Dodaj do ulubionych

Mask mi zabił ćwieka

19.06.09, 15:58
Na snajperskiej depresji, będzie cytowanie cytowanego:

">Każdą z trzech 50-osobowych grup pacjentów z głęboką depresją
>poddano innej terapii. Jedni mieli przyjmować lekarstwa
>antydepresyjne drudzy tylko wykonywać ćwiczenia, a pozostałym
>kazano robić jedno i drugie. Po czterech miesiącach od 60 do 70
>procent badanych w każdej grupie „przestało cierpieć na depresję” —
>podaje biuletyn. Jednakże pół roku później pacjenci leczeni za
>pomocą ćwiczeń „czuli się lepiej pod względem emocjonalnym
>i fizycznym; odsetek nawrotów choroby wynosił tylko 8 procent”,
>podczas gdy w wypadku osób biorących lekarstwa — 38 procent, a
>pacjentów z trzeciej grupy — 31 procent. "

Czy to oznacza, że branie leków zwiększa o 23% ryzyko nawrotów nawet przy
jednoczesnym stosowaniu maskoterapii, w porównaniu z samą maskoterapią?
Obserwuj wątek
    • nienill Re: Mask mi zabił ćwieka 19.06.09, 16:22
      ci z gleboka depresja pajacyki robili?
      juz to widze
      • plta Re: Mask mi zabił ćwieka 19.06.09, 21:10
        niemiecki duch szkoleniowy jest taki ze nie siedzi sie tylko na dupie na terapi,
        tylko rano musza biegac.
        • nienill Re: Mask mi zabił ćwieka 19.06.09, 21:15
          jesli nie na dupie, to tylko taka forme uznaje
          www.youtube.com/watch?v=4ULVQOneeZE
          • plta Re: Mask mi zabił ćwieka 19.06.09, 21:21
            a co to za starocie, jakas moda na oldskul wsrod mlodziezy? wchodze do kina na
            wojne polsko ruska i tematyka jak z zamierzchlej epoki traispotingu i pulp
            fiction. az smak narkotykow poczulem w ustach
            • nienill Re: Mask mi zabił ćwieka 19.06.09, 21:38
              no to masz
              www.youtube.com/watch?v=TXYyStWlJtY&feature=related
            • nienill Re: Mask mi zabił ćwieka 19.06.09, 21:45
              www.youtube.com/watch?v=Lo2cSq3s4NM
              ciekawe jakiej odżywki używa
              • gntnm Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 12:08
                mi sie podobal tylko ich pierwszy przeboj, nawet nie tyle muzyka choc ujdzie, co
                jakos tak fajnie ogolnie wygladalo. a tak to ja tak zwanej alternatywy nie
                trawie co sie nia okresla takie zespoly jak placebo myslowitz. przeciez do
                takiego grania na gitarze to harcerza mozna zatrudnic.
                • nienill Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 13:06
                  gntnm napisał:

                  > mi sie podobal tylko ich pierwszy przeboj,
                  ktory masz na mysli? bo ja za mala bylam i nie wiem co pierwsze sie wybilo

                  nawet nie tyle muzyka choc ujdzie, c
                  > o
                  > jakos tak fajnie ogolnie wygladalo. a tak to ja tak zwanej alternatywy nie
                  > trawie co sie nia okresla takie zespoly jak placebo myslowitz. przeciez do
                  > takiego grania na gitarze to harcerza mozna zatrudnic.
                  ale odpowiednio mlodego
                  zeby barwa glosu pasowala



                  a co do harcerzy
                  to ostatnio odkrylam to: „Kto to jest harcerz? – To dziecko ubrane jak idiota,
                  pod dowództwem idioty ubranego jak dziecko.”
                  bardzo mi sie podoba
                  • gntnm Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 13:13
                    www.youtube.com/watch?v=R-fJ9ROrW08
                    • nienill Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 13:24
                      bo jako peirwsza mysl pojawilo mi sie to
                      www.youtube.com/watch?v=JgbkDyuG-MM
                      • gntnm Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 13:28
                        alez ja nie mam pojecia co. tamto wtedy lecialo ciagle w mtv i tylko z tego
                        znalem placebo. ja wtedy bylem hipisem jak i wielu, w liceum bylo tylko dwoch
                        chlopcow placebo podobnych. ubierali sie cokolwiek wyrafinowanie.
                        • nienill Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 13:31
                          gntnm napisał:

                          > alez ja nie mam pojecia co. tamto wtedy lecialo ciagle w mtv i tylko z tego
                          > znalem placebo. ja wtedy bylem hipisem jak i wielu, w liceum bylo tylko dwoch
                          > chlopcow placebo podobnych. ubierali sie cokolwiek wyrafinowanie.

                          pewnie teraz sa stylistami i kupe kasy na tym zbijaja
    • plta Re: Mask mi zabił ćwieka 19.06.09, 21:06
      moze efekty uboczne sa lekarstw. jak jest mozliwosc nieingerowania w organizm
      to zawsze lepiej nieingerowac. jesli cpanie powoduje depresje, to czemu
      psychotropy by nie mialy rozlegurowac mozgu
      • nienill a tak na marginesie.... 19.06.09, 21:12
        forum.gazeta.pl/forum/w,22,96838440,96838440,Czy_ktos_zazywal_lek_depresyjny_o_nazwie_Asentra_.html
        czyli jednak pisac te litanie w ulotkach dla wlasnego bezpieczenstwa musza
        • plta Re: a tak na marginesie.... 19.06.09, 21:16
          jak mialem depresje dwa lata temu, to po wzieciu lekow mialem jeszcze wieksza.
          no wtedy przez ponad tydzien to jakbym z grobu wstawal. ale przynajmniej
          schudlem, bo miesiac prawie nic nie jadlem, zarowno w trakcie depresji jak i tej
          lekowej. ciekawe czy sie nie boja ze ktos w lep sobie nie palnie po kuracji.
          • nienill Re: a tak na marginesie.... 19.06.09, 21:17
            plta napisał:

            > ciekawe czy sie nie boja ze ktos w lep sobie nie palnie po kuracji.
            po zrzuceniu nadwagi? w zyciu
      • dolor Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 00:08
        Czyli pajacyki leczą równie skutecznie (albo równie nieskutecznie, bo samo mija)
        co antydepresanty? I na dodatek to antydepresanty powodują nawroty? Jeszcze
        pomyślę, że awersja do lekarzy naprawdę mi łba nie rozpieprzyła, tylko uratowała
        . Dziwne to badanie, szkoda że z cukrowymi tabletkami jednocześnie nie
        porównywali, bo nie wiadomo czym leczyli.
        • nienill Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 00:16
          dolor napisał:

          > Jeszcze
          > pomyślę, że awersja do lekarzy naprawdę mi łba nie rozpieprzyła, tylko uratował
          > a
          uratowala przed czym? a Pan nie ma nawrotow tak czy inaczej?
          • dolor Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 00:31
            Przed gorszym i niepotrzebnym. Na razie sypiam jak dziecko nienarodzone. Co
            zaraz zresztą znów uczynię.
            • nienill Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 00:41
              dolor napisał:

              > Przed gorszym i niepotrzebnym.
              tam stopnia nie mierzyli
              rozklad zero-jedynkowy
              • dolor Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 08:36
                No tak, musiałbym się podzielić na kilka grup i porównać ilość nawrotów przy i
                bez różnych terapii. Cóż, gdy nie mam osobowości mnogiej.
                • nienill Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 09:38
                  dolor napisał:

                  > No tak, musiałbym się podzielić na kilka grup i porównać ilość nawrotów przy i
                  > bez różnych terapii. Cóż, gdy nie mam osobowości mnogiej.
                  nie wiedze zwiazku


                  chce zobaczyc tych w glebokiej, ktorzy te pajacyki robili
                  a jesli grupe podzielili losowo, to wcale bym sie nie zdziwila, gdyby pozbierali
                  osoby nie z depresja, a tym slynnym sralismazgalis

                  wiec normalne, ze takich ludzi cwiczenia fizyczne pobudza, a utrwalony ich nawyk
                  bedzie wplywal pozytywnie na zdrowie



                  odkad jestem na forum mam okazje obserwowac krucjate i miazdzenie "wez sie w garsc"
                  i wszyscy dra sie, ze z definicji pajacykow nie wolno zalecac, bo ich sie robic
                  nie da

                  a teraz wyciagacie badania, w ktorych pajacyki tak samo mozliwe do zastosowania
                  jak lykanie prochow

                  cos nie gra


                  ja depresji nie mialam, to nie wiem jak jest
                  ale zdecydujcie sie w koncu, drogie Forum
                  • gntnm Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 09:57
                    a skad odgadniesz co jest gleboka wedle psychiatry obecnie?

                    odkad jestem na forum mam okazje obserwowac krucjate i miazdzenie "wez sie w ga
                    > rsc"
                    > i wszyscy dra sie, ze z definicji pajacykow nie wolno zalecac, bo ich sie robic
                    > nie da


                    tylko ze tam ich biora w galopy i sport kaza uprawiac. na fitnes ludzie tez sie
                    zapisuja z przymusu, choc za darmo moga robic to samo czesto, bo ktos ich wezmie
                    w garsc. do gabintetu depresiaczek jakos doszedl, to moze nie umrze od szybszych
                    ruchow.
                    • dolor Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 10:24
                      > do gabintetu depresiaczek jakos doszedl, to moze nie umrze od >szybszych ruchow.

                      Fakt, jedyne momenty, gdy dałbym się do gabinetu zaciągnąć, to te, w których nie
                      mogłem wstać. Ale w te szybsze ruchy w ciężkiej depresji też za bardzo nie wierzę.
                      • gntnm Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 10:32
                        i minela? jak ladnie.

                        w uprawianie sportu w depresji ciezkiej nie wierze, ale moze tez chodzic o
                        zapobieganie nawrotom. a w depresjach pomniejszych jak najbardziej sport pomaga.
                        i w dodatku nie ma dysfunkcji seksualnych tylko w raczej w druga strone.
                        • dolor Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 11:08
                          > i minela? jak ladnie.

                          Matuszka Wikipedia podaje, że "Około 10% populacji cierpi na depresję. 25%
                          epizodów trwa krócej niż jeden miesiąc. 50% ustępuje przed upływem trzech
                          miesięcy. Depresja ma skłonność do nawrotów. 75% chorych zachoruje ponownie w
                          ciągu 2 lat od wyleczenia poprzedniego epizodu." Nigdy jakoś poważnie mnie nie
                          rozłożyło, maksymalnie po kilku dniach byłem w stanie z łóżka wyleźć i
                          nieudolnie człowieka udawać, mocno tylko bełkoczącego i półprzytomnego. A i tak
                          za każdym razem mi się wydawało, że gorszego stanu w żaden sposób znieść się nie
                          da. Pewnie też się da, ale podziwiam tych, co to przeszli żywi.

                          > w uprawianie sportu w depresji ciezkiej nie wierze, ale moze tez >chodzic o
                          > zapobieganie nawrotom. a w depresjach pomniejszych jak najbardziej >sport pomaga

                          Może i pomaga, sam mogę tylko powiedzieć, że mnie jak nie dawałem sobie spokoju
                          z ćwiczeniami w nawrotach, to wydawało mi się, że czuję się o wiele gorzej i
                          dłużej trwa, nim dojdę do w miarę normalnego, ale zawsze w końcu te wysiłki co
                          do wysiłków zarzucałem, z faktycznie pomocnym uczuciem ulgi, że już się
                          wygłupiać nie będę dłużej tracąc energię nie na niezbędne do przetrwania.
                          • gntnm Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 11:28
                            a co pan cwiczy? bo akurat bieganie to ma duzo prozdrowotnych funkcji. ale
                            cwiczenia silowe dla osobnika w depresji to chyba nie jest dobry pomysl. moze to
                            byc sposob wrecz w druga strone jak mi sie wydaje.
                            • dolor Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 11:38
                              Możliwe. Ale nie mam kolan na bieganie, zwłaszcza po asfalcie. A np. jazda na
                              rowerze, gdy go jeszcze miałem, też nijak nie pomagała, najwyżej zabić się mogła
                              pomóc kilka razy. Teraz to głównie jakieś tam skłony, brzuszki itp. Jakbym
                              dopadł jakiś kawał góry, to najchętniej bym nordic walkingu popróbował. Ale mi
                              raczej nie grozi.
                              • gntnm Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 12:22
                                mi w zeszlym roku rower pomogl. jezdzilem najmniej dwie godziny dziennie latem
                                do pracy ale i nie palilem wtedy. byla poprawa wyrazna.
                                • dolor Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 14:06
                                  Swego czasu jeździłem do pracy trzy razy w tygodniu tak 45 minut w jedną stronę,
                                  plus wszędzie gdzie się dało i w weekendy dla przyjemności, po dwóch miesiącach
                                  już ledwo jeździłem, tzn. ze skrętami i hamowaniem na czas miałem problem, a
                                  potem już ze wstawaniem w ogóle. Jak dla mnie to ćwiczenia w remisji są jak
                                  najbardziej ok, ale jak zaczyna łapać coś poważniejszego, najlepiej natychmiast
                                  sobie odpuścić. No chyba że w warunkach ambulatoryjnych, gdzie żarcie pod nos i
                                  nocnik, jak potem nie da rady się ruszyć.
                                  • gntnm Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 14:16
                                    o to na rente panie dolor.
                              • nienill Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 13:13
                                no to stacjonarny
                                audiobooka na uszy i zapieprzasz az milo
                        • nienill Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 13:12

                          > w uprawianie sportu w depresji ciezkiej nie wierze, ale moze tez chodzic o
                          > zapobieganie nawrotom. a w depresjach pomniejszych jak najbardziej sport pomaga
                          > .
                          > i w dodatku nie ma dysfunkcji seksualnych tylko w raczej w druga strone.
                          no wiec na milosc boska jak mozna powaznia dyskutowac nad tak nieprecyzyjnymi
                          tekstami?
                    • nienill Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 13:10
                      gntnm napisał:

                      > a skad odgadniesz co jest gleboka wedle psychiatry obecnie?
                      no wlasnie nie wiem
                      i nie wiem tez kogo nazwali osobami z depresja w tym badaniu

                      ale wiem, ze istnieje cos takeigo jak to sralis mazgalis

                      wiec dopoki sie nie dowiem, nie bede czytala uwaznie tych wszystkich cyferek,
                      badan, linkow i komentarzy
                      i nie bede miala okazji wytykac w nich roznic miedzy procentami a punktami
                      procentowymi
                      bo te notki prasowe to mozna sobie serdecznie wsadzic, koniec
                      • dolor Re: Mask mi zabił ćwieka 23.06.09, 12:35
                        nienill napisała:


                        > i nie wiem tez kogo nazwali osobami z depresja w tym badaniu
                        >
                        > ale wiem, ze istnieje cos takeigo jak to sralis mazgalis
                        >
                        > wiec dopoki sie nie dowiem, nie bede czytala uwaznie tych wszystkich cyferek,
                        > badan, linkow i komentarzy
                        > i nie bede miala okazji wytykac w nich roznic miedzy procentami a punktami
                        > procentowymi
                        > bo te notki prasowe to mozna sobie serdecznie wsadzic, koniec

                        Nazwali 50-latków i starszych, i w ogóle samo badanie mało przypomina to, co z
                        niego wyciągnięto:
                        archinte.ama-assn.org/cgi/reprint/159/19/2349.pdf
                        • nienill Re: Mask mi zabił ćwieka 23.06.09, 13:14
                          yyyyy....
                          wiec moge tego nie czytac?
                  • dolor Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 10:32
                    > > No tak, musiałbym się podzielić na kilka grup i porównać ilość nawrotów p
                    > rzy i
                    > > bez różnych terapii. Cóż, gdy nie mam osobowości mnogiej.
                    > nie wiedze zwiazku

                    No tylko porównując z sobą w innym życiu mógłbym powiedzieć, czy robiłem mądrze,
                    czy głupio, czy sobie pomogłem, czy zaszkodziłem.

                    > odkad jestem na forum mam okazje obserwowac krucjate i miazdzenie "wez sie w ga
                    > rsc"
                    > i wszyscy dra sie, ze z definicji pajacykow nie wolno zalecac, bo ich sie robic
                    > nie da a teraz wyciagacie badania, w ktorych pajacyki tak samo mozliwe do
                    zastosowania
                    > jak lykanie prochow

                    Mask wyciągnął, nie wiem skąd, a mnie się spodobały. Wcale z nich nie wynika, że
                    sport wyciąga z ciężkiej depresji, równie dobrze jakakolwiek terapia może tak
                    działać. A o niemożności ćwiczeń w ciężkiej już zacząłem do Maska pisać, ale
                    skasowałem, bo mnie ta reszta tekstu uderzyła. Jedyne pozytywne w tych
                    pajacykach może być to, że jak już kogoś zetnie, to najpierw ciężko uwierzyć, że
                    nic nie można, a potem, że się to kiedyś skończy (na ile w ogóle myśleć się da).
                    Więc jak się ktoś już do łóżka przyzwyczai, może nie zauważyć momentu, gdy dałby
                    radę się ruszyć.

                    > ale zdecydujcie sie w koncu, drogie Forum

                    Jeszcze tego brakuje, żeby drogi forum miał jedną, niezmienną prawdę do
                    przekazywania. Forum też się uczy.
                    • gntnm Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 10:34
                      bo dziala tylko co? dziala tylko placebo
                    • nienill Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 13:19
                      dolor napisał:

                      > > > No tak, musiałbym się podzielić na kilka grup i porównać ilość nawr
                      > otów p
                      > > rzy i
                      > > > bez różnych terapii. Cóż, gdy nie mam osobowości mnogiej.
                      > > nie wiedze zwiazku
                      >
                      > No tylko porównując z sobą w innym życiu mógłbym powiedzieć, czy robiłem mądrze
                      > ,
                      > czy głupio, czy sobie pomogłem, czy zaszkodziłem.
                      nie widze zwiazku

                      ja pisze, ze senna dzisiaj jestem, a pan, ze truskawki podrozaly



                      > A o niemożności ćwiczeń w ciężkiej już zacząłem do Maska pisać, ale
                      > skasowałem,
                      szkoda


                      bo mnie ta reszta tekstu uderzyła. Jedyne pozytywne w tych
                      > pajacykach może być to, że jak już kogoś zetnie, to najpierw ciężko uwierzyć, ż
                      > e
                      > nic nie można, a potem, że się to kiedyś skończy (na ile w ogóle myśleć się da)
                      > .

                      > Więc jak się ktoś już do łóżka przyzwyczai, może nie zauważyć momentu, gdy dałb
                      > y
                      > radę się ruszyć.



                      spoko
                      to sobie teraz dorabiajcie ideologie do czegos czego nie ma, zeby jak najlepiej
                      rzeczywistosc odzwierciedlala

                      >
                      > > ale zdecydujcie sie w koncu, drogie Forum
                      >
                      > Jeszcze tego brakuje, żeby drogi forum miał jedną, niezmienną prawdę do
                      > przekazywania. Forum też się uczy.

                      tia.... bo przeciez na koncu wszyscy powinnismy pamietac, ze pan Dolor przekonan
                      nie ma zadych
                      on tylko wkleja linki na forum, ktore lubi, aby sobie ponapierdalac w wolnej chwili
                  • aurelia_aurita Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 11:59
                    z autopsji: usiłowanie ćwiczeń w ciężkiej depresji to tak jak usiłować ćwiczyć
                    przy gorączce 39,5 st. pewnie kilka tych pajacyków i pompek się da. problem w
                    tym że jak te kilka z ogromnym trudem zrobisz to odchorowujesz przez następny
                    tydzień.
                    • gntnm Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 12:04
                      depresje mijaja, lagodnieja. kilka pompek i pajacykow to chyba niewiele da.
                      wogole to chyba powinny byc zajecia takie bardziej dotleniajace ruchowe. silowe
                      najmocniej obciazaja uklad nerwowy, najlatwiej wlasnie o objawy depresji przy
                      przetrenowaniu. a postepy depresiaczka w tym nikle, zniechecajace.
                    • nienill Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 13:21
                      aurelia_aurita napisała:

                      > z autopsji: usiłowanie ćwiczeń w ciężkiej depresji to tak jak usiłować ćwiczyć
                      > przy gorączce 39,5 st. pewnie kilka tych pajacyków i pompek się da. problem w
                      > tym że jak te kilka z ogromnym trudem zrobisz to odchorowujesz przez następny
                      > tydzień.
                      a wiec dziekuje za swiadectwo pierwsze

                      ktos jeszcze moze sie podzielic doswiadczeniem?

                      bo tutaj dyskusja jak widze wyleciala w kosmos i panowie sobie o depresji na
                      ksiezycu rozmawiaja i cwiczeniach, ktore jak najbardziej sa mozliwe (najlepiej w
                      stanie niewazkosci)
        • gntnm Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 09:20
          > Czyli pajacyki leczą równie skutecznie (albo równie nieskutecznie, bo samo mija
          > )
          > co antydepresanty?

          skutecznie, nawet to jest zobrazowane, opisane. uprawianie sportu
          antydepresyjnie wplywa. mask tu ma calkowita racje, to jedna rzecz w ktorej ma
          racje. nawet te same rejony mozgu sie zgrubiaja.

          Jeszcze
          > pomyślę, że awersja do lekarzy naprawdę mi łba nie rozpieprzyła, tylko uratował

          a ja pomysle ze pan wogole nie mial powodu tam isc skoro nie poszedl. a przeciez
          pan najbardziej na forum psychiatrie wychwalal.


          • dolor Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 10:54
            gntnm napisał:

            > skutecznie, nawet to jest zobrazowane, opisane. uprawianie sportu
            > antydepresyjnie wplywa. mask tu ma calkowita racje, to jedna rzecz w ktorej ma
            racje. nawet te same rejony mozgu sie zgrubiaja.

            W zapobieganiu nawrotom pomóc to może, ale że w leczeniu epizodu depresyjnego -
            nie wierzę.
            >
            > a ja pomysle ze pan wogole nie mial powodu tam isc skoro nie poszedl.

            Mam taką nadzieję, zresztą podejrzewam, że spora część tych, która poszla, nie
            miała powodu, bo nie miala czego oczekiwać.

            > a przeciez
            > pan najbardziej na forum psychiatrie wychwalal.

            Ja to najbardziej placebo wychwalałem:) Do znudzenia powtarzałem, że psychiatria
            na obecnym poziomie to jak medycyna z czasów upuszczania krwi. Tylko czasem nie
            ma wyboru. Ale przed następnymi pokoleniami rysuje się wspaniała przyszłość. A
            że uważam, że nadal jeszcze dokąd człek ma dość sił, żeby się przed
            zaciągnięciem do psychiatry móc obronić, bronić sie powinien, przecież nie będę
            tego każdemu wypisywał, bo jak się mylę, to jemu beztrosko życie spierdolę, a
            jak już ktoś polazł, też nie widzę powodu, by mu radośnie głosić, że znów coś
            źle zrobił, bo posłuchał rad większości.
            • gntnm Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 11:01
              > W zapobieganiu nawrotom pomóc to może, ale że w leczeniu epizodu depresyjnego -
              > nie wierzę.

              obowiazku nie ma. nie bardzo wiem co w tym bulwersujacego. kwestia jest
              glebokosci depresji. jak to jest depresja kliniczna, z urojeniami, to watpie
              zeby z takim osobnikiem cos mozna bylo zrobic zeby pobiegal. jesli to jest
              depresja przecietnego depresiaczka ambulatoryjnie leczeonego to czemu nie.
              • dolor Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 11:12
                Z samego tekstu Maska wynika, rezultaty podobne bez względu na metodę.
                • gntnm Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 11:23
                  no to ze prozac daje rrezultaty podobne na depresje jak trzy miesiace biegania
                  to wiadomo nie od dzis. ale ugoloniac ze kazda terapia takie by przyniosla to
                  nie mozna. ten sport to w zadnym razie funkcji placebo tu nie pelni w tym badaniu
                  • dolor Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 11:29
                    W tym badaniu nic nie pełni funkcji placebo, w tym jego słabość.
                    • gntnm Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 11:32
                      sa badania zwiazane z wplywem sportu na zdrowie, w tym takze na mozg.
    • laurpi Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 03:32
      Mi wychodzi z obliczeń, że nie o 23%, ale o 23 punkty procentowe, a
      to wychodzi więcej o 3 i 7/8 czyli ok. 394%. Chyba, że gdzieś się
      machnęłam?
      • dolor Re: Mask mi zabił ćwieka 20.06.09, 08:23
        Racja:) Czego to się człowiek na szczurze nie nauczy, dzięki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka