kefirka.de 26.03.09, 11:51 Mam nadzieję, że z Tobą wszystko ok. Brakuje mi Twoich postów. Odezwij się proszę. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olga_w_oknie Re: Do Gabi 26.03.09, 12:55 kefirka.de napisała: > Mam nadzieję, że z Tobą wszystko ok. Brakuje mi Twoich postów. Odezwij się pros > zę. Gabi jest tutaj:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=86891 Odpowiedz Link
gabi_niedzisiejsza Re: Do Gabi 26.03.09, 13:30 Ktoś za mną zatęsknił, jakie to miłe dziekuję Kefirko. A dzisiaj tak mnie wszystko przygniotło. Od wczoraj sępy polują na mnie, chyba wyczuwają padlinę, a ja wciąż dramatycznie macham skrzydłami resztką sił, żeby nie zaczęły mnie konsumować. Odpowiedz Link
mskaiq Re: Do Gabi 26.03.09, 14:02 Sepy moga nigdy nie doczekac sie padliny. Kiedys tez tak trzepotalem resztkami sil ale zmienilem. Nakrecalem moja negatywnosc, kazdy moj blad, porazka podwazala moja waertosc, sens. Pozniej zrozumialem ze w taki sposob robie wszystko aby sie zniszczyc samemu. Przestalem dodawac negatywnosc, zaczalem tworzyc w sobie pozytywnosc. Kazdy moj blad wybaczalem sobie, zrozumialem ze nie jestem doskonaly ze mam prawo popelniac bledy. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link
kefirka.de Re: Do Gabi 26.03.09, 14:09 Dobrze, że jesteś. Żeby uciec od irracjonalnego lęku czytam rożne wątki na forach. Zapominam wtedy na moment o mojej dzisiejszej beznadziei. Z jednej strony jesteś mi bliska, bo błyskotliwe poczucie humoru, chęć walki,nadwrażliwość i takie tam inne. Z drugiej strony z powodu sytuacji życiowej:rozwód, samotne wychowanie dzieci, walka z sępami. Trochę sobie poczytałam, mam nadzieję ,że cię to nie zrazi. Miałam podobnie, chyba (?) ciężej ale z pomocą boską i ludzką sobie poradziłam. Nie wiem czy masz wystarczające wsparcie w realu. Zadbaj o to, podniesiesz się i sępy odlecą. Odpowiedz Link
gabi_niedzisiejsza Re: Do Gabi 26.03.09, 14:27 U mnie też bardziej skomplikowane, bo o rzeczach najwazniejszych tu nie napisałam, bo zbyt trudne i osobiste, ale damy radę Kefirko. Panie Masek, znudził mnie Pan. Odpowiedz Link
kefirka.de Re: Do Gabi 26.03.09, 14:46 Gdzieś pisałaś z prośbą o namiar na miejsce pomocy dla dziecka. Jeśli to nadal aktualne i masz pocztę gazetową to mogę Ci napisać jak ja sobie radziłam. Nie wiem czy miałaś ten sam problem w związku, ale może tak. Jeśli nie, jestem pewna że tam Ci coś mądrego podpowiedzą. Odpowiedz Link
ellena_cyganka Re: Do Gabi 26.03.09, 15:34 Dziękuję Kefirko, na razie jakoś daję rade i mały trzyma się wspaniale, ale będę pamiętała i jakby co odezwe sie do Ciebie z prosbą o pomoc. Odpowiedz Link
kefirka.de Re: Do Gabi 26.03.09, 16:07 Super, że synek daje sobie radę. Ty sobie też będziesz coraz lepiej radzić. Dzięki za kciuki. Ja też za Ciebie trzymam. Odpowiedz Link
lucyna_n Re: Do Gabi 26.03.09, 19:06 radzi sobie radzi, to się wszystko okaże za wiele lat niestetyż, czy sobie poradził. Odpowiedz Link
kefirka.de Re: Do Gabi 26.03.09, 20:58 Kto Pytia nie błądzi ? Teraz ja bawię się w odgadywanie. Masz czarnego kota, szklaną kulę i brodawkę na nosie. O! PS. Żartowałam ;) Odpowiedz Link
gabi_niedzisiejsza Re: Do Gabi 27.03.09, 15:42 Kefirko, jeśli chcesz ze mną pogadać to szukaj mnie tam gdzie Olga ci podała w drugim poście. Nie mogę już się tu odnaleźć, szczur zdycha, a ja nie chcę razem z nim. Odpowiedz Link
lucyna_n Re: Do Gabi 27.03.09, 16:06 nie dramatyzuj, pojawilaś się w spokojnych czasach to Ci się wszystko wydaje groźne, tutaj są tylko burze w szklance wody, jedynym wyjątkiem była sprawa Aidki. Odpowiedz Link
kefirka.de Re: Do Gabi 27.03.09, 16:51 OK. Gabi. Ale nie wiem czy ja tam się znajdę. Chyba za blisko ziemi jestem, w depresji też nie latam wysoko. Co do szczura, to nie zginie, ale bez Ciebie będzie uboższy. Szkoda. Każdy tu "orze jak może", każdy zaspakaja swoje potrzeby. Jeśli ma się potrzebę kogoś trzasnąć a w realu nie ma takich możliwości, to się wali na forum. Zza węgła zawsze bezpieczniej. Mnie takie rzeczy nie ruszają. Mam świadomość i rozumiem z czego to wynika i tyle. Podobno depresja dotyka tych, którzy nie potrafią wyrażać w zdrowy sposób uczuć a zwłaszcza złości. Mnie to na pewno dotyczy. Może tu się trochę poduczę? A my pewnie jeszcze pogadamy w sieci, może nawet i tu. Odpowiedz Link
nienill Re: Do Gabi 27.03.09, 17:03 kefirka.de napisała: > ale bez Ciebie > będzie uboższy. oj nie wystarczajaco wysoko latasz z bogiem Odpowiedz Link
lucyna_n Re: Do Gabi 27.03.09, 16:05 myślisz że mi się to podoba że ludzka psychika jest jak walizka że co włożysz to i wyjmiesz? Nie podoba mi się i bardzo bym chciala żeby po człowieku spływało ale nei ma tak dobrze, sama na wlasnej skórze zresztą odczuwasz. Nie mam czarnego kota i wróżką nie jestem, do tego żeby stwierdzić że rozwod rodziców i ogólnie wszystkie problemy między rodzicami odbiją się na psychice dziecka to nie trzeba być wróżbitą. Wierzę że Gabi robi wszystko jak najlepiej dla dziecka i że jest szansa że to przejdzie w miarę ulgowo, ale nie ma tak żeby nic a nic nie wpłynęło, wszystko na człowieka wpływa, i na to nie da się poradzić nic. To znaczy na to tylko mas ci poradzi. Odpowiedz Link