Dodaj do ulubionych

koniec majówki

03.05.09, 19:21
Koniec weekendu a ja czuje sie taka " niewyrażna". Czuje że coś sie
wydarzy, jestem zdenerwowana, przez te 3 dni zdemolowałam mieszkanie
przerzucając meble z kąta w kąt, nadrobiłam chyba wszystkie
zaległosci z ostatniego półroku. Wczoraj nawet spacer zafundowałam
sobie o 4 rano.
A teraz poprostu chce mi sie ryczeć :( i w zasadzie nie wiem
czemu . :(
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: koniec majówki 03.05.09, 19:33
      Dawno Cię nie było
      trafnie ujęlaś stan i mojego ducha,
      chodzę jak lew w klatce i czuję że coś jest nie tak mimo że teoretycznei niby
      jest tak jak być powinno. Też mnei tak dziwnie nosi a jednocześnie wszystko mnie
      męczy, miejsca sobe nie idzie znaleźć.
      • martyna2525 Re: koniec majówki 03.05.09, 20:57
        czasem,mam wrażenie,że tym niepokojem coś " wywołam", że to na co
        sprawia,że tak sie czuje przyjdzie,bo na to czekam.
        • lucyna_n Re: koniec majówki 03.05.09, 21:39
          ja mam tak że czuję że jak przestanę przewidywać nieszczęście to ono przyjdzie
          żeby ukarać mnei za brak czujności i bezczelną beztroskę.
          • martyna2525 Re: koniec majówki 03.05.09, 21:53
            Czy Tobie tez ten strach paraliżuje życie?
            To jest jak w piosence " w mojej głowie wojna". Taka wojna "tego co
            powinnam", bo tak lepiej z tym "co robię a mi szkodzi", a nie
            potrafię przestać.Jak jest żle czasem czuje jakby moje serce
            zatrzymywało sie na chwile, i nie staram sie wtedy wołać pomocy,
            kazdy normalny chyba by wołał- prawda?
            Strach, lęk czasem irracjonalny - dziś nie pozwoli mi zasnąć.
            Nie lubie tak sie czuć , pewnie nikt nie lubi.
            Mnie na szczęście zdaża sie to coraz rzadziej, może to i lepiej w
            końcu trzeba poukładać swój świat.
            • fall.apart Re: koniec majówki 03.05.09, 22:04

              jesli w jeden weeken nadrobilas zaleglosc z pol roku, to moze zwykly
              perfekcjonizm Ci dolega?




              zeby odkrecic ostatnie pol roku, to ja bym jakichs dwoch lat potrzebowala
              • martyna2525 Re: koniec majówki 04.05.09, 09:13
                ja chyba nie umiem odpoczywać ;( a każdy wolny dzień traktuje jako
                możliwośc nadrobienia, odrobienia czegoś tam :(
                • ellena_cyganka Re: koniec majówki 04.05.09, 11:11
                  Znam to, już nawet w niedzielę latam z odkurzaczem, a wczoraj tylko
                  państwowe święto powstrzymała mnie przed myciem okien i to po
                  czterech godzinach prowadzenia w środku dnia samochodu bez
                  klimatyzacji, ale jest na to sposób jeden, trzeba wyjechać z domu,
                  gdziekolwiek, mnie u mamy przechodzi i tylko tam mogę po prostu
                  siedzieć bezproduktywnie.
                  • lucyna_n Re: koniec majówki 04.05.09, 11:16
                    cholerka, obiecywalam sobei ten wolny weekend odpoczywać na maksa, a oczywiście
                    skonczyło się na nadrabianiu zaleglych spraw i wieczornym lęku przed całą tą
                    furą rzeczy co spadną wraz z poniedziałkowym rankiem a ja na nie nie mam siły.
                    Jakieś wewnętrzne niewolnictwo mam wszepione.
            • lucyna_n Re: koniec majówki 04.05.09, 11:13
              ten akurat strach nie paraliżuje mi życia, ale mam za to kilka innych strasznie
              głupich które trzymają się mnei jak pijany płota.
              Od kiedy pamiętam jakiś strach paraliżuje mi życie.
              • martyna2525 Re: koniec majówki 04.05.09, 22:51
                no włąśnie, uśiąść i nie myśleć o niczym bez wyrzutów sumienia, to
                chyba moje marzenie a chwile obecną. Nawet na spacerze myśle jak tu
                zrobić by wszystko pogodzić. A dziś zarwę kolejną noc na sprawy
                służbowe- to chore.Dlaczego tak trudno pewne rzeczy zmienić
                poprostu " olać " jak tylu ludzi wokół pewne sprawy i " nosić świat
                na patyku"? .Ktoś kiedyś mi powiedział że dom/porządek jest dla mnie
                a nie ja dla niego i mam dac na luz, tylko jak?
                połamane skrzydła wiecie jak bola?
                • ellena_cyganka Re: koniec majówki 04.05.09, 23:14
                  Ja wiem odczułam dotkliwie, nie warto tak się starać, zwyczajnie
                  postaraj się sprawić sobie przyjemności, pokochaj siebie, w jednym
                  Mask ma rację, trzeba lubić siebie, żeby lubić innych ludzi
                  • ichnia Re: koniec majówki 05.05.09, 08:01
                    ellena_cyganka napisała:
                    > w jednym
                    > Mask ma rację, trzeba lubić siebie, żeby lubić innych ludzi

                    Generalnie mask ma we wszystkim (no, prawie) rację, ale... no właśnie ;)
                    Gdybym zaczęła chodzić po ulicach z wielkim uśmiechem na twarzy i powtarzała
                    wszem i wobec: "miłość, miłość, miłość, dobro, dobro, dobro..." to w końcu
                    dostałabym w łeb. A przecież miałabym dobre intencje, no nie? ;))
              • lucyna_n Re: koniec majówki 04.05.09, 23:42
                pewne sprawy olałam w zeszłym tygodniu i teraz jest taka bryndza że... Dzisiaj
                postanowilam być dla siebie dobra i zrezygnowalam z jednego projektu. Może świat
                nie runie jak ja czegoś nei zrobię.
                Moje plany zawsze przerastaly moje siły, jak tylko złapię oddech to wszystko
                chcę zrobić/ nadrobić teraz zaraz natychmiast, pięć srok za ogon a potem zjazd i
                kompletna rozwałka i nic już nie mogę i trzeba uniki robić i przed ludźmi co
                chcą jakichś wytłumaczeń, czegoś się domagają i wogóle...strach do maila zajrzeć.
                • martyna2525 Re: koniec majówki 05.05.09, 09:34
                  ja zauważyłam inną rzecz w ostatni czwartek w pracy, że ludzie są
                  po..... i to oni nakręcaja to wszystko( w sensie petenci/klijenci/
                  ci ci którzy cos od nas chcą).Zagotowałam jak kobieta mi zkwitowała
                  moje wyjście z gabinetu " chyba pani żartuje"( notabene wyjście do
                  domu) myślałam że uderzę ja w ł.. . Cały dzień nie bylam w stanie
                  wyjśc gdziekolwiek i za czym kolwiek przez takie larwy a onaaa..
                  Tak się jeszcze zastanawiam co będzie jak komuś przyłożę w koncu w
                  ten %^&*%^&*(&& ( czytaj głowę)? Coraz częściej mi sie taki agresor
                  włącza.
                  • mskaiq Re: koniec majówki 05.05.09, 12:35
                    Zewnetrzne przyczyny maja olbrzymi wplyw na depresje, potrafia
                    stworzyc bardzo silny epizod depresyjny albo zlosc ktorej nie sposb
                    opanowac.
                    Potrafie juz nie reagowac na zewnetrzne prowokacje, udowodnilem to
                    sobie wielokrotnie.
                    Kiedy reaguje na prowokacje zloscia, zalem albo epizodem depresyjnym
                    to do dzialania innej osoby przeciwko mnie dodaje moja wlasna
                    agresje przeciwko sobie.
                    Zlosc, nienawisc, niechec przeciwko innej osobie przynosi szkode tej
                    osobie ktora ja wywoluje w sobie. Przestalem to robic, po co dzialac
                    przeciwko sobie ?
                    Tego agresora Martyno2525 mozna sie pozbyc, nie jest latwo, ale
                    naprawde warto.
                    Serdeczne pozdrowienia.
                    • martyna2525 Re: koniec majówki 05.05.09, 21:48

                      Pozbędę sie go jak pójde na urlop, to zawsze pomaga.A agresor tylko
                      potwierdza zmeczenie.Jeszcze tylko miesiąc, 30 dni wytrzymam.
                      połamane skrzydła wiecie jak bola?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka