Dodaj do ulubionych

Polecam ten ośrodek rehabilitacji po udarze

23.06.18, 13:57
Bogdan Rak (pacjent), Anna Kasak (opiekun) - przyjechaliśmy do Centrum Rehabilitacji NORMAN na 4 tygodnie, po pół roku od udaru niedokrwiennego - tak długi był czas oczekiwania na turnus, co bardzo mnie zastanowiło.....a teraz jestem mile zaskoczona postępami. Jeśli ktoś z Was znalazł się w podobnej sytuacji chętnie podzielę się doświadczeniem, tel. 575092054 i może sama też skorzystam z Waszych rad.

Odnośnie samego pobytu w ośrodku, to już w drugim dniu pobytu została odstawiona kula, noga lepiej się podnosi, ręka również zaczyna się poruszać - jest dobrze.

W drugim tygodniu bez problemu Bogdan zaczął przekręcać się na boki. W łóżku jest w stanie się podciągnąć do pozycji leżącej, co wcześniej było nie możliwe.

Dużym sukcesem jest jego psychika, zaczyna powracać w niego życie (dostrzega postępy). I to wszystko zasługa całego zespołu ludzi tu pracujących, rehabilitantów. Dlatego polecamy to miejsce z czystym sumieniem.

Pan Norman to bardzo sympatyczny człowiek, który stworzył ten ośrodek, dobrze, że jest takie miejsce. Ma zawsze czas, żeby dać dobre słowo i otuchę na lepsze jutro.

Pozdrawiamy serdecznie, Ania i Bogdan.

--
"Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie. Jako smakujesz, aż się zepsujesz." - J. Kochanowski.
Obserwuj wątek
    • karina2 Re: Polecam ten ośrodek rehabilitacji po udarze 27.09.18, 10:53
      Również polecam ośrodek rehabilitacji po udarze Norman. Udało nam się zarezerwować dość szybki termin, bo 2 miesiące od udaru mózgu. Musieliśmy wypisać mamę z oddziału rehabilitacyjnego i na całe szczęście, bo nawet nie znając się, odniosłam wrażenie, że więcej krzywdy niż pożytku. Rehabilitacja na oddziale w szpitalu to 20 minut dziennie, nic więcej nie mogliśmy robić, nawet zapewnić prywatnego rehabilitanta, który będzie pracował z mamą na oddziale, bo nie wyrazili na to zgody. Na szczęście wybraliśmy dobrze ośrodek Pana Normana, dzięki któremu mama, która miała masywny udar krwotoczny, zaczęła wchodzić po schodach!!!!! Nie tylko zresztą moja mama. Pacjenci, którzy byli na turnusie w tym samym czasie również czynili duże postępy. Bardzo profesjonalna kadra, która widać, że dobierana jest z bardzo dużą starannością. Rozmawiałam z wieloma osobami, które trafiły do tego ośrodka dopiero po roku lub dwóch latach po udarze mózgu i z łzami w oczach i niedowierzaniem, mówiły co było robione do tej pory i ile czasu zmarnowali. Stąd też ten wpis i ta informacja. Po pierwsze z wdzięczności, a po drugie po to, aby pomóc szukającym trafić na profesjonalną rehabilitację po udarze. Pozdrawiam.
    • mlynekkk Re: Polecam ten ośrodek rehabilitacji po udarze 18.10.18, 14:16
      OSobiście polecam w 100%. Wszystko co jest napisane w internecie, wszystkie opinie to najszczersza prawda. Lecieliśmy do Normana aż z Londynu. Na całych wyspach nie znaleźliśmy takiego ośrodka rehabilitacji po udarowej jak w Polsce. Warto.

      --
      "Czy to nie smutne, że większość ludzi musi zachorować, by zdać sobie sprawę z cudowności życia?" - Jostein Gaarder
    • sarnasiwa Re: Polecam ten ośrodek rehabilitacji po udarze 21.11.18, 13:19
      Dzięki takim wpisom jak te w tym wpisie sami trafiliśmy na Centrum Rehabilitacji Normana. Zdziwieni samymi pozytywnymi opiniami, a zarazem zachęceni poprzez wzbudzone światełko nadziei, które powoli zanikało, zdecydowaliśmy się zawalczyć jeszcze raz. Myślałam, że być może nawet ostatni, bo trudna sytuacja psychiczna nie tylko mojego męża, ale także i moja powodowała powoli to co najgorsze, czyli zaprzestanie działań. Dzisiaj jak to wspominam to łzy nachodzą mi do oczy. Nie wiem, czy to łzy smutku, że prawie zaprzepaściłam przyszłość męża i swoją razem z nim, czy łzy radości, że jednak znalazłam takie miejsce, które wznieciło od nowa ten płomyk nadziei, że może być lepiej, że jeszcze nie wszystko stracone, że można jeszcze wiele osiągnąć i jest to bardzo realne. I tak się stało. Stało się samo dobro. Rok czasu walczyliśmy bez skutku rehabilitując na nfz i prywatnie. Po 3 tygodniowym turnusie w ośrodku u Normana mąż wchodzi po schodach, je samodzielnie, goli się, chodzi do toalety. Wcześniej ledwo wstawał z wózka z moją pomocą. Ten komfort, który zyskaliśmy jest nieoceniony, bezwartościowy i do końca życia będziemy wdzięczni losowi, że tutaj trafiliśmy oraz wszystkim specjalistom ośrodka, którzy się przyczynili do naszego sukcesu.

      Podczas pobytu na rehabilitacji spotkałam niesamowicie życzliwych ludzi - pacjentów, którzy sami napisali nie jeden wpis na forach o ośrodku Normana po wcześniejszych turnusach. Część z nich podawała nawet numery telefonów, na które sama dzwoniłam, żeby dowiedzieć się więcej z pierwszej ręki. Dziękuję tym wszystkim ludziom, że nie umarliśmy psychicznie i zachęcam wszystkich do dzielenia się swoimi doświadczeniami, bo czasami można nawet nie zdawać sobie sprawy ile istnień ludzkich można uratować pomagając innym dotrzeć w miejsca, które im pomogą.

      My walczymy dalej życząc wam jednoczesnie jak najlepiej.
    • marika.muloseno Re: Polecam ten ośrodek rehabilitacji po udarze 10.03.19, 11:27
      O ośrodku rehabilitacji po udarze mózgu Pana Normana można napisać książkę. Zacznę od początku. Mam męża po udarze niedokrwiennym mózgu. Zaczęło się to tak, że osłabł, miał bełkotliwą mowę, osłabły mu kończyny z lewej strony. Na oddział trafił przytomny, ale bez kontaktu słowno logicznego, jak to zostało ujęte przez lekarzy. Zakwalifikowano go na leczenie trombolityczne. Stan był bardzo ciężki, kontaktu z mężem nie było. Dopiero kolejne doby przynosiły powolutku poprawę. Zaczął reagować na otoczenie i na nas. Cały czas przy nim byliśmy i do niego mówiliśmy. Jestem przekonana, że to dużo dało. Syn szukał w między czasie rehabilitacji, gdyż dochodziły do nas głosy, że na rehabilitację szpitalną nie mamy co liczyć ze względu na stan męża. Nie mogłam w to uwierzyć, że osoby w takim stanie jak mój mąż mogą być porzucone na pastwę losu, a osoby, które prawie same chodzą kwalifikowane są na rehabilitację szpitalną. Okazało się, że tak system działa i nie dotyczy to tylko nas. Na oddziale neurologicznym leżał pacjent po drugim udarze i polecił nam ośrodek rehabilitacji Norman w Koszalinie, w którym był na turnusie rehabilitacyjnym po pierwszym udarze i powiedział, że tym razem również tam jedzie. Tym samym znaleźliśmy również miejsce na mojego męża właśnie w tym ośrodku. Syn zadzwonił, dowiedział się, że terminy są odległe, ale na szczęście udało się przyjechać szybciej, bo zwolniła się miejsce, które dzięki Bogu przypadło nam. Brak kwalifikacji na oddział rehabililitacji, wic zabieramy męża do domu i przez miesiąc ćwiczy z rehabilitantem, by następnie trafić do ośrodka w Koszalinie. Przewieziony karetką ze względu na brak możliwości transportu samochodem osobowym. To co zastajemy na miejscu to bardzo niepozorne miejsce, które dalekie jest od warunków panujących w szpitalu. Przywitał nas sam dyrektor ośrodka, który nigdy nie chowa się za drzwiami gabinetu, a właściwie jego naturalnym środowiskiem pracy jest przebywanie i rozmawianie z pacjentami oraz ich rodzinami. Czuliśmy się bardzo zadbani tak zwyczajnie po ludzku dobrze traktowani, co było wielkim zaskoczeniem. W ośrodku nie było mowy o leżeniu w łóżku, co było możliwe dzięki urządzeniu pająk. Mobilizacja pacjenta do ćwiczeń zasługuje tutaj na pochwałę. Mąż po udarze był agresywny i pesymistycznie nastawiony do wszystkiego, również do nas. Szybko się denerwował i traktował nas tak jakby nie wiedział, że wszyscy chcemy mu pomóc. O dziwo w ośrodku poradzili sobie z nim bardzo dobrze, a to za sprawą odpowiedniego podejścia do pacjenta, luźnej wesołej atmosfery i empatii, co spowodowało, że mąż niespostrzeżenie zaczął ćwiczyć. Ludzie, którzy tam pracują mają w sobie tyle energii, że zarażają nią wszystkich dookoła tworząc miejsce, w którym czuliśmy się tak jak między znajomymi. I teraz najważniejsze, mąż nie jest już osobą leżącą. Jest osobą chodzącą. Po 3 tygodniach rehabilitacji zaczął chodzić o balkoniku, pod koniec turnusu o kuli. Pchał się na schody, ale to jeszcze nie ten etap. Ten niewyobrażalny postęp zawdzięczamy wszystkim pracującym w ośrodku rehabilitacji Norman. Myśleliśmy, że to już koniec, brak kwalifiikacji na rehabilitację szpitalną był jak gwóźdź do trumny, ale na szczęście okazało się inaczej. Pozdrawiamy serdecznie z warszawskiego Bemowa i życzymy dużo zdrówka.
    • koscielniak_h Re: Polecam ten ośrodek rehabilitacji po udarze 02.04.19, 09:09
      Przyjeżdżając do ośrodka Norman byłem pełen pesymizmu. Żona miała udar pięć tygodni wstecz. Po 3 dniach pobytu w ośrodku moje zdziwienie i zaskoczenie nie miało granic. W cudownej atmosferze czuliśmy się jak w swoim domu, a praca jaką wykonali rehabilitanci nie da się ocenić - szóstka z plusem!!!!!! Terenia zaczęła stawiać pierwsze kroki, samodzielnie siedzi, wstaje, zaczyna głośno się śmiać wymawiając pierwsze wyrazy. Zespół ośrodka powinien otrzymać "Order Uśmiechu". Nie mam słów podziękowania panu Normanowi, który był wszędzie, uśmiechnięty, dodając optymizmu. Takiego pobytu nie zapomni się. Wspaniały ośrodek, który będziemy polecać innym. Czekać będziemy z niecierpliwością na następny turnus.

      Z ogromnym podziękowaniem Teresa, Henryk i zięć Arek. Jeżeli potrzebujecie bardziej szczegółowych informacji o ośrodku Norman, podaję numer do zięcia 603456451.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka