Dodaj do ulubionych

connecting people

29.03.09, 10:12
"Dziś głowią się nad tym przede wszystkim lekarze, upatrujący w oksytocynie
nowej szansy na leczenie wielu schorzeń psychicznych, związanych z
nieprawidłowymi relacjami społecznymi. Wśród nich znajduje się autyzm, zespół
stresu pourazowego, pograniczne zaburzenie osobowości, fobia społeczna,
depresja i... zaburzenia erekcji. Tak, tak – hormon miłości ma coś do
powiedzenia i w tej kwestii, choć jego rola nie jest jeszcze do końca jasna.
Ale wiadomo już, że lek o nazwie sildenafil (bardziej swojsko – viagra)
zwiększa produkcję oksytocyny w mózgu. "

www.focus.pl/nauka/zobacz/publikacje/umysl-w-pieciu-kroplach/nc/1/do-druku/1/
Obserwuj wątek
    • nienill Re: connecting people 29.03.09, 11:22
      a tej oksytocyny to juz nie podaja w jakims areozolu do nosa?
      • koty_z Re: connecting people 29.03.09, 11:29
        oj tam, ja wkleilem ze wzgledu na ta viagre jako psychotrop.
        • nienill Re: connecting people 29.03.09, 11:31
          czyli nie dosc ze zaplodni, to jeszcze moze pomoze wychowac
          fajnie
          • koty_z Re: connecting people 29.03.09, 12:21
            czyli odwrotnie jak ssri

            Wzrost poziomu serotoniny daje poczucie błogostanu, spełnienia, wyzbycia się
            przyziemnych pragnień – innymi słowy prawdziwej nirwany. Dzieje się tak,
            ponieważ dochodzi wówczas do zahamowania aktywności układu „chcenia”,
            napędzanego dopaminą, ale skutkami są także osłabienie pożądania, podniecenia
            seksualnego, zdolności do przeżywania orgazmu i romantycznych porywów czy
            wreszcie generalnie przytępienie emocji. Ba, farmaceutyki zwiększające poziom
            serotoniny mogą wręcz osłabiać stabilność związków małżeńskich i zmniejszać
            płodność u obu płci!

            „Przemysł farmaceutyczny zainwestował krocie w skuteczną sprzedaż tych leków.
            Dzisiaj przyjmują je miliony ludzi na całym świecie, a kiedy na rynku pojawią
            się wersje generyczne tych specyfików, liczba ta z pewnością wzrośnie – coraz
            więcej osób będzie osłabiało swoją zdolność do zakochania się i wytrwania w miłości
            • nienill Re: connecting people 29.03.09, 12:59
              koty_z napisał:

              > czyli odwrotnie jak ssri


              czyli odwrotnie niz w realu

              najpierw zachowanie, (u)czucie, wrazenia zmyslowe
              a potem hormony, serotoniny, substanacje, ktorych nazw i dzialania jeszcze pod
              dwoch latach nie zapamietalam


              a na forum jak zawsze od dupy strony spraw rozwiazywanie
    • tristezza Re: connecting people 29.03.09, 12:15
      >autyzm, zespół
      stresu pourazowego, pograniczne zaburzenie osobowości, fobia
      społeczna,
      depresja i... zaburzenia erekcji

      Pan pozwoli, ze bez otwierania linka sie wypowiem.
      pamietam ze te oksytocyne aplikowal pani Anecie Krawczyk taki pan co
      poszedl siedziec, co to byl pomocnikiem weterynarza czy jakos tak.
      krotko mowiac, to by bylo bardzo mile, gdyby sie okazalo, ze ten
      specyfik ma tak ogromne spectrum dzialania. mozna by go bylo za pare
      groszy w kiosku na rogu kupic, a te bande psychiatryczna z reka w
      nocniku zostawic. zostawic tylko do czasu, az kolejna substancja
      rownie cudownie zadziala na pozostale klopoty z glowa. wtedy bande
      do uczciwej pracy rozpedzi sie na cztery wiatry.

      przepraszam jesli cokolwiek belkotliwie wyrazilam prosta mysl, ale
      ta zmiana czasu jest calkowicie masakryczna
      • nienill Re: connecting people 29.03.09, 12:39

        > przepraszam jesli cokolwiek belkotliwie wyrazilam prosta mysl, ale
        > ta zmiana czasu jest calkowicie masakryczna
        to trzeba bylo pieprzyc system i wstac godzine pozniej
        • tristezza Re: connecting people 29.03.09, 13:12
          to trzeba bylo pieprzyc system i wstac godzine pozniej

          ja zawsze pieprze system i wstaje pozniej.

          dzisiaj to ze trzy godziny za pozno.a tak chcialam gdzies byc:(
          pieprzona zmiana czasu.ta. bo ta pazdziernikowa to moze byc
          • nienill Re: connecting people 29.03.09, 13:21

            to trzeba bylo pieprzyc system od pazdziernika i wstawac godzine wczesniej
    • lucyna_n Re: connecting people 30.03.09, 10:24
      może to kwestaia dawki i okoliczności, ale dość traumatycznie wspominam podanie
      mi oksytocyny:P
    • mskaiq Re: connecting people 30.03.09, 10:49
      Jesli potrafimy kochac wtedy nie ma depresji ale aby kochac trzeba
      pokonac zlosc, strach, zal, niechec a przede wszystkim zrozumiec na
      czym polega milosc. Milosc to szacunek do drugiego czlowieka i do
      siebie, wybaczenie, radosc, rozumienie, wiara, ufnosc ale nie
      naiwnosc, itp.
      Mysle ze zwiekszenie oksytocony nie spowoduje ze zaczniemy kochac
      innych ludzi. Tego trzeba sie nauczyc, pokonac strach przed
      miloscia.
      Serdeczne pozdrowienia
      • najemnicy_jokera Re: connecting people 30.03.09, 11:21
        u pana to jak w bajce. ze jak bedziemy postepowac sprawiedliwie i dobrze, to los
        nas szczesciem wynagordzi. a tych co zle postepowali pokarze depresja. a mowia
        niektorzy ze to moralnosc przeciwko zywotnosci i jest odwrotnie niz w bajce.
        • nienill Re: connecting people 30.03.09, 12:27
          najemnicy_jokera napisała:

          >ze jak bedziemy postepowac sprawiedliwie i dobrze, to lo
          > s
          > nas szczesciem wynagordzi.
          wiara w takie bajki, to pierwszy krok do nerwicy wg pani horney
          z wiary sie rodzi żądanie, z żądań cała reszta
          • najemnicy_jokera Re: connecting people 30.03.09, 12:49
            ale to moze tez byc nie bajka tylko eufemizm. psu na sznurku uwiazanym mowi sie
            zeby sie nie szarpal to bedzie szczesliwy bo nie bedzie bolec.
            • nienill Re: connecting people 30.03.09, 12:52
              najemnicy_jokera napisała:

              > ale to moze tez byc nie bajka tylko eufemizm.
              za bardzo tego nie widze

              psu na sznurku uwiazanym mowi sie
              > zeby sie nie szarpal to bedzie szczesliwy bo nie bedzie bolec.
              dlatego ze sprawiedliwoscia trzeba uwazac
              bo skoro jest ten sznurek, to moze zawsze przyjsc pan i go podwiesic na jakiejs
              galezi
              choc piesek nie szarpal sie nigdy, a domownikow nie budzil po nocach
              • najemnicy_jokera Re: connecting people 30.03.09, 23:23
                > > ale to moze tez byc nie bajka tylko eufemizm.
                > za bardzo tego nie widze

                stan wzglednej stabilizaji, ktora kiedys byl depresyjny po prostu nazwal
                sszczesciem, nic sie nie zmienilo, tylko przywykl i zaklina sie ze jest dobrze
    • mskaiq Re: connecting people 30.03.09, 13:04
      najemnicy_jokera napisała:
      > u pana to jak w bajce. ze jak bedziemy postepowac sprawiedliwie i
      > dobrze, to los nas szczesciem wynagordzi. a tych co zle
      > postepowali pokarze depresja. a mowia niektorzy ze to moralnosc
      > przeciwko zywotnosci i jest odwrotnie niz w bajce.
      Mysle ze kiedy dzialamy sprawiedliwie i dobrze, wtedy jestesmy
      pozytywni, wtedy mamy dobry nastroj.
      Wielu badaczy wierzy ze przyczyna depresji jest zly nastroj. Uwazaja
      oni ze przyczyna zlego nastroju u czlowieka sa problemy zwiazane z
      serotoninem.
      Moim zdaniem przyczyna zlego nastroju jest nasza negatywnosc, zlosc,
      nienawisc, strach, zal, zazdrosc, zawisc, zlo, obmowa, itp. Te
      uczucia niszcza dobry nastroj tworza negatywny.
      Lekarze nadal nie wiedza czy depresja bierze sie z tego ze pojawia
      sie obnizony poziom serotaniny czy tez depresja powoduje obnizenie
      sie tego poziomu.
      Wedlug mnie kazda negatywnosc, kazde zlo ktore wyrzadzamy albo ktore
      jest nam wyrzadzane przynosi epizod depresyjny i obniza poziom
      serotoniny.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • najemnicy_jokera Re: connecting people 30.03.09, 23:22
        > Mysle ze kiedy dzialamy sprawiedliwie i dobrze, wtedy jestesmy
        > pozytywni, wtedy mamy dobry nastroj.

        no wlasnie, skad mialby byc ten zwiazek? wedle pana moralisci powinni
        wyprowadzac z depresji. panu sie chyba myli odlot z zachytem nad wlasna
        prawoscia, z rozwiazaniem problemow emocjonalnych, na zmiane, z tym zeby sie nie
        wierzgac na sznurku.

        > Wielu badaczy

        >Moim zdaniem

        oni badaja fakty, a pan uprawia propagande ideologiczna.


        rzecz wcale nie w tym ze pan przeciwstawia sie depresji endogennej, tylko nawet
        w tej wynikajacej z problemow emocjonalnych, bardziej pan po jej stronie staje
        niz po stronie zycia
        • mskaiq Re: connecting people 31.03.09, 03:22
          Niezwykle istotna sprawa w kazdym zyciu jest przekonanie ze nasze
          postepowanie jest moralne, ze nie musimy sie jego wstydzic.
          To dotyczy dziecka, przekonanie ze nie ranimy go, ze mu pomagamy
          przynosi dobre samopoczucie i satysfakcje.
          Kiedy jestesmy w zwiazku wtedy niezwykle wazna jest umiejetnosc
          rozwiazywania problemow ktore sie w nim pojawiaja. Oznacza to
          umiejetnosc wybaczania sobie i partnerowi, jesli to potrafimy zrobic
          wtedy potrafimy go zachowac i byc w nim szczesliwi.
          To samo dotyczy pracy, mozemy byc w niej szczesliwi albo
          nienawidziec jej.
          Umiejetnosc zycia decyduje o naszym nastroju, samopoczuciu. Naukowcy
          to rozumieja ale wielu z nich uwaza ze wystarczy zmienic poziom
          serotaniny aby nauczyc sie zyc i byc szczesliwym.
          Czy tak jest, nauka nie wie tego rowniez, porusza sie w swiecie
          hipotez.
          Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka