01.01.09, 15:32
Od nowego roku rzuciłam leki, nic narazie nie biorę, już od pięciu dni, moze szcześcniu. Zapisałam się do psychiatry i poszłam w śylwestra rano, ale zadzwonił, ze go nie będzie, czekałam tylko niepotrzebnie, ale co tam, ja mam czas. Nie mam już leków, ani jednej tabletki i tak sobie wmówiłam, że to był jakiś znak. Zapisałam się do jakiegoś klubu biegowego, tretera tam mają i w dupie mam wszystko.
Nie wzięłam tych leków narazie i nie zamierzam póki co. Wróciły mi procesy myślowe, zmysły, wszelki rodzaj pamięci- epizodyczna, semantyczna, proceduralna, katalogowa. I tylko mnie trochę jeszcze głowa boli ale myślę, ale może to odtruwanie głowy.
I jak do tej pory moja głowa była elektrownią, fabryką. A teraz będzie lasem, łąką, woda oceanu, oddechem. Będe miała już na zawsze tożsamość przeklętą, styhmę depresji. Włączyłam trójkę i wiem co mówią w radiu.
A tak wogóle to szcześliwego NR:-)
Obserwuj wątek
    • 777jacek Re: A ja 01.01.09, 15:58
      to dobry moment wybrałaś na trójkę bo lista wszech czasów leci.
      • czekolada_z_orzechami Re: A ja 01.01.09, 16:02
        I o to chodzi:)
        • 777jacek Re: A ja 01.01.09, 16:30
          W końcu dobrze rozpoczęty nowy rok jeśli chodzi o kochankę, muzykę.
    • lucyna_n Re: A ja 01.01.09, 16:39
      w moim domu byla jedna dobra rzecz, a mianowicie nie było tradycji postanowień
      noworocznych, rzecz jest mi kulturowo obca i kompletnie mnie nie rusza, chociaż
      jedno bezsensowne coś nie wdrukowane w czachę.
      tak wiec nie mam żadnych i zupełnie nie widzę powodu żeby nowy rok zaczynać od
      samobiczowania.
      • 777jacek Re: A ja 01.01.09, 16:42
        W moim wypadku bicz jest potrzeby, w innym wypadku nie doścignę swoich priorytetów.
      • czekolada_z_orzechami Re: A ja 01.01.09, 16:46
        A mnie jest łatwiej przejść do czegoś jak jest nowa data w kalendarzu. I tak mi się wydaje, że mam dla siebie za dużo litości, taryfy ulgowej. Bo przez ostatnie miesiące tylko się ociągałam.
        • fall.apart Re: A ja 01.01.09, 16:49
          czekolada_z_orzechami napisała:

          > A mnie jest łatwiej przejść do czegoś jak jest nowa data w
          kalendarzu.
          bo zamiast polegac na sobie wolisz wierzyc w magie i sile nowej daty
          rozmywanie odpowiedzialnosci
          ach jak naiwne, ach jak kuszace
          • czekolada_z_orzechami Re: A ja 01.01.09, 16:52
            Możliwe, że to naiwne, mnie pomaga.
            • fall.apart Re: A ja 01.01.09, 16:54
              na jak dlugo?
              • czekolada_z_orzechami Re: A ja 01.01.09, 17:00
                z autopsji poprzednich "nowych roków" na nie tak krótko jak myślisz:p;p;p
                • fall.apart Re: A ja 01.01.09, 17:05
                  pewnie masz racje :)
                  jaka to przyjemnosc spasc z krzesla
                  co jakis czas na gore sie trzeba wdrapac
                  ot tak
                  dla urozmaicenia i wiekszych wrazen
                  • czekolada_z_orzechami Re: A ja 01.01.09, 17:21
                    Tak tak, jest dokładnie tak jak mówisz:)
                    • iso1 Re: A ja 01.01.09, 18:34
                      ehzycie zycie...
                      trzymam kciuki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka