groteskowa_swinia_bez_klasy
12.05.09, 18:40
się ma przyjaciela, który jest zdania,
że leczenie przymusowe stosowane w myśl ustawy
psychiatrycznej /zagrożenie dla swego życia lub otoczenia/
nigdy nie przyniesie efektów, bo, wg niego, to co na siłę skutecznym
nie bywa.
się ma także psychiatrę, która wczoraj powiedziała była,
iż ta ustawa o leczeniu bez zgody pacjenta,
jest zbawienną.
się jej opowiedziało więc o pewnym przypadku osoby w manii,
która została zmuszona do leczenia w szpitalu, mimo, iż
jej przypadek nie spełniał warunków ustawy.
i owszem, dokonywała osoba czynów nieracjonalnych i się samej
uważało, iż powinna być leczona,
bo czyny owe, aczkolwiek życiu osoby oraz jej otoczenia nie
zagrażały, mogły spowodować wiele komplikacji w jej bytowaniu
/łącznie z zagrabieniem dóbr materialnych znajdujących się w
mieszkaniu osoby poprzez m.in. sprowadzanie do domu obcych panów,
dawanie kluczy do chaty obcym ludziom etc./
a psychiatra powiedziała, że jak kto w manii, to nie ma szans na
wygraną w sądzie i już.
się w ogóle nigdy nie słyszało, by kto kiedy wygrał w tego typu
sprawie w sądzie.
się samej było onegdaj w sytuacji,
kiedy zażądało się sądu, by wypuścili ze szpitala.
podówczas przyszła sędzina do szpitala spisać wstępny protokół,
ale też od razu powiedziała, że okoliczności zwiezienia mnie do
szpitala były takie, iż szans się nie ma na odzyskanie wolności.
- Na dodatek - poinformowała też - Lekarze będą na panią wściekli,
bo zamiast leczyć pacjentów,będą odciągani od swych obowiązków,
by składać zeznania.
się zatem zrezygnowało,
a sędzina umarzając sprawę rzekła była: - Gratuluję pani rozsądku.
hmmm...
a psychiatra powiedziała, że, gdyby kto wezwał pogotowie do osoby,
która nie ma zbyt dużego apetytu i rezygnuje ze spożywania pokarmów,
to też możnaby capnąć osobę niejedzącą
do szpitala siłą, bo byłoby zagrożenie życia.
hmmmm...po raz drugi.