Dodaj do ulubionych

kiepski dzień

28.01.09, 08:49
Ale mam kiepski dzień, pierwszy dzień reszty mojego życia.
Rzeczywiście, od wczoraj z mojego życia zostały już chyba tylko
resztki. I weź tu się pionuj człowieku.
Obserwuj wątek
    • obywatel.pasazer Re: kiepski dzień 28.01.09, 09:04
      resztki powiadasz? moze sprobuj dac sprawe do sadu?

      deser.pl/deser/1,97052,6209504,Marcinkiewicz_pozwie_Super_Express_.html
      • nienill Re: kiepski dzień 28.01.09, 09:21
        ciekawe ile w stanach moznaby dostac za brak akceptacji ze strony
        rodzicow i dlugoletnie przebywanie w niesprzyjajacym rozwojowi
        otoczeniu


        a ja tego pana nie rozumiem
        tak jak nie rozumialam nigdy
        dlaczego on taki godny zaufania byl? wyjasni ktos?
        • obywatel.pasazer Re: kiepski dzień 28.01.09, 09:33
          a czyjego zaufania? pana prezesa? w "zakletych rewirach" szef interesu dal na
          buty zmywaczowi tacek i mowi ze, zawsze lepiej dac temu co nic nie ma na buty,
          niz temu co cos ma na cos innego, bo wieksza wiernosc i wdziecznosc bedzie.

          aczkolwiek do kazia bardziej pasowalby analogiczny film "wodzirej"
          • nienill Re: kiepski dzień 28.01.09, 09:42
            obywatel.pasazer napisał:

            > a czyjego zaufania?
            nosz kurcze narodu :(
            • obywatel.pasazer Re: kiepski dzień 28.01.09, 09:50
              bo polacy niekoniecznie cenia u wladzy tak zwanych "mezow stanu" tylko swojakow
              np do 160 na prezydenta.
          • obywatel.pasazer Re: kiepski dzień 28.01.09, 09:45
            kazimierz ulegl znieksztalceniu poznawczemu. media go rpzop[ieszczaly robily co
            chcial, mowily mu co chcial uslyszec i wydalo mu sie ze nad nimi panuje jest
            wielkim PR-owcem. moze jak rozpieszczane dziecko uznal ze ma wladze nad matka.
            • gabi_niedzisiejsza Re: kiepski dzień 28.01.09, 10:05
              Co wy z tym Kaziem, tabuny ludzi się zakochuje, zdradza i rozwodzi i
              nikt nawet palcem nie kiwnie, a Kazio to już chyba zasłużbył na
              pomnik z brązu przynajmniej pt. rozwodnik dziesieciolecia
              • obywatel.pasazer Re: kiepski dzień 28.01.09, 10:15
                no wlasnie rozwodza sie i nikt z rozwodnikow nie kiwa palcem, a kaziu kiwnal
                palcem na media dumnie i nawet fotke przyslal narzeczonej. a do wpierdalania sie
                w rodzine zchnowcy pierwsi zawsze byli, to czemu w rodzine zchnowca sie nie
                powipierdalac
                • gabi_niedzisiejsza Re: kiepski dzień 28.01.09, 10:20
                  Może pogadajmy o czymś innym, temat rozwodów jest dzisiaj dla mnie
                  nie do strawienia.
                  • obywatel.pasazer Re: kiepski dzień 28.01.09, 10:25
                    tez tak mysle. porozmawiajmy o szkolnictwie. wchodzi mlodzieniec do klasy po
                    feriach a tam dzieciaki wyjmuja fakt i rzza ze tatus juz nie kocha nieco
                    zaokraglonej w biodrach mamuski i sobie rucha za granica.
                    • gabi_niedzisiejsza Re: kiepski dzień 28.01.09, 10:29
                      A czy to taka różnica, zaokrąglona czy nie, znam piękne, mądre,
                      pracowite i cudowne kobiety, które faceci spuścili do kanalizacji w
                      bezczelny sposób
                      • obywatel.pasazer Re: kiepski dzień 28.01.09, 10:33
                        w wieku lat czternastu rozne rzeczy maja znaczenie, a ja tak lagodnie, bo jezyk
                        gimnazjalisty jest dosadniejszy.

                        a gabi znow o rozwodach, czy kobieta bez faceta to doprawdy jak ryba bez wody?
                        • gabi_niedzisiejsza Re: kiepski dzień 28.01.09, 10:39
                          No bo właśnie to ten dzień nastał dziś, kiedy powiem mu, żeby się
                          wyprowadził, właśnie dziś i bardzo się boję co będzie dalej ze mną.

                          Stirlitz szedł ulicami Berlina, coś jednak zdradzało w nim szpiega:
                          może czapka-uszanka, może walonki, a może ciągnący się za nim
                          spadochron?

                          • obywatel.pasazer Re: kiepski dzień 28.01.09, 10:51
                            wszechswiat sie rozszerza, wszystko sie oddala od wszystkiego, teraz jeszcze
                            widzimy gwiazdy, kiedys gwiazdy uciekna i bedzie ciemne niebo. taka natura
                            wszechswiata. oddalamy sie od niemowlecia, jest owszem sila grawitacji i takie
                            tam popedy ale sil silniejszych nie przewaza, w koncu wszystko zmierza do
                            dezinegracji.
                            • gabi_niedzisiejsza Re: kiepski dzień 28.01.09, 10:58
                              czyli poza chwilą na zawsze jesteśmy skazani na samotność, ile
                              trzeba mieć siły, żeby świadomośc tego nie odebrała tchu
                              • obywatel.pasazer Re: kiepski dzień 28.01.09, 11:03
                                jesli chodzi o sile w kosmosie Archimedes powiedzial : dajcie mi punkt oparcia a
                                porusze ziemie. czy silniejszy bedzie grek? zmieni tylko perspektywe, dystans
                                kija daje wiecej sily
                            • nienill Re: kiepski dzień 28.01.09, 10:59
                              sie rozmarzylam

                              a to niebo bez gwiazd to kiedy nastanie?
                              • gabi_niedzisiejsza Re: kiepski dzień 28.01.09, 11:16
                                Kto pamięta taka piosenkę Kultu, gdzie padło takie zdanie: Taki
                                dzień bez wiary w cud, dzis taki dzień.

                                Stirlitz wchodzi do gabinetu Muellera:
                                - Nie chciałby pan pracować dla radzieckiego wywiadu? - pyta. -
                                Nieźle płacą.
                                Zszokowany Muller patrzy podejrzliwie. Stirlitz zmieszany idzie do
                                drzwi. Przystaje:
                                - Nie ma pan przypadkiem aspiryny? - pyta. Wie, że ludzie
                                zapamiętują tylko koniec rozmowy.

    • scandala Re: kiepski dzień 28.01.09, 12:35
      boże.

      wszystkie dni są złe
      a chwile radości gorzkie
      i nie ma po co. dla sztuki tylko
      i po to by ludziom się wydawało, że Cię lubią
      żeby mnie się wydawało, że lubią
      ale nie działa, skoro się wie, że się zawiedzie
      kwestia czasu.

      i co z tego?
      • gabi_niedzisiejsza Re: kiepski dzień 28.01.09, 13:38
        A ja lubię jak mnie lubią i jestem taka dziwną osobą, którą wszyscy
        lubią, tylko przyjaciół nie mam wcale, ani jednego, może stawiam
        zbyt wysokie wymagania przyjaźni, a może wcale nie chcę mieć
        przyjaciół, bo nikt nikogo nie słucha, każdy mówi o sobie, a ja
        wszystkich słucham a jak powiem coś o sobie to czuję się jakbym się
        publicznie rozebrała, taki wstyd i zażenowanie
        • scandala Re: kiepski dzień 28.01.09, 14:23
          gabi_niedzisiejsza napisała:

          > i jestem taka dziwną osobą, którą wszyscy lubią,

          mnie też lubią. dopóki mnie nie poznają bliżej.
          bo jestem łoś i nie potrafię odmawiać.

          > nikt nikogo nie słucha, każdy mówi o sobie, a ja
          > wszystkich słucham a jak powiem coś o sobie to czuję się jakbym się
          > publicznie rozebrała, taki wstyd i zażenowanie

          ciekawe. chciałabym odzyskać poczucie wstydu.
          coś mi się skręciło w głowie parę miesięcy temu
          i pluję informacjami o sobie, nawet w gronach średnio znajomych
          chyba chcę, żeby wszyscy wiedzieli, że jestem nienormalna
          przynajmniej Ci, którzy w jakiś sposób wiążą ze się ze mną zawodowo

          poza pracą jestem sama. i pasuje mi to.
          • scandala Re: kiepski dzień 28.01.09, 14:26
            wyrzucanie z siebie nawet bardzo osobistych
            przed przypadkowymi słuchaczami
            trywializuje zmartwienia i odbiera im moc

            wszystko staje się tylko opowiadaną historią
            konwencja bajki, nieprawdy i niezwiązania z prawdziwą mną

            czyli z kim?
            • gabi_niedzisiejsza Re: kiepski dzień 28.01.09, 14:33
              Do tego trzeba być mitromanką, jedną znam bardzo zabawna, trzem
              osobom opowie trzy różne wersja tego samego zdarzenia, no i
              oczywiście spotkało ją w zyciu wszystko to co Ciebie tylko
              oczywiście w większej skali, ogólnie jest fajna, bo ciągle gada
              wobec czego mozna siedzieć cicho i się nie odzywać
              • olga_w_ogrodzie Re: kiepski dzień 29.01.09, 10:29
                niekoniecznie mitomanką.
                można być osobą, która latami dławiła się od szalejącego wewnątrz
                niej bydła i pary z ust nie puszczała.
                aż w końcu,
                będąc na granicy uduszenia się,
                zaczęła wypluwać wszystko i zobaczyła, że to wypluwanie
                co nieco zmienia.

                ale ogólnie,
                to może bezpieczniej jest siedzieć cicho, nikomu nie ufać,
                wyrzygać wszystko na kartce papieru, a potem ją spalić
                i do kibla.
                • olga_w_ogrodzie na kiepski dzień 29.01.09, 14:16
                  Dla tych co nie czytają książek :

                  Potop-
                  Kmicic jest warchołem i hulaką, ale poznaje fajną dupę, dostaje w
                  cymbał szablą od kurdupla, zostaje patriotą i Babiniczem, w wyniku
                  czego wysadza szwedulcom kolubrynę. Dupa się wzrusza i zostaje jego
                  łajfą.

                  Krzyżacy-
                  Krzyżacy porywają Danuśkę, ukochaną Zbyszka z Bogdańca. Na końcu
                  rozpierdziucha pod Grunwaldem. Krzyżacy giną.

                  W pustyni i w puszczy-
                  Arabowie porywają Stasia i Nel, przyszłą ukochaną Stasia.
                  Rozpierdziucha. Arabowie giną. Na końcu słoń.

                  Stary człowiek i morze-
                  Wypływa stary człowiek w morze, łowi rybę, ale inne ryby mu ją
                  zjadają i wraca.

                  Kordian-
                  Facet dużo myśli, wymyśla, że zabije cara, ale się rozmyśla.

                  Chłopi-
                  Przez 4 pory roku Jagna daje na boku.

                  Cierpienia młodego Wertera-
                  Facet poznaje kobietę. Zakochuje się. Strzela sobie w głowę. Nie
                  trafia. Umiera przez pół książki.

                  Król Edyp-
                  Główny bohater robi rozpierduchę, zabijając ojca, wpędza w kompleksy
                  sfinksa, podrywa starszą o kilkanaście lat babkę, która okazuje się
                  jego matką. Ona umiera, on ma kompleksy.

                  Kamienie na szaniec-
                  Rozpierducha tak jak na finale MŚ w siatkówce, ale bardziej
                  patriotycznie i to my byliśmy gospodarzami.

                  Anielka-
                  Karusek zobaczył Anielkę i zdechł.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka