              36 godzinach męki dziecko ci umarło bo pan doktor upierał się że nie zrobi
              cesarki bo on chce "sprobować" siłami natury (jakby co najmniej sam miał
              się położyć i urodzić) , w tym kraju gdzie tyle sprzętu, gdzie cywilizacja,
              gdzie w tym czasie , na sali obok wykonano 3 cesarki bez uzasadnionej medycznie
              przyczyny bo panie zaplaciły łapówki? cieszylbyś się z takich dobrych statystyk?
              • zegnaj_krzynko Re: czy w rozmowie 14.12.08, 13:11
                to jak w kocnu?

                a) fachowosc potrzebna

                b) fachowosc niepotrzebna, rodzenie jest naturalne

                c) fachowosc potrzebna, ale fachowcy nie sa fachowcami

                w afganistanie bys sie tak czula nieraz, bo ciaza co chwile, a fachowcow nie ma.

                nie oczekujmy od lekarzy ktorzy babrza sie we flakach, ze beda mistrzami
                empatii. morderca i chiorurg przecina skore. normalny czlowiek ma odruchy
                przeciwne. no niesteety tak jest w medycynie ze intymnosc zbiega sie z byciem
                przedmiotem.
                • zegnaj_krzynko Re: czy w rozmowie 14.12.08, 13:12
                  tylko ze chirurgia jest po cos, a psychiatria to sadyzm najgorszych studentow
                  medycyny ktorzy nie mieli szans na lepsze specjalizacje
                  • lucyna_n Re: czy w rozmowie 14.12.08, 14:58
                    to prawda, niestety
                • lucyna_n Re: czy w rozmowie 14.12.08, 15:01
                  może problem w nierównym traktowaniu? i okazywaniem fachowości dla wybranych?
                  zejdź z tego afganistanu bo co my kurwa wiemy o tym co czują kobiety w
                  afganistanie, na tej samej zasadzie można pisać co ty masz za problem z depresją
                  jak w afryce dzieci umierają z glodu.
                  • zegnaj_krzynko Re: czy w rozmowie 14.12.08, 15:10
                    z afganistanem odnosilem sie tylko do tego ze jednak ta fachowosc przy porodzie
                    jest potrzebna, bo w pierwszym pisalas ze nie bardzo.
                    • czekolada_z_orzechami Re: czy w rozmowie 14.12.08, 15:15
                      Dla przykładu podaję co osiągnąć musi moja wiedza w ciągu 3 lat studiów:

                      MATKA I PŁÓD A ŚRODOWISKO
                      1. Zasady organizacji opieki perinatalnej
                      2. Edukacja i promocja zdrowia podczas ciąży
                      3. Genetyka rozrodczości
                      PATOFIZJOLOGIA CIĄŻY
                      4. Poronienie
                      5. Ciąża ektopowa
                      6. Niewydolność cieśniowo-szyjkowa
                      7. Nieprawidłowy czas trwania ciąży
                      8. Krwotoki w drugiej połowie ciąży
                      9. Ciąża wielopłodowa
                      10. Wewnątrzmaciczne ograniczenie wzrastania płodu
                      11. Przedwczesne pęknięcie błon płodowych
                      12. Nieprawidłowa objętość płynu owodniowego
                      13. Konflikt serologiczny
                      14. Obrzęk nieimmunologiczny płodu
                      PATOFIZJOLOGIA PORODU I PŁODU
                      15. Operacje położnicze
                      16. Okołoporodowe uszkodzenie dróg rodnych
                      17. Indukcja porodu
                      18. Koagulopatie w okresie okołoporodowym
                      19. Wstrząs krwotoczny
                      20. Wstrząs septyczny
                      21. Zator płynem owodniowym
                      22. Powikłania w okresie połogu
                      DIAGNOSTYKA ORAZ WEWNĄTRZMACICZNA TERAPIA PŁODU
                      23. Kardiotokografia
                      24. Pulsoksymetria płodowa
                      25. Elektrokardiografia płodu
                      26. Ocena aktywności ruchowej płodu
                      27. Biochemiczne metody oceny stanu płodu
                      28. Zakażenie wewnątrzowodniowe
                      29. Intensywna terapia płodu
                      30. Wady rozwojowe płodu. Postępowanie kliniczne
                      31. Echokardiografia płodu
                      32. Zaburzenia rytmu serca i przewodzenia u płodu
                      33. Ultrasonografia w położnictwie
                      34. Ultrasonografia dopplerowska w położnictwie
                      35. Farmakoterapia płodu
                      36. Stymulacja dojrzałości układu oddechowego płodu
                      CHOROBY MATKI WIKŁAJĄCE PRZEBIEG CIĄŻY
                      37. Choroby układu pokarmowego
                      38. Choroby nerek
                      39. Choroby układu oddechowego
                      40. Choroby neurologiczne
                      41. Choroby wątroby
                      42. Choroby skóry
                      43. Zaburzenia hematologiczne
                      44. Choroby immunologiczne
                      45. Zaburzenia endokrynologiczne
                      46. Zakażenia i zarażenia podczas ciąży
                      47. Choroby tkanki łącznej
                      48. Nadciśnienie tętnicze u kobiet w ciąży
                      49. Cukrzyca
                      50. Nowotwory
                      51. Padaczka a ciąża
                      52. Zaburzenia ginekologiczne
                      53. Żylna choroba zatorowo-zakrzepowa
                      NOWORODEK
                      54. Resuscytacja noworodków
                      VARIA
                      55. Perinatalne aspekty zapłodnienia pozaustrojowego
                      56. Wybrane aspekty prawne perinatologii i ginekologii
                      • nienill Re: czy w rozmowie 14.12.08, 15:37
                        taka liste mozna sobie napisac dla kazdych studiow
                        a co jest wymagane to juz inna sprawa
                      • nienill Re: czy w rozmowie 14.12.08, 15:39
                        to z koncu co sie dzialo w poprzednim semstrze?
                        sciemnialas, ze sie nic nie uczylas (choc sie uczylas), czy moze że
                        egzaminy ciezkie (choc Cie przepuscili bez nauki)?
                    • lucyna_n Re: czy w rozmowie 14.12.08, 15:30
                      Ty masz do mnie pytania co powinno być, ja nie wiem, ja wiem tylko co było i
                      czym się to rożniło od teoretycznych opowieści o tym co będzie.
                      skoro miałam sobei radzić/rodzić sama to co za rożnica czy bym została w domu?
          • czekolada_z_orzechami Re: czy w rozmowie 14.12.08, 13:18
            ale żeby kobitke zacewnikowac w odpiwiednią dziurkę albo zszyć jej to co się rozerwało to już bez studiów się nie zrobi. A położnictwo to nie tylko odbieranie porodów. To akurat tylko mała cząstka. Położnictwo to też a moze przede wszystkim zabiegi takie jak wyłyżeczkowanie macicy, prowadzenie ciąży, cała masa (też) papierkowej roboty, i cała caluśka opieka nad noworodkiem, a taki noworodek nie powie co go boli.
            bardzo nie lubię jak się umniejsza rolę pielęgniarek czy położnych tylko dlatego, że nazywany jest niższym personelem med.
            Nieraz uczyłam na salach przedporodowych studentów lekarskiego jak się podłącza KTG żeby wysłuchać tętna płodu.
            Oni nadal twierdzą, zę ciąża trwa 9 miesięcy. Na 6 roku medycyny!
            • lucyna_n Re: czy w rozmowie 14.12.08, 14:57
              Ale kochana Czekolado, nie obrażaj się na mnie że mnie źle potraktowały Twoje
              koleżanki po fachu, bo sama doświadczasz na wykladach jakie są to mile osoby, a
              skoro jesteś tak oddana sprawie to nie smarkaj tylko się zaprzyj porządnie i
              kończ te studia bo nawet nie wiesz jak potrzeba takich naprawdę dobrych
              położnych , z powołania , oddanych swojej pracy. To "towar" z najwyższej półki,
              a że się nazywa średnim personelem zapewniam Cię to nie ma znaczenia,
              przynajmniej ne dla mnie, i nie dlatego tak piszę że lubię krytykować, tylko
              dlatego że mam takie a nie inne doświadczenia w tej kwestii, a tak się sklada że
              to w moim życiu okazało się najważnijsze.
              Zresztą sama pomyśl logicznie, zobacz jak Cię traktują osoby ze studiów w tym
              wykładowcy tylko dlatego że wyczuly Twoją slabość, to pomyśl jak potraktowalyby
              bezradną i zdaną na ich łaskę i niełaskę pacjentkę? Byłyby miłe? serio?

              a o niekompetencji i chamstwie lekarzy i ignorancji studentów medycyny to
              możnaby faktycznie założyć osobne forum.
              ps
              do zakładania szwów nie trzeba kilku lat studiów, bez przesady, jakbym mi ktoś
              pokazał jak, to też bym zszyła, nawet by mi powieka nie mrygła:) no chyba że
              mlodzież teraz taka kiepska manualnie.
              • czekolada_z_orzechami Re: czy w rozmowie 14.12.08, 15:12
                Ja się nie obrażam. Myślę, że w tym co piszesz masz rację, bo opierasz się na autopsji. W końcu po coś ta akcja "rodzić po ludzku" jest. Sama nie raz jeden i nie dwa spotkałam się z nieludzkim traktowaniem rodzących przez położne.
                Chciałam jedynie nieśmiało zwrócić uwagę na fakt, że nie wszedzie tak jest i że przynajmniej ja- staram się inaczej podchodzić do pacjentek i chyba faktycznie jest to zauważane, przynajmniej przez nie same bądź przez ich rodziny czekające na porodówce:-) I to mnie bardzo cieszy:)
                A swoją drogą rozumiem Cię sto razy bardziej niż rozumiem moje znajome, które nie rodziły, a o położnych mają jak najgorsze zdanie. I z Tobą mogę o tym dyskutować a z nimi niekoniecznie. Chociaż nie rodziłam to wiele porodów i położnych widziałam w akcji. A ów znajome opierają się jedynie na stereotypach.

                Ale to co słyszę skłania mnie ku temu, by- tak jak słusnie zauważyłaś- skończyć te studia i oddać się pracy tak, by przynajmniej na mnie nikt nie powiedział,że jestem typową położną z opowieści o "wrednych położnych"

                Ps. postaram się już nie smarkać.
                pozdrawiam ciepło:)
                • lucyna_n Re: czy w rozmowie 14.12.08, 15:23
                  Czekolada, liczę na Ciebie i wierzę że się w tej pracy spelnisz, i będziesz po
                  prostu rewelacyjna! a dobre położne są po prostu wierz mi wychwalane pod
                  niebiosa i polecane sobie przez pacjentki, wspominane ze lzami wzruszenia w
                  oczach. Ja może faktycznie nieszczęśliwie trafilam , bo podobno w tym szpitalu w
                  ktorym bylam jest najgorzej w pznaniu, ale wtedy nie bylo wyboru bo były rejony,
                  i mnie przypadł akurat ten, gdzie wszyscy są traktowani jak bydło, ten szpital
                  jest z tego znany, na forumach jest postrachem pań w ciąży. Może teraz też jest
                  inaczej, ale pamiętaj że ja tam bylam prawie 13 lat temu, to też trochę inne
                  czasy były,No i w tym temacie rzeczywiście trudno mi być obiektywną bo od tego
                  się wszystko posypało, sama wiesz jak moje życie teraz wygląda, a miało być tak
                  pięknie,marzenia miały się spełnić, a życie miało zacząć wreszcie być normalne.
                  Żal mi czasem jak sobie pomyślę że może wszystko byloby inaczej gdyby...
                  No w każdym razie, czym się i nie daj glupim babsztylom, wiesz czego chcesz,
                  podchodzisz do tego trudnego i zupełnie wyjątkowego zawodu z pasją a to
                  najważniejsze.
                  Mocno, mocno trzymam kciuki za Ciebie.
                  • szyderca_i_glupawiec Re: czy w rozmowie 14.12.08, 16:25
                    Lucyno czy nigdy nie myślałaś żeby się zemścić? Może to chore ale ja bym tego tak nie zostawił.
                    • lucyna_n Re: czy w rozmowie 14.12.08, 17:11
                      niestety natychmiastowo mnie pogięło tak że nie bardzo wiedzialam jak się
                      nazywam, na żadne skargi nie mialam sił ani głowy. Dla mnei wstanei z wyra i
                      zrobienie sobie kanapki przez następne 3 miesiące bylo szczytem możliwości, a do
                      tego jeszcze powrot do pracy i na studia, nei było lekko. No i ogólna moja
                      życiowa nieporadność być może byla też powodem takiego a nie innego traktowania,
                      ludzie wyczuwają z kim na ile mogą sobie pozwolić. Ostatecznie niby wszystko
                      się powiodlo, a kogo tam by obchodzila moja psychika, w tamtych czasach o
                      prawach pacjenta to niewiele się mówiło. Jak się przeżylo to w sumie nie było
                      problemu.

                      Inna sprawa że nie takie rzeczy ludzie probują zaskarżyć, ale środowisko lekarzy
                      jest raczej trudne do ruszenia.
                      Jedyne co zrobiłam to opisałam to traktowaneie w ankciecie we wspomnaianej
                      akcji "rodzić po ludzku".

                      a wogóle to miło Cię widzieć:)
                      • szyderca_i_glupawiec Re: czy w rozmowie 14.12.08, 18:09
                        czasami zaglądam tu, tak po cichu. Trzymaj się ciepło
                        • lucyna_n Re: czy w rozmowie 14.12.08, 19:01
                          > czasami zaglądam tu, tak po cichu.
                          no proszę, ciągnie wilka do lasu
                          Ty też się trzymaj
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka