17.04.13, 13:13
OMG, jaki człowiek durny!!! W sensie że ja. Chłopa nie ma, zjedzie za 3 tygodne jak dobrze pójdzie, a ja się wzięła za rewolucje ogrodowe. Zabronił dokupywać ziemię do podsypanaia, ok-nie zakupiłam. Wywaliłam lawendy-ryczy przez telefon, ze on kochał te lawendy i chce nowe. Nawtykam patyków, a nóż coś się ukorzeni. W poprzek ogrodu, który i tak miał zapowiedziane zmiany, posadziłam żywopłot żywotnikowy. Plan był na 2 rzędy, ale posadziłam 1 i tak zostanie. Teraz muszę resztę tujaków upchnąć dostosowując do nich mój plac budowy.
Zaraz pewnie mi paznokcie odpadną od ździerania darni ze starego trawnika (trawa, mech, jakieś skalne bylinki, rozchodniki, mlecze, dziewanny, szczaw, krwawniki) i tu pojawia się pytanie: czy myślicie, że jak machnę to wszystko na kompost, darń znaczy się z powybieranymi dwuliściennymi i palowokorzeniowymi- to będzie coś z tego? Czy lepiej dziurę na metr wykopać i zakopać syf?
Obserwuj wątek
    • lellapolella Re: Co robić 17.04.13, 13:54
      Trochę szalejesz ale właściwie co? Trzy tygodnie miałaś czekać?
      Ja takich syfów na kompost nie daję, bo się u mnie szybko robi i szybko zużywa, paskudy z pewnością by się nie zutylizowały. Takie cosie wywożę nad rzekę, gdzie podnoszę sobie grunt, jak już mam kupę wielką, to ją rozplantowuję chłopem, bo nienawidzę grabienia a potem nakrywam tym, co mam pod ręką: czarną włókniną albo warstwami skoszonej trawy.
      Zakopywać by mi szkoda było, no i jeszcze dziurę trzeba wykopać;P
      • dorka556 Re: Co robić 17.04.13, 14:10
        Ja wrzucam wszystko, razem z dwuliściennymi. Osobno kompostuję tylko skorupy z jaj.
        Bardzo długo rozkładają się a ja potrzebuję kompostu pod kwasolubne.
        • dorkasz1 Re: Co robić 19.04.13, 07:59
          Wszystko walę na kompost i przykrywam starym dywanem. Jak przesiewam, to odrzucam to, co się nie rozłożyło i wrzucam do ponownego rozkładania. Razem z takimi kawałkami starego kompostu wrzucają się bakterie i tym sposobem zaszczepiam nowy kompost.
          • yoma Re: Co robić 19.04.13, 12:47
            Wrzucam wszystko z wyjątkiem perzu. Boję się.

            Po czym odróżnić kompost zrobiony od jeszcze niezrobionego? Ten jeszcze niezrobiony jest już rozmarznięty, a ten zrobiony jeszcze nie :)

            Grzebnęłam wczoraj w zrobionym tam, gdzie rozmarzło po bokach, rój dżdżownic rozdarł na mnie pysk, że czego budzisz, jeszcze zima, chcemy spać! Gupie robale... I jak tu nie wierzyć w samorództwo? :)

            Dorkasz, a nie wysusza ci się za bardzo pod tym dywanem?
            • leloop Re: Co robić 19.04.13, 22:36
              > Dorkasz, a nie wysusza ci się za bardzo pod tym dywanem?
              odwrotnie, dywan zatrzymuje wilgoć. może tez być gruby karton co to najwyżej w końcu się rozłoży do kompostu ;)
    • leloop Re: Co robić 19.04.13, 08:58
      a ja dla trudnych chwastów robię osobny kompost w czarnym, plajstikowym. nasiona ponoć giną już w 60 stopniach. kompostu nie przesiewam bo u mnie on jest ciągle tak przesycony wilgocią, ze by mi łapy odpadły a dziury czegokolwiek do przesiewania byłyby wiecznie zatkane..
      • edziakrys Re: Co robić 21.04.13, 13:59
        Ale szczaw to muszę chyba powyciągać, bo obawiam się, że dziadostwo będzie dalej rosło. Korzeniska ma zdrewniałe jak od drzewa :(
        • dorkasz1 Re: Co robić 21.04.13, 19:46
          Szczawiu, perzu ci u mnie dostatek. Wszystko się rozkłada. Po roku zalegania w kompoście czasem trafiam na jakieś korzenie, ale żywe to one nie są, jeno nie do końca rozłożone. Tylko to, co nie jest przykryte na wierzchu wypuszcza zielone, ale wierzch ściągam i ładuję do ponownego kompostowania. Dywan świetnie trzyma wilgoć, no i światła raczej nie przepuszcza, tylko po bokach trochę.
          • lampka_witoszowska Re: Co robić 22.04.13, 10:30
            o, to dorzucę swoje trzy grosze - w pierwszy kompostownik ładowąłam jak leci, z korzeniami, ładnie wszystko zginęło: pokrzywy, trawa, wszystko, poza perzem, tę górkę, która nei została wywieziona do lasu, porósł w dużej mierze perz

            do drugiego kompostownika i trzeciego pod domem nadal rzucam wszystko, od króliczych bobków śp. Króliśki po kartony i niedrukowany papier, koszoną trawę i chwasty (poza perzem, pod domem nei mam) - i wszystko, poza skorupkami i orzeszkiem arachidowym w skorupce, wszystko się rozłożyło, nawet po roku cienkie gałązki wiśni

            to do czwartego na działce też właduję wszystko, bez perzu jednak
            • edziakrys Re: Co robić 22.04.13, 11:44
              To dobrze, nie muszę przebierać :) wszystko na kupie jest i razem będzie zlegiwać. Dzięki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka