Dodaj do ulubionych

cholerne psy!!!

05.03.09, 16:58
szczeka jak oblakana
pozera kable, plastik, metal i co jej pod pysk podleci
na dworze wciaga przez kaganiec kazde smierdzace paskudztwo
rozgryza koldry, poduszki i koce. moj ukochany patchwork zredukowala
do obrzydliwej, podziurawionej szmaty
smialkom przemieszczajacym sie po domu obgryza spodnie i spodnice
(pani zooterapeutka nazwala to ostatnie pieszczotliwie zachowaniem
lowczym)
w nierzadkich chwilach dysforii warczy wyjatkowo zlowieszczo i
gryzie do krwi

jakby tego wszystkiego bylo malo ostatnio zaczela nosem wylaczac
komputer. juz mi dzisiaj 4 razy wylaczyla!

zaraz_odwioza_mnie_do_tworek!!!!
Obserwuj wątek
    • loserka Re: cholerne psy!!! 05.03.09, 17:08
      > jakby tego wszystkiego bylo malo ostatnio zaczela nosem wylaczac
      > komputer. juz mi dzisiaj 4 razy wylaczyla!
      >

      Najwyraźniej chce Ci coś przekazać, Trist. Jak myślisz, co?
      • tristezza Re: cholerne psy!!! 05.03.09, 17:13
        a niby co? przeciez nawet nie forumuje wiec nie mam pojecia o co jej
        chodzi
        • loserka Re: cholerne psy!!! 05.03.09, 17:35
          tez nie wiem co - spróbuj się dowiedzieć. to nie takie trudne, mnie przynajmniej
          dogadywanie się z psami wychodzi jakoś lepiej niż z ludźmi.
    • beatrix-kiddo Re: cholerne psy!!! 05.03.09, 17:10
      to ja przestaję narzekać na mojego spaniela :-)
      Ukłony dla Was obu
      • tristezza Re: cholerne psy!!! 05.03.09, 17:17
        my to sobie mozemy wymienic uklony, droga Mi, ale temu gadowi to Ty
        sie uczona bialoglowo klaniasz calkiem nieslusznie
        • beatrix-kiddo Re: cholerne psy!!! 06.03.09, 06:47
          bo ja z natury uprzejma jestem ;-)
          no niech będzie, że kłaniam się Tobie, a jej kłania się mój rozwydrzony cocker.
          Może jej hydroksyzynę zapodaj?
    • lucyna_n Re: cholerne psy!!! 05.03.09, 17:54
      obejrzyj sobei na tvn style taki program "ja albo mój pies"
      • tristezza Re: cholerne psy!!! 05.03.09, 18:14
        niech zgadne: po tytule sadzac chodzi o to kto kogo za pysk wezmie.
        czyli zapewne teoria dominacji, ktora mi calkiem nie pasuje

        a czemu Ty Lucy to ogladasz? wydawalo mi sie ze nie przepadasz za
        psami. przypomnisz mi jak jest pies po poznansku, kiedys takiego
        fajnego slowa uzylas
        • nienill Re: cholerne psy!!! 05.03.09, 20:11

          > a czemu Ty Lucy to ogladasz?

          nie wiem czemu oglada Lucyna,

          ale pewnie ja tez moglabym to ogladac tak jak mogę ogladac "supernianie"


          żyłam raz z psem pod jednym dachem
          traktował mnie jak mebel, ktory wyroznial sie tym, ze mozna go bylo czasem
          poproscic o wyprowadzenie na spacer, gdy pecherz juz nie wytrzymywal, a
          wlascicielki nie bylo na widoku


          nawet pies mnie znielubił i stwierdzil, ze najlepiej mnie olać
          to jedno z moich najwiekszych zyciowych osiagniec
          • tristezza Re: cholerne psy!!! 05.03.09, 23:41
            ten pies najprawdopodobniej nie byl zdrowy Nienill. rozklad zaburzen
            psychicznych i zaburzen osobowosci wsrod psow jest podobny do tego u
            ludzi. psychiatryczna diagnostyka weterynaryjna tzw.szkoly
            francuskiej niewiele sie rozni od DSM-IV
            • rosie.mulligan Re: cholerne psy!!! 05.03.09, 23:48
              tristezza napisała:

              > psychiatryczna diagnostyka weterynaryjna tzw.szkoly
              > francuskiej niewiele sie rozni od DSM-IV

              odkąd jedno weterynaryjne małżeństwo
              chciało mi przekroić psa na pół, poczynając od głowy do ogona
              - nie mam zbyt wielkiego zaufania dla tej profesji.
              i kiedy słyszę o "psychiatrycznej diagnostyce weterynaryjnej"
              to raczej mi się nasuwa skojarzenie
              z kategoryzowaniem schorzeń weterynarzy
              niż ich pacjentów
            • nienill Re: cholerne psy!!! 06.03.09, 00:34
              pies byl jak najbardziej zdrowy, madry i dobry, choc czasem humorzasty (ale nie
              w stosunku do mnie)
              i ja go za nic nie obwiniam

              chcial nawiazac radosne relacje tak jak z kazdym innym czlowiekiem, ale jednak
              czasu spedzalismy wystarczajaco duzo i zauwazyl, ze moj entuzjazm w stosunku do
              niego jest raczej stonowany

              ja ze zwierzetami mialam kontakt w zyciu wlasciwie zadny
              i dlatego pies byl dla mnie stworzeniem zywym, ale nie wpadlam wystarczajaco
              szybko na to, ze takze rozumnym
              wiec porozumienie zdecydowanie nie mialo warunkow, aby sie rozwinac

              a z drugiej strony, chyba do konca czulam przed nim lęk
              bo to jednak ja bylam gosciem, a on byl silniejszy ode mnie
          • rosie.mulligan Re: cholerne psy!!! 06.03.09, 00:01
            nienill napisała:

            > żyłam raz z psem pod jednym dachem

            żyłam tak dwa razy

            Pan Pekińczyk próbował mnie wychowywać i mną rządzić -
            dopóki nie urosłam i wtedy byliśmy kolegami
            jego końcówka była ostatnią (jedyną) śmiercią
            która mną wstrząsnęła

            Mała Su - stworzenie, które daje mi niezasłużoną
            niekwestionowaną, stałą, niezależną od mojej nieobecności miłość
            i największa zdrada, której się dopuściłam w całym życiorysie
            to było zostawienie jej w rodzinnym domu

            wygląda na to, że kochać potrafię tylko psy
            choć i tak miłość ta moja - gówno warta.
        • lucyna_n Re: cholerne psy!!! 06.03.09, 00:06
          jak się siedzi w domu około 23,5 godzin na dobę z czego niewiele daje
          się przespać, to się ogląda bardzo dużo rzeczy . Swoją drogą bardzo mi się
          podoba szkolenie właścicieli bo generalnie na tym to polega, żeby nauczyć ludzi
          co robić żeby pies mógł wreszcie być szczęśliwym zwierzakiem a nie robić za
          człowieka. Pues jest zwierzęciem stadnym, ustanawianie dominacji to jest jego
          naturalne zachowanie, w naturze podporządkaowuje się stadu lub podporządkowuje
          stado sobie. Ludzie stawiają psi świat na głowie i te zwierzaki zaczynają tak
          świrować jak to opisałaś w pierwszym poście.
          Kejtry niech se latają na dworze, najlpeiej po obszernym podwórzu, a nei w
          mieszkaniu, w mieszkaniu pies o ile nie jest buldożkiem angielskim nie ma nic do
          szukania. Wyjątek stanowią dl amnei psy tzw pracujące i towarzysze osób
          samotnych i starszych. Reszta to fanaberie ludzi które zmuszają biedne zwierzęta
          do jakże nędznej egzystencji w betonie. Wstyd uważać się za człowieka a
          skazywać na taki los zależne od siebie zwierzę.
          • tristezza Re: cholerne psy!!! 06.03.09, 10:18
            no wlasnie, kejtry, o to slowo mi chodzilo, dzieki Lucy:-)

            chetnie bym sobie z wszystkimi opiniami popolemizowala. ale ja
            niestety po odwyku jestem, a jak wiadomo chodzenie po bagnach wciaga.

            pozdrawiam wiec tylko drogie Panie oraz ich slodkie kejtry typu Frodo
            i spadam
            • beatrix-kiddo Re: cholerne psy!!! 06.03.09, 14:11
              Frodo dziękuje uniżenie.
              A nad tą hydroksyzyną to się zastanów.
              Chociaż na tego mojego pobudzonego gada nie działała, dopiero luminal pomógł.
              A w ogóle to po jakimś czasie się okazało, że poza nadpobudliwością nerwową miał chorą wątrobę, która go bolała i dlatego taki wściekły chodził, teraz bierze zwyczajny Hepatil, co w połączeniu z luminalem dało w efekcie psa-anioła :-)
              Tak sobie więc myślę, może przebadaj dokładnie Szczurię, może ją co boli? A jak nie, to luminal dopyszcznie i po krzyku.
              Uściski od nas obojga.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka