16.06.09, 11:25
dumała, dumała i się chyba się jednak za te przetwory działkowe
wzięła.
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: A Kefirka 16.06.09, 11:51
      albo to jednak o te tarczyce chodzilo i euthyrox zadziałał,
      • ellena_cyganka Re: A Kefirka 16.06.09, 12:34
        No to by sie wzięła i zwierzyła.
    • kefirka.de Re: A Kefirka 16.06.09, 14:41
      A kuku ! Jestem. Nie wyzdrowiałam jeszcze, na nieszczęście lub szczęście (nie
      wiadomo co w efekcie dla mnie lepsze by było). Oczywiście gdybym stanęła na
      prościutkich nóżkach to bym wszem i wobec to oznajmiła. Tak bez słowa bym sobie
      nie poszła. Niemniej z kolan co dnia się powolutku podnoszę.
      Aż 5 dni się leśniczówkowałam. Dobrze mi było jak cholera, pomimo zmiennej
      pogody. Proste życie leśnika i praca na roli, nocne śpiewy przy ognisku mi
      służą. Zyskałam też nową przyjaciółkę, wylałam na nią nadmiar moich uczuć
      miłosnych. Drapałam ją miotłą z wierzbiny, słodko do niej przemawiałam,śpiewałam
      piosenki Czerwonych Gitar a ona stała nieruchomo pomrukując z zadowolenia.
      Znajomy sąsiad zazdrosny był strasznie o tę nowa przyjaźń i z tego powodu parę
      razy awanturę z nią wszczął. Kobitka jednak odważna, więc go pogoniła. Za to
      potem w rekompensacie musiałam i jego tą wierzbiną drapać i w domu przenocować.
      Przed powrotem do Wawy doła załapałam i w tym dole teraz sobie siedzę. Ale w
      piątek znów wybywam.
      • ellena_cyganka Re: A Kefirka 16.06.09, 14:44
        Tak myślałam, że odmęty zieloności cie pochłonęły, dobrze, że jesteś!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka